Nie wiem czy to śmiechotreść czy mem

25 comments
  1. No szyją jak mogą, zmiany niekorzystne dla podatników w trakcie trwania danego roku podatkowego są niekonstytucyjne. Więc muszą zrobić furtkę, że gdyby na nowych zmianach ktoś tracił to nie będzie tracił. Dobrze że w końcu wycofują się z podwyżki podatków, po pół roku burdelu może wyjdą z tego pozytywne zmiany.

  2. Za rok 2022 rozliczam się:

    [ ] wg zasad z 2021

    [ ] wg zasad od stycznia do czerwca 2022 (tzw. Polski Ład)

    [ ] wg zasad od lipca 2022 (tzw. tarcza antyputinowska)

    [X] wg zasad wyszeptanych mi w nocy przez bożka żyjącego w ścianie

  3. Dobra, próbowaliście i nie wyszło. Czas to wszystko wyjebać do kosza i wprowadzić nową prostą ustawę podatkową, tak żeby każdy nie potrzebował 10 księgowych żeby to ogarnąć

  4. Zmiany w prawie podatkowym w ciągu roku podatkowego nie mogą powodować strat w porównaniu do prawa sprzed zmian.

  5. Co to znaczy “jeżeli jednak stracą”, to nie jesteście na 100% pewni czy stracą? Przecież podatki to nie wróżenie z fusów, tylko matematyka i wszystko da się policzyć.
    No chyba, że tak pokomplikowaliście przepisy podatkowe, że nawet matematyka ich nie ogarnia.

  6. Wiem, że to pytanie już się przewijało na tym subie, ale jak określić klasę średnią?
    Na przykład moim zdaniem klasa średnia jest w stanie w 2-3 lata zaoszczędzić na auto średniej klasy 2-3 letnie, klasa średnia to klasa która ma poduszkę finansową która w razie nieszczęścia, utraty dochodów stać na utrzymanie się z oszczędności przez rok nie obniżając znacząco poziomu życia.

  7. Prawda jest taka, ze zmiany podatkowe w roku bieżącym nie mogą być niekorzystne dla podatnika… stąd 12%… w dupie są:)

  8. Ja mam wrażenie, że od jakiejś dekady cały nasz rząd to jakiś megaprojekt shitpostowy, ale biorąc pod uwagę jego niemal tragiczne dla kraju i gospodarki skutki, jakoś mi nie do śmiechu…

Leave a Reply