Zauważyłem, że zniknęło wiele placy zabaw i zamiast tego zostało to, krzaki oraz jedna lub dwie ławki. O co w tym wogóle chodzi? Mam siedzieć na ławce i patrzeć się na rośliny? Czy ktoś wie laczego tyle płacy zniknęło?

by Dhatmasetu

18 comments
  1. Też się nad tym zastanawiam. W czasach mojego dzieciństwa (czyli jeszcze jakieś 15 lat temu) na moim osiedlu plac zabaw był obok każdego bloku. PRL-owskie bo PRL-owskie (mieszkam na osiedlu z wielkiej płyty) ale były. Latem zawsze było na nich co najmniej kilka dzieciaków. Natomiast teraz, 99% tych placów została zlikwidowana. Wszędzie poustawiali tylko tabliczki typu “zakaz gry w piłkę” itp. Wiele bloków również pozamykało się w osobnych gettach (nienawidzę płotkozy) i wszystko to umarło… Serio według ludzi po tych zmianach jest lepiej?

  2. Na tych osiedlach średnia wieku mieszkańców to 60, a wynajmujących 22. Nie ma dzieci po prostu.

  3. Bo starym babom przeszkadza że dzieci się bawią i są głośno, a potem że są w domu a nie na dworze

  4. Najlepsze place zabaw to są te mikro place na nowych osiedlach zajmujące pół miejsca parkingowego w pełni ogrodzone i zamknięte na klucz /s

  5. U mnie w mieście place zabaw pozamieniali na parkingi. Widać taka wola wspólnoty.

  6. Likwidują bo to były sralnie dla psów, kotów i gołębi. Nikt rozsądny nie puszczałby tam dziecka (nawet jakby cudem się jakieś znalazło w okolicy). Utrzymanie piaskownicy to koszty, a skoro nikt nie korzysta to po co płacić.

  7. U mnie z rok temu zrobili z 2 placy zabaw blisko siebie (w granicach 100m) jeden większy. W tym zlikwidowanym zasadzili w piaskownicy podobne krzaki i postawili ławeczki gdzie często studenci różny narodowości integrują się przy różnorakich trunkach

  8. Rozszarpcie mnie, ale
    Ławeczka przed krzaczkiem >>> ogrodzony spłachetek piasku 3×3 z jedną huśtawka typu coś na sprężynie wewnątrz.

    Wszędzie wyrastają nowe, błyszczące budyneczki, betonoza v2, ale “przynajmniej czysto” – A zieleni mniej i mniej.

  9. Mieszkam na osiedlu zbudowanym w 2020. Podwórko otocznie przez 3 bloki. Na podwórku stoi plac zabaw. Od wiosny do końca ciepłej jesieni hałas jest niesamowity od bawiących się dzieci.

    Ale ja się cieszę, bo wystarczy wydzielić dzieciom bezpieczną przestrzeń do zabawy i będą się bawić.

    Natomiast niestety, jak ktoś nie umie poświęcić odrobiny swojego komfortu po to, żeby innej grupie żyło się dużo lepiej to potem mamy “zakazy gry w piłkę”.

  10. Ciesz się, że chociaż coś tam rośnie. Na osiedlu, na którym się wychowałem, był kiedyś plac zabaw przy niemal każdym bloku. Parę lat temu zrównali je z ziemią i zamienili na parkingi dla samochodów.

  11. Miejskie place zabetonowane, ławki spod bloków usunięte, place zabaw wygaszane, nie deptać trawnika, zakaz gry w piłkę – jest tanio, cicho i spokojnie, ale mogłoby być życie

  12. Place znikają a potem się dziwią że dzieci na komputerach siedzą w domach

  13. Strasznie mi brakuje właśnie tego widoku dzieciaków latających beztrosko po placu zabaw. Całe życie mieszkałem na osiedlu z wielkiej płyty, obłożonym jeszcze innymi blokami i za dzieciaka latało się wszędzie pomiędzy. Był bardzo ubogi plac zabaw typu piaskownica, ślizgawka, huśtawka (szt. 2) i trzepak. I tak się siedziało aż do wieczora. Potem Ja dorosłem i nastał taki bardzo niezręczny moment przejściowy – dzieciaki były na placu zabaw, ale to już era technologii, więc każdy z nich wyglądał jak od kalki odbity, telefony, głośniki bluetooth z groteskowo brzmiącymi “groźnymi rapsami” u 10-latków itd. Za tym etapem nie tęsknie. A aktualnie oni pewnie już też są bliżej 18-stki i po prostu nikogo nie ma na tych placach. Aktualnie rodziny z dziećmi chodzą na lepiej zaopatrzone place.

  14. Proste. Rzucasz dzieciaka w krzaki i obserwujesz jak walczy o życie z bezpańskimi kotami.

  15. Często takie place zabaw są w takim stanie, że trzeba je rozebrać. A nowy to koszt a czasem zgodnie z nowymi przepisami to już tu wcale być nie może, albo wystarczy terenu na bujak. 
    ( Odległość od okien, parkingu, pasa drogowego, ciągu jezdnego, śmietnika + odległości między zabawkami) 

  16. Widzę że już sporo ludzi podało jakieś sensowne odpowiedzi to jak na polaka przystało przypierdolę się.
    “Placy” jest niepoprawną formą. Powinno się pisać “placów” (podobnie jak palców a nie palcy).
    A tak poza tym to miłego dzionka.

Comments are closed.