Ja tam, bardziej niż gazet z obciętym tytułem i stopką, jednak jestem zwolennikiem Brzytwy Hanlona i tego, że to nie tajny agent albo geniusz zła, tylko po prostu narcystyczny debil, dla którego polityka (w sensie “policy”) nie ma znaczenia, a ważne żeby inne przygłupy mu klaskały na wiecach albo jak objeżdża limuzyną tor wyścigowy, a dziennikarze z przejęciem zadawali pytania. Od reszty są przydupasy.
Wystarczy sobie wyobrazić, że nasz “wujek z wesela” stał się bardzo ważny i jego pierdolenie ma istotny wpływ na życie innych ludzi, a inni nagle zaczynają słuchać z uwagą – robiłby to samo.
A teraz poproszę źródło, co to za gazeta, z kiedy? Nie zdziwił bym się, gdyby to była prawda, ale nie wierzę fragmentowi gazety z obciętym tytułem i stopką.
13 comments
Ja tam, bardziej niż gazet z obciętym tytułem i stopką, jednak jestem zwolennikiem Brzytwy Hanlona i tego, że to nie tajny agent albo geniusz zła, tylko po prostu narcystyczny debil, dla którego polityka (w sensie “policy”) nie ma znaczenia, a ważne żeby inne przygłupy mu klaskały na wiecach albo jak objeżdża limuzyną tor wyścigowy, a dziennikarze z przejęciem zadawali pytania. Od reszty są przydupasy.
Wystarczy sobie wyobrazić, że nasz “wujek z wesela” stał się bardzo ważny i jego pierdolenie ma istotny wpływ na życie innych ludzi, a inni nagle zaczynają słuchać z uwagą – robiłby to samo.
Źródło?
A wstawisz pełny fragment?
źródło weryfikacji wysyła do tego postu
[removed]
https://garystockbridge617.getarchive.net/media/donald-trump-in-the-1980s-8ba236
Filmik z pisowcami skandującymi “Trump, Trump!” w polskim Sejmie powinien ich prześladować do końca życia.
To jest prostytutka dolara
W sumie to mało ważne czy to fakt czy nie. Faktem jest to, że moralnie jest bliższa mu Rosja niszcząca pół obcego kraju niż kraj który się broni.
[removed]
jako jedno z możliwych źródeł znalazłem link poniżej. Jestem ciekawy, czy ktoś może wiedzieć więcej na ten temat.
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2024/11/04/donald-trump-i-kgb/
Sprzedawczyk…
A teraz poproszę źródło, co to za gazeta, z kiedy? Nie zdziwił bym się, gdyby to była prawda, ale nie wierzę fragmentowi gazety z obciętym tytułem i stopką.
Comments are closed.