
**Miotacz ognia wzór „K”**
W okresie II w.ś. na okupowanych obszarach państwa polskiego rozwinięto na szeroką skalę konspiracyjną produkcję broni i środków sabotażowo-dywersyjnych. W 1942 r. Komenda Główna AK powołała specjalną komórkę, nadzorującą wytwarzanie uzbrojenia – Szefostwo Produkcji Konspiracyjnej. Inspirowało ono produkcję wielu rodzajów broni, m.in. w dość znacznej ilości wytwarzano lekkie, przenośne miotacze ognia.
Prawdopodobniej najpowszechniej produkowanym w warsztatach AK typem plecakowego miotacza ognia był tzw. wzór „K”. Zgodnie z konspiracyjną instrukcją była to broń pododdziałów saperskich, wykorzystywana w natarciu i obronie do:
*1) niszcz*e*nia broni pancernej npla,*
*2) zwalczania i ob*e*zwładniania czołowych stanowisk artylerii, granatników i karabinów maszynowych npla,*
*3) niszczenia lub obezwładniania punktów obserwacyjnych i sił żywych npla, szczególnie na stanowiskach osłoniętych (w bunkrach, budynkach),*
*4) podpalania pokrycia terenowego, które sł*uż*y nplowi za osłonę lub ochronę,*
*5) stwarzania krótkotrwałej zasłony dymnej dla własnych oddziałów*
Głównymi częściami składowymi miotacza ognia wzór „K” były: zbiornik na mieszankę zapalającą, butla ze sprężonym powietrzem, przegub elastyczny, prądownica, urządzenie zapalające i tzw. gasidło.
Zbiornik o pojemności 15 l składał się z 2 stalowych, cylindrycznych butli o wysokości 45 cm i średnicy 16 cm. Były one połączone z sobą, posiadały wspólny wlew mieszanki zapalającej, zamykany wkręcanym korkiem z sześcioboczną śrubową główką, i wspólną rurę wylotową, zaopatrzoną w zawór odcinający.
Stalowa butla ze sprężonym powietrzem, o pojemności 6 l, miała wysokość 60 cm i średnicę 12 cm. Była ona połączona w swojej górnej części, poprzez zawór odcinający, ze zbiornikiem. Przegub elastyczny w postaci gumowego węża, posiadającego dwie jednakowe końcówki i zaopatrzonego w nakrętki, łączył zbiornik z prądownicą.
Prądownica składała się z rury o długości 114 cm, z nakręconą na jeden koniec głowicą z zaworem otwieranym za po mocą cięgła z rączką. Drugi koniec rury posiadał gwint, umożliwiający nakręcenie jednej z nakrętek przegubu elastycznego. Do głowicy prądownicy mocowano urządzenie zapalające, składające się z blaszanego kosza, posiadającego na swych żebrach oplot ze sznurka azbestowego lub konopnego. Oplot był zwilżany substancją palną, podpalony podtrzymywał ogień i zapalał mieszankę zapalającą w momencie jej wytrysku z prądownicy. Gasidło było blaszaną puszką, nakładaną na zapalacz koszowy po zakończeniu akcji.
Działanie plecakowego miotacza ognia wzór „K’ było bardzo proste. Wytrysk strumienia mieszanki zapalającej ze zbiornika następował pod wpływem ciśnienia sprężonego powietrza, wprowadzonego do zbiornika po otworzeniu pokrętłem zaworu butli. Po otwarciu zaworu w rurze wylotowej zbiornika mieszanka zapalająca wpływała do prądownicy. Miotacz ognia był obsługiwany tylko przez jednego żołnierza, który lewą ręką trzymał trzon prądownicy, a prawą ręką przesuwał dźwignię zaworu głowicy prądownicy. Otwarcie tego ostatniego zaworu powodowało ,,strzał” ogniowy.
Zgodnie z instrukcją zalecano przygotowywanie mieszanki zapalającej w składzie: 75% ropy i 25% benzyny. Jednak w okresie zimy należało podnieść zawartość benzyny do 30 lub nawet 35%.
