No szyją jak mogą, zmiany niekorzystne dla podatników w trakcie trwania danego roku podatkowego są niekonstytucyjne. Więc muszą zrobić furtkę, że gdyby na nowych zmianach ktoś tracił to nie będzie tracił. Dobrze że w końcu wycofują się z podwyżki podatków, po pół roku burdelu może wyjdą z tego pozytywne zmiany.
Plot twist: na skorzystaniu z ulgi podatnik jeszcze straci
Za rok 2022 rozliczam się:
[ ] wg zasad z 2021
[ ] wg zasad od stycznia do czerwca 2022 (tzw. Polski Ład)
[ ] wg zasad od lipca 2022 (tzw. tarcza antyputinowska)
[X] wg zasad wyszeptanych mi w nocy przez bożka żyjącego w ścianie
Czas wprowadzić ulgę dla ulgi dla klasy średniej!
Jak mówią, że dadzą, to mówią. Jak mówią, że wezmą, to wezmą.
1. Morawiecki ma zawsze rację
2. Jeśli Morawiecki nie ma racji, to patrz punkt pierwszy.
W końcu jest wojna, trzeba zajmować się poważnymi problemami a nie jakimś pierdołami
Po zapewnieniu wszystko jasne, ulżyło mi
Czy to dyplomatyczna forma stwierdzenia “Sorry, zjebalismy”?
Dobra, próbowaliście i nie wyszło. Czas to wszystko wyjebać do kosza i wprowadzić nową prostą ustawę podatkową, tak żeby każdy nie potrzebował 10 księgowych żeby to ogarnąć
To ile równolegle będziemy mieć tych systemów podatkowych?
Zmiany w prawie podatkowym w ciągu roku podatkowego nie mogą powodować strat w porównaniu do prawa sprzed zmian.
Co to znaczy “jeżeli jednak stracą”, to nie jesteście na 100% pewni czy stracą? Przecież podatki to nie wróżenie z fusów, tylko matematyka i wszystko da się policzyć.
No chyba, że tak pokomplikowaliście przepisy podatkowe, że nawet matematyka ich nie ogarnia.
A gdzie ta ulga była bo ja nie odczułem chyba
To jest PiSkontent
Wiem, że to pytanie już się przewijało na tym subie, ale jak określić klasę średnią?
Na przykład moim zdaniem klasa średnia jest w stanie w 2-3 lata zaoszczędzić na auto średniej klasy 2-3 letnie, klasa średnia to klasa która ma poduszkę finansową która w razie nieszczęścia, utraty dochodów stać na utrzymanie się z oszczędności przez rok nie obniżając znacząco poziomu życia.
I nikt nam nie wmówi że czarne jest czarne, a białe jest białe.
Jak oni wygrają kolejne wybory to poszukam jakiegoś drzewa z fajnym widokiem chyba xD
Gwarancje może sb w dupe wsadzić. Ja na tej uldze żyje :/
Prawda jest taka, ze zmiany podatkowe w roku bieżącym nie mogą być niekorzystne dla podatnika… stąd 12%… w dupie są:)
Ja mam wrażenie, że od jakiejś dekady cały nasz rząd to jakiś megaprojekt shitpostowy, ale biorąc pod uwagę jego niemal tragiczne dla kraju i gospodarki skutki, jakoś mi nie do śmiechu…
25 comments
Ale was jadą … koszmar
To jest k**** dramat, jak mawiał Stonoga
Tak
No szyją jak mogą, zmiany niekorzystne dla podatników w trakcie trwania danego roku podatkowego są niekonstytucyjne. Więc muszą zrobić furtkę, że gdyby na nowych zmianach ktoś tracił to nie będzie tracił. Dobrze że w końcu wycofują się z podwyżki podatków, po pół roku burdelu może wyjdą z tego pozytywne zmiany.
ej, wcześniej było, że dzięki uldze **wszyscy** zyskają, [a jak stracą to im sasin odpali po stuwencji](https://magazynprzedsiebiorcy.pl/06185-polski-lad-nauczyciele-w-styczniu-z-pensja-nizsza-o-300-zl). Puścili jeszcze raz ten sam komunikat, tylko zmienili “dzięki wprowadzeniu” na “dzięki likwidacji”?
Plot twist: na skorzystaniu z ulgi podatnik jeszcze straci
Za rok 2022 rozliczam się:
[ ] wg zasad z 2021
[ ] wg zasad od stycznia do czerwca 2022 (tzw. Polski Ład)
[ ] wg zasad od lipca 2022 (tzw. tarcza antyputinowska)
[X] wg zasad wyszeptanych mi w nocy przez bożka żyjącego w ścianie
Czas wprowadzić ulgę dla ulgi dla klasy średniej!
Jak mówią, że dadzą, to mówią. Jak mówią, że wezmą, to wezmą.
1. Morawiecki ma zawsze rację
2. Jeśli Morawiecki nie ma racji, to patrz punkt pierwszy.
W końcu jest wojna, trzeba zajmować się poważnymi problemami a nie jakimś pierdołami
Po zapewnieniu wszystko jasne, ulżyło mi
Czy to dyplomatyczna forma stwierdzenia “Sorry, zjebalismy”?
Dobra, próbowaliście i nie wyszło. Czas to wszystko wyjebać do kosza i wprowadzić nową prostą ustawę podatkową, tak żeby każdy nie potrzebował 10 księgowych żeby to ogarnąć
To ile równolegle będziemy mieć tych systemów podatkowych?
Zmiany w prawie podatkowym w ciągu roku podatkowego nie mogą powodować strat w porównaniu do prawa sprzed zmian.
Co to znaczy “jeżeli jednak stracą”, to nie jesteście na 100% pewni czy stracą? Przecież podatki to nie wróżenie z fusów, tylko matematyka i wszystko da się policzyć.
No chyba, że tak pokomplikowaliście przepisy podatkowe, że nawet matematyka ich nie ogarnia.
A gdzie ta ulga była bo ja nie odczułem chyba
To jest PiSkontent
Wiem, że to pytanie już się przewijało na tym subie, ale jak określić klasę średnią?
Na przykład moim zdaniem klasa średnia jest w stanie w 2-3 lata zaoszczędzić na auto średniej klasy 2-3 letnie, klasa średnia to klasa która ma poduszkę finansową która w razie nieszczęścia, utraty dochodów stać na utrzymanie się z oszczędności przez rok nie obniżając znacząco poziomu życia.
I nikt nam nie wmówi że czarne jest czarne, a białe jest białe.
Jak oni wygrają kolejne wybory to poszukam jakiegoś drzewa z fajnym widokiem chyba xD
Gwarancje może sb w dupe wsadzić. Ja na tej uldze żyje :/
Prawda jest taka, ze zmiany podatkowe w roku bieżącym nie mogą być niekorzystne dla podatnika… stąd 12%… w dupie są:)
Ja mam wrażenie, że od jakiejś dekady cały nasz rząd to jakiś megaprojekt shitpostowy, ale biorąc pod uwagę jego niemal tragiczne dla kraju i gospodarki skutki, jakoś mi nie do śmiechu…