Średnioroczna inflacja w 2022 r. prawdopodobnie przekroczy 10% – wynika z najnowszej projekcji NBP. W 2023 r. będzie tylko nieznacznie niższa, a nawet w 2024 r. raczej nie wróci do celu inflacyjnego.

10 comments
  1. Jak dla mnie to analizy NBP są tyle warte co słowa Sasina, kolejni gówniani prorocy, także spodziewam się spokoju xD

  2. jak będa ostre ruchy dotyczące sankcji na energię z Rosji i dalszy wzrost cen energii to może być więcej niż 10% i wątpię, żeby tarcza antyinflacyjna skończyła się w lipcu, pewnie ją przedłużą

  3. Dwie uwagi: 1. Prognoza NBP prawie na pewno będzie zaniżona/optymistyczna. 2. Mowa jest o średniorocznej inflacji, a nie o inflacji na koniec roku. Zilustruję różnice:

    Niemalże dokładnie rok temu, 8 marca 2021, [NBP prognozował na 2021 inflację na poziomie 3,1%](https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/inflacja-bedzie-wyzsza-nbp-zaktualizowal-swoje-prognozy/6zdm7mr).

    Faktyczna [inflacja średnioroczna w 2021 wyniosła 5,1%](https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/dispatches/gus-inflacja-srednioroczna-w-2021-r-wyniosla-51-proc).

    Inflacja rok do roku [w grudniu 2021 wyniosła 8,6%](https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-w-grudniu-2021-roku,2,122.html).

    Jeśli więc NBP szacuje 10%, to pewnie faktycznie będzie z 12%, a skoro zaczęliśmy rok z około 9%, to żeby średnia w roku wyszła 12% to być może skończymy rok z 15% [*].

    [*] „Analiza” oczywiście z dupy, czyli prawdopodobnie oparta na tym samym źródle co projekcja NBP.

  4. Jeżeli NBP z Glapińskim na czele prognozuje ze inflacja przekroczy 10% to może znaczyć ze będzie deflacja

Leave a Reply