Best brains, bubba.

26 comments
  1. To jest w ogóle wspaniałe. Wychodzi taki misiek z magistrem politologii ( a może nawet i bez magistra ) – nieważne czy z lewej, czy z prawej – i mówi, że jest elitą xD

    A ja myślałem, że elita intelektualna to jacyś profesorowie, czy naukowcy z odpowiednimi osiągnięciami, no może autorzy co ambitniejszych dzieł kultury…

  2. Zgadzam się, korwiniści to tzw. [freethinkerzy](https://i.imgur.com/OCckmSO.jpg) (na polski wolnomyślący). Jak wszyscy wiemy, są to jednostki wybitne, wybitne na tyle że nie muszą się przejmować przyziemnymi lewackimi dyrdymałami jak związki, praca czy higiena osobista.

  3. Jeśli musisz mówić i upominać się o swoją pozycję – nie jesteś elitą. Nie tylko intelektualną, nie jesteś nawet elitą wśród śmieciarzy czy szambonurków (nie obrażają śmieciarzy czy szambonurków! Zdecydowanie ważniejs ludzie niż aktywiści Korwina).

  4. Mój kilkunastoletni kuzyn, który “zagłosowałby na konfe gdyby mógł” potwierdza.
    Z tym, że on jeszcze się kształci i z tego wyrośnie.
    A Pan Marcin jest w intelektualnym zastoju.

  5. “Jestem lepszy i mądrzejszy od innych” to fundament ideologii konfiarzy i prawicy, ich wszystkie inne poglądy są pochodną poczucia wyższości.

Leave a Reply