Tusk szykuje plan gospodarczy. W planach transformacja energetyczna, wsparcie dla rozwoju AI, deregulacja oraz wzrost inwestycji w gospodarkę

by k890

17 comments
  1. Deregulacja? Chyba w przepisach dla deweloperów, dotyczących miejsc parkingowych xD

  2. deregulujmy psiembiorcow, oni mają tak cienszko, po co im te kontrole i raporty, przecież wiadomo że psiembiorca to uczciwy chłop, sól ziemi, tej ziemi,

  3. Oprócz transformacji energetycznej cała reszta to zbędne wywalanie pieniędzy w błoto.

  4. Uuuuu… słowo-klucz: *deregulacja*; i już wiem, że będzie chujowo.
    Nic tak nie mówi “Jestem kiepskim mistrzem gry” jak wyrwanie kilku stron z ksiażki z regułami.
    Doprecyzować reguły? Można, jak najbardziej. Zmienić? Czemu nie? Jeju, można nawet wyrzucić całą ksiażkę z zasadami i zastąpić ją nową i zacząć grać w kompletnie inną grę ale zmuszanie graczy do grania w istniejące gry z okrojonymi zasadami to taka średnia opcja.

  5. Lepsze to niż słuchanie o kolejnych pisowskich rozdawnictwach

  6. Od obietnic jeszcze nikt nie umarł, można dać więcej. Zobaczycie jak obietnice w maju przyspieszą. Przy majówkowej kiełbasce będzie licytacja kto obieca najwięcej.

  7. Plus jest taki że tych obietnic pewnie też w większości nie spełnią, minus taki że w mniejszości będzie pewnie deregulacja.

  8. Śmieszne, bo zrobi 100% na opak, a wy się nabierzecie, bo jesteście jak ta druga opcja, której nienawidzicie, tylko że wam piorą mniej inwazyjnie i chamsko, a bardziej wysublimowanie i z ukrycia.

  9. I ktoś w to wierzy? Tyle kłamstw, a teraz będzie prawdę mówił?

  10. I na dodatek zapowiedział również produkcję FentBot™ we współpracy z niggachainAI

  11. Tak, tu w Polsce najbardziej potrzeba nam fabryk chatbotów.

    Rozwala mi banię jak cały świat się nabrał na nazywanie przerośniętej autokorekty “Inteligencją”

  12. Neoliberalne pierdolenie. Ktoś jeszcze ma wątpliwości że to prawicowi koniunkturaliści?

  13. Deregulacja, czyli przywileje dla kapitalistów i burżuazji oraz osłabienie pozycji konsumenta i pracownika. Gdyby państwo mogło to by zmuszało obywateli do kupowania jak najwięcej i pracy za jak najmniej, byle kapitaliści mieli popyt na towary i podaż taniej siły roboczej.

    Zawsze mnie zastanawiała ta magia rynku, jak to jest przedsiębiorcy mają być silni, wynalażczy, a stają się tacy przez rywalizacje na rynku (istne hartowanie stali). Mała firma ma konkurować z korporacją i tak się wzmacniać, ale już państwowa interwencja to za dużo? Gdyby byli konsekwentni w swojej logice to zrobiliby tak , że państwo winno jeszcze bardziej dociskać przedsiębiorców, aby zostali sami najlepsi, trzeba hartować tych herosów, a nie usługiwać im bo się jeszcze rozleniwią.

    Oczywiście ironizuje, ale no zawsze mnie to zastanawiało, że konkurencja rynkowa hartuje, ale te 300 złoty na składkę zdrowotną to dawka śmiertelną. Strasznie słabi ci przedsiębiorcy, jeśli ich podatek, albo przestrzeganie kodeksu pracy zwala z nóg.

Comments are closed.