W trakcie akcji bojowej miotacz „K” powinien był stanowić uzbrojenie 4-osobowej sekcji w składzie: dowódca, miotaczowy i dwóch amunicyjnych (każdy z 1 zapasową butlę ze sprężonym powietrzem, przenoszoną na plecach, i 2 bańkami z mieszanką zapalającą w rękach).
Instrukcja miotacza wyraźnie podkreślała, że: *(…). Za normalny nale*ży *uważać rz*ut [“strzał” ogniowy – przyp. aut.), tr*wający około 1 sek. Rzut taki zużywa przeciętnie około 0,5 – 0,6 litra mieszanki palnej i poza strumieniem ognia wytwarza taką ilość dymu, że całkowicie zasłania (chwilowo) cel i zakrywa obsł**ugę* *miotacza. (…).*
Trudno niestety jednoznacznie ocenić liczbę miotaczy ognia, jakie powstały w konspiracyjnych wytwórniach AK. W ich produkcji specjalizował się warsztat Antoniego Więckowskiego w Warszawie przy ulicy Senatorskiej, wykonano w nim od połowy 1942 r. do wybuchu powstania około 400 sztuk tej broni. Jednak z pewnością nie tylko tam produkowano miotacze ognia. Jedno jest pewne, wiosna 1944 r. Niemcy wykryli liczne tajne składy broni AK. W rezultacie tego 1 sierpnia 1944 r. w magazynach okręgu warszawskie go AK znajdowało się tylko 20 miotaczy, kolejnymi 6 egzemplarzami dysponował Pułk Bas*zta*, a 4 sztuki miało Zgrupowanie Kedywu KG AK ppłk. *Radosława.* W trakcie powstańczych walk liczne oddziały AK używały pojedynczych miotaczy, które kierowano na najbardziej zagrożone, szczególnie przez pojazdy pancerne wroga, odcinki obrony.
Warto jednak wspomnieć, że w pierwszych dniach po wstania warszawskiego, w składzie formującego się na Lesznie Zgrupowania AK ppłk. *Leśnika*, powstała kompania miotaczy płomieni. Był to jedyny powstań czy pododdział tego typu. Pierwszym sprzętem bojowym kompanii były 4 miotacze, przewiezione z konspiracyjnego magazynu przy ulicy Świętojerskiej 16. Później uruchomiono produkcję następnych. Kompania brała udział m.in. w krwawych walkach na Muranowie, a następnie na Starym Mieście. Do s*z*czególnie zaciętych należały walki z użyciem miotaczy płomieni wewnątrz gmachu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.
**Dane taktyczno-techniczne miotacza ognia typ „K”:**
maks. donośność strumienia ognia – 25 m,
ciśnienie początkowe w zbiorniku i butli – 25 atm,
ciśnienie końcowe w zbiorniku i butli – 12 atm,
maks. praktyczna ilość „strzałów” ogniowych – 30,
masa zbiornika pustego – 8,5 kg,
masa zbiornika pełnego – 20 kg,
masa całkowita miotacza ognia – 25,6 kg,
czas napełniania zbiornika i wymiany butli – 4 minuty.
**Autor: Mariusz Skotnicki nTW 7**/**98**
Źródło: [https://imgur.com/a/RxVuIci](https://imgur.com/a/RxVuIci)
5 comments
Na szybko to możesz przez obiektyw gugla bo cały tekst z obrazka łapie ładnie
Z tłumaczeniami nie bardzo pomogę, ale chciałem tylko napisać, że Adam Słodowy byłby z Ciebie dumny Opie
Rick Dalton lubi to
Miotacze ognia są zabronione, nie róbcie Ukraińcom niedźwiedziej przysługi.
a jakby coś w innym kierunku
The Polish Home Army developed a version[26] which ignited on impact without the need of a wick. Ignition was caused by a reaction between concentrated sulfuric acid mixed with the fuel and a mixture of potassium chlorate and sugar which was crystallized from solution onto a rag attached to the bottle.
http://www.polishresistance-ak.org/25%20Article.htm