Fajna historia, ale czemu ten żołnierz nie zgłosił się do jakiegoś dowódcy, czy coś. Im chyba najłatwiej skontaktować się ze służbami odpowiednimi w USA. Kurde zadzwonił bym do tego Teksasu na najbliższy posterunek policji. Nie hejtuje, stres itp. ale chyba byłoby szybciej.
Troche sceptycznie ale… zona miala czas zadzwonic do polski do meza, a nie mogla wykrecic 911?
No fajnie, ale mąż to trochę nie ogarnięty wybierając taką krętą drogę.
4 comments
Lubię historie, które dobrze się kończą.
Fajna historia, ale czemu ten żołnierz nie zgłosił się do jakiegoś dowódcy, czy coś. Im chyba najłatwiej skontaktować się ze służbami odpowiednimi w USA. Kurde zadzwonił bym do tego Teksasu na najbliższy posterunek policji. Nie hejtuje, stres itp. ale chyba byłoby szybciej.
Troche sceptycznie ale… zona miala czas zadzwonic do polski do meza, a nie mogla wykrecic 911?
No fajnie, ale mąż to trochę nie ogarnięty wybierając taką krętą drogę.
Comments are closed.