Ktoś wie jak się bierze udział w konsultacjach sejmowych online, jak to wygląda?
Rozwodni się i wejdzie za 5 lat.
I teraz każde ministerstwo związane z PSL i PO będzie robiło fikołki, czemu jest to szkodliwe dla młodych rodzin z dziećmi.
I cyk, sprzedaż przez biura, brak bezpośredniej sprzedaży przez dewelopera.
Nawet nie muszę czytać tej ustawy by wiedzieć, jakie dokładnie furtki zostały tam zaplanowane
Do 10% obrotu, a minimum ile? 100 zł chociaż?
Brawo, teraz posiedzi w zamrażarce pół roku a potem będą mogli z czystym sumieniem odrzucić i fajrant.
Wkurwia mnie to, że PL2050 ma z jednej strony często dobre pomysły, a z drugiej – idzie do wyborów z PSL. I potem człowiek wrzucając kartę do urny, nie wie, czy głosuje za uzdrowieniem Polski z developerozy, czy też za utrzymaniem “kompromisu aborcyjnego”.
Ważne jest aby były podawane zarówno ceny ofertowe jak i ceny realne sprzedaży już sprzedanych mieszkań. Same ceny ofertowe też nie wiele mówią, bo mogą dawać różne rabaty różnym osobom.
Dziady z PSL, które ta pani z kolegami wprowadziła do Sejmu ci załatwią taki powiew normalności, że ho ho.
Niech dodadzą opodatkowanie flipperów i niestety ale wynajmów. Wynajmy można opodatkować progresywnie w zależności od ilości posiadanych na wynajem mieszkań, tak aby nie opłacało się posiadanie np 10 mieszkań na wynajem, żeby nie robić z rynku nieruchomości kopalni złota. Na rzecz dochodów z tego tytułu mogliby zlikwidować podatek belki.
Krótko mówiąc rozwiązałoby to dwa problemy:
– odciążyło rynek nieruchomości od osób szukających inwestycji i zysków, na korzyść osób szukających mieszkania dla siebie – młodych, ludzi chcących powiększyć rodzinę, ułatwiłoby wymianę mieszkania, obniżyło ceny;
– przekierowałoby to przynajmniej część kapitału z rynku nieruchomości na giełdę, co mogłoby sprzyjać rozwijaniu gospodarki, uregulowaniu funkcjonowania giełdy i podejście na poważnie do, w tej chwili, dość po macoszemu traktowanej instytucji.
Nie do końca wiem co to ma zmienić? W ofercie można podać dowolną cenę.
Chwila.
Jak niby mają prowadzić sprzedaż *bez* ujawniania cen?
Bardzo dobrze. Zaraz tam uzupelnie ankiete.
O co wy się kłócicie, mamy wojnę od 3 lat a dalej nie ma wymogu by garaże podziemne w nowych budynkach miały funkcje schronu .
Ale co to zmieni, skoro ceny mieszkań napędzane są przez podaż na rynku, dopłaty do kredytów i inne działania , które pompują pieniądze do banków i deweloperów. Konieczność prowadzenia strony internetowej i podawanie zmian w cenach za metr dużo nie zmienią na rynku..
Fakt, że to może pewne rzeczy rozjaśnić, ale nie zmienia nic. Poza tym. Kto to będzie kontrolować? Będą potrzebne etaty na kontrolę stron deweloperów. Kolejna papierologia, za którą podatnicy będą musieli płacić.
Nie zmienia się nic…
Brzmi dobrze, ale pytanie. Gdzie haczyk?
Gorzej, że Pan Kosiniak, i Pan Kamysz się nie zgodzą pewnie
Gdyby tylko głos oddany na tych ludzi którzy chcą naprawić mieszkaniówkę nie był głosem oddanym na ludzi, którzy chcą ją dalej dewastować.
No ale nikt po stronie fajnych i uśmiechniętych nie ma takiej charyzmy jak Szymuś, a Szymuś opiera się właśnie na swoich genialnych pomysłach takich jak “zawiążmy sojusz z ludźmi z którymi nas łączy tylko fanatyczne katolstwo, a ten nasz sojusz nazwijmy tak jak nazywano większość nazistowskich partii Europy”
19 comments
Ktoś wie jak się bierze udział w konsultacjach sejmowych online, jak to wygląda?
Rozwodni się i wejdzie za 5 lat.
I teraz każde ministerstwo związane z PSL i PO będzie robiło fikołki, czemu jest to szkodliwe dla młodych rodzin z dziećmi.
I cyk, sprzedaż przez biura, brak bezpośredniej sprzedaży przez dewelopera.
Nawet nie muszę czytać tej ustawy by wiedzieć, jakie dokładnie furtki zostały tam zaplanowane
Do 10% obrotu, a minimum ile? 100 zł chociaż