Serwus,

​

czy mamy na sali redditorów mieszkających w Holandii?

​

Jako, że jedyne co Polsce zawdzięczam to **astma i depresja** (a przez rozpieprzenie przez **PiS,** w trakcie mojego absolutorium państwowej uczelni na której studiowałem, to nawet wykształcenia nie udało mi się wyhaczyć) – nareszcie udało mi się narzeczoną namówić, żeby stąd się zawinąć..

Nie mamy wielkich potrzeb, po prostu marzy nam się życie w kraju, gdzie aborcja nie jest penalizowana, a para gejów nie musi się bać o wpierdol za każdym rogiem. I fajnie by było, żebyśmy nie musieli się martwić, czy starczy nam na jedzenie do pierwszego.. I tutaj, mimo mojego uwielbienia państw nordyckich decyzja padła na Holandię.

​

I bardzo byłbym wdzięczny za pomoc, jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie przy wyjeździe/życiu w tymże kraju:

​

– **jak w ogóle wyjechać**..? Prawdę mówiąc, mimo dobrej znajomości angielskiego nigdy nawet nie byłem za granicą.. Czy jadąc “w ciemno” **znając jedynie angielski** **będę w stanie wynająć mieszkanie** (zaczepiwszy się najpierw gdzieś np. w hotelu/pensjonacie chociażby przez [booking.com](https://booking.com)) i potem **znaleźć na własną rękę pracę**? Czy może próbować wynająć mieszkanie, jeszcze przed wyjazdem? Nie mam prawdę mówiąc pojęcia jak się za to zabrać..

Obecnie myślimy o odłożeniu amortyzatora finansowego (10-15k), żeby być w stanie awaryjnie przeżyć na miejscu chociaż ze dwa miesiące i w razie niepowodzenia wrócić (na szczęście mamy gdzie). Czy może jednak warto się rozejrzeć za polskimi, januszowymi pośrednikami?

– czy w ogóle jako niebieskokołnierzykowy pleb ze wschodu, wynajmujący we dwójkę mieszkanie radę tam się utrzymać..? Jakich zarobków mogę się spodziewać? Bo z tego co się orientowałem, ceny wynajmu mieszkań wypadałoby liczyć koło 1k ojro.

– szukając na start pracy prawdopodobnie w **logistyce magazynowej** (nie mam nic przeciwko bycia szeregowym magazynierem, obecnie jestem specjalistą w dużej firmie telekomunikacyjną i w stolicy ledwo można za to wyżyć..), gdzie szukać miejsca do zamieszkania – w większych miastach/na obrzeżach?

– nawiązując trochę do powyższego, czy ktoś może robił tamtejsze uprawnienia na wózki widłowe? Mam UDTowskie uprawnienia do obsługi wózków, ale z tego co się orientuję są one wyłącznie nasze wewnętrzne i nie obowiązują za granicami.

– narzeczona od jakichś 10 lat pracuje w przedszkolu (niestety nie ma kierunkowego wykształcenia), gdzie może kobieta znaleźć zatrudnienie, czy szukać w jakiejś lekkiej konfekcji/produkcjach, jak wygląda pod tym kątem tamtejszy rynek pracy..?

​

– i może z dość specyficznych spraw.. czy jest szansa **wynieść się tam z dwójką kotów** – tj. wynająć mieszkanie z dwójką zwierząt domowych? Nie wiem jak patrzą się na to lokalni landlordzi..

​

Z góry dziękuję ogromnie za pomoc. Jest duża szansa, że ten post może mieć duży wpływ na nasze życie. A nie ukrywam, że przy kilku wątkach dotyczących migracji na naszym kochanym er Polska przewinął się niejednokrotnie temat Holandii, myślę, że miało to niemały wpływ na nasz pogląd o tym kierunku..

10 comments
  1. Siemaneczko, jestem jednym z nich 🙂
    Jeśli masz znajomego tutaj to poproś o pomoc, o przygarnięcie itd. Jeśli nie jest Ci tak latwo, kolorowo to agencja pracy która zaoferuje pokój, albo dom pracowniczy. A później pójdzie z górki. Służba zdrowia to dramat. 😄

  2. podsumujmy – jesteś gejem, który chciał sobie zrobić aborcję, ale PiS ci nie pozwolił i wpadłeś w depresję, przez co nie skończyłeś studiów i chcesz wyemigrować do Holandii, żeby tam zamieszkac z dwójką kotów

  3. Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie kwestie, ale tak to wygląda z mojego doświadczenia.
    Pięć tysięcznie około miesięcznie na wszystko schodzi. Wynajmuję z znajomą mieszkanie 80m2 za ringiem Amsterdamu. Płacimy 1650 euro miesięcznie bez mediów. Media to 122 euro za prąd 14 za wodę i 25 internet i telefon (w euro). Moja rada jest, znaleźć za wczasy coś na wynajem, bo ciężko jest, zwłaszcza że często wymagane jest aby zarabiać 2x czynszu (czasem więcej). Jeśli chodzi o zwierzęta, to w moim przypadku nie możemy, ale często ludzie “przemycają”. Z językiem nie ma problemu 99% rozmów można po angielsku. Zarobkowo, to z mojego przykładu robię jako kurier rowerowy za 12/h brutto.
    Mam nadzieję, że się przyda.

  4. Czyli podsumowując to chcecie wyjechać a nawet nie wiecie czy się tam dacie radę utrzymać i czy dostaniecie pracę jaka was interesuje. Traci to magicznym myśleniem że za granicą Polski wszystkie problemy znikają

  5. Po siedmiu latach emigracji w NL, komuś kto tam jedzie mogę powiedzieć tyle – bądź ostrożny w kontaktach z naszymi rodakami. Holandia to najłatwiejszy kraj to emigracji i tyczy się to każdego elementu który przeszkadza Ci w Polsce. Wszelkie sebiksy, “dobre chlopaki” z wyrokami prędzej czy później wylądują tam. Albo już siedzą od kilku lat.
    Holandia jest ciekawym krajem, mentalność jest dość specyficzna więc z początku ciężko może być zlapac jakieś przyjaźnie z Holendrami. Jednak zapewniam że się da i jak trafisz w fajne towarzystwo to nigdy nie poczujesz się jak “gość” w obcym kraju. 🙂

  6. Nie do końca rozumiem… pracujesz jako specjalista w firmie telekomunikacyjnej i znasz angielski. Dlaczego nie szukasz zatrudnienia w swojej specjalizacji?
    Możesz mieć problem ze znalezieniem pracy w magazynie jeśli twoje CV będzie pokazywało doświadczenie jako specjalista.

  7. Znajomi wyjeżdżają sezonowo na zbiory warzyw i owoców na parę miesięcy w roku, mieszkają zawsze na pokojach w domach z innymi Polakami, niestety potwierdzają że ciężko z rodakami i że patologia jest raczej powszechna. Prace znajdują przez pośrednika, ale polecają sprawdzać opinie o nich w internecie na forach i grupach. Zarobki przy mieszkaniu i pracy na wsi, pozwalają im na spokojny standard życia na miejscu, plus przywiezienie pieniędzy do Polski. Oboje bez wyższego wykształcenia i z bardzo słaba znajomością języka angielskiego.

  8. W Holandii mieszkałem łącznie 5 miesięcy i wróciłem tu niedawno po roku w Polsce. Najłatwiej Ci będzie wyjechać przez biuro pracy, jest pełno takich w Polsce, szukaj z dobrymi opiniami. Szukasz u nich pracy, zgłaszasz się i oni Ci ogarniają mieszkanie oraz transport do NL.
    Lokalizacje jakie się trafiają to hotele pracownicze, pokoje, domki jednorodzinne z innymi ludźmi. Aktualnie mieszkam w domku jednorodzinnym ze współlokatorami i jest spoko. Płacisz około 100 euro tygodniowo za lokalizację, 25 euro sobie dolicz na ubezpieczenie zdrowotne w przyszłości możesz sobie odliczyć ten koszt.
    Na początku musisz wyrobić BSN (burgerservicenummer) żeby móc zacząć pracę. Jak jesteś na miejscu możesz się rozjerzec za mieszkaniem do wynajęcia na prywatnie. Nie polecam się wybierać w region Noord-Brabant, dużo ludzi mało mieszkań. Szukaj pracy 13 euro wzwyż. Jak masz pytania to pytaj śmiało

Leave a Reply