Taka moja mała teoria spiskowa. Anonymous to wcale nie Anonymous tylko hakerzy służb jakichś krajów, zapewne USA.
Dlaczego? Anonymous zawsze chuja robiło oprócz kłapania gębami w sieci i byciem edgy. Czasem udało im się wyświetlić jakieś głupoty na jakiejś mało ważnej stronie i tyle. To tacy edgelordowie, których bawi udawanie wielkich hakerów w sieci.
Dopiero ostatnio, chyba po raz pierwszy w historii zaczęli odnosić jakieś większe sukcesy. I tak nie bardzo spektakularne ale też nie małe. Wnioskuję z tego, że służbom USA dużo wygodniej jest walczyć z Rosją za maską “mitycznej, nieuchwytnej, międzynarodowej grupy hakerów”.
Ale tak jak mówię, to tylko teoria spiskowa, bez żadnych sensownych podstaw.
1 comment
Taka moja mała teoria spiskowa. Anonymous to wcale nie Anonymous tylko hakerzy służb jakichś krajów, zapewne USA.
Dlaczego? Anonymous zawsze chuja robiło oprócz kłapania gębami w sieci i byciem edgy. Czasem udało im się wyświetlić jakieś głupoty na jakiejś mało ważnej stronie i tyle. To tacy edgelordowie, których bawi udawanie wielkich hakerów w sieci.
Dopiero ostatnio, chyba po raz pierwszy w historii zaczęli odnosić jakieś większe sukcesy. I tak nie bardzo spektakularne ale też nie małe. Wnioskuję z tego, że służbom USA dużo wygodniej jest walczyć z Rosją za maską “mitycznej, nieuchwytnej, międzynarodowej grupy hakerów”.
Ale tak jak mówię, to tylko teoria spiskowa, bez żadnych sensownych podstaw.