Ludzie którzy są bardzo zaangażowani w wojne PIS vs PO, często dorabiają do tego ideologie, że fani Kaczyńskiego chodzą do biedronki, a fani Tuska chodzą do lidla.

Kojarzy ktoś skąd to sie wzięło? Rozumiem kojarzenie Tuska z niemcami, a lidl jest niemiecki, czyli pewnie jego wyborcy to niemieccy sabotażyści, ale czemu przeciwieństwem ma być jakaś portugalska sieć sklepów? Kaczyński ma latynoskie korzenie?

by Significant_Kiwi_106

8 comments
  1. W biedronce jednak taniej to lepiej z nimi niż przeciwko nim

  2. Lidl wycofał się z reklamowania w TV Republika i wspiera jawnie WOŚP. Ostatnio to z tego.

  3. Biedronka założona była w 95 przez Świtalskiego, a dopiero została przejęta przez JMP W 98. Dlatego, też nie można powiedzieć, że jest to portugalska firma (firma przejęta przez zagraniczną firmę ≠ zagraniczna firma). A, że Biedra jest największym polskim supermarketem to jest łączona z kaczorem

  4. Naprawdę jest aż tak źle, że ludzie dorabiają sobie ideologię polityczną do dyskontów? Koszmarnie smutne. Jestem w stanie uwierzyć, że są ludzie aż tak odklejeni, bo ideologię fanatycy sobie dorabiają do wszystkiego, choć sam jeszcze nikogo takiego nie spotkałem. Żeby właściciele tych sklepów się rzeczywiście angażowali w bieżącą politykę, jak niektórzy właściciele firm w USA, to by to przynajmniej jakieś podstawy miało. Jeśli jest tak, jak mówisz OPie, to brzmi to jak czyste szaleństwo.

  5. Raczej do dino a nie do biedronki bo to świadectwo wspierania wielkiej lechii i racyi stanu

  6. Ej, nie wciągajcie się w te wojenki “dziel i rządź”, tylko patrzcie na ręce politykom. Jest okazja, niedługo wybory

Comments are closed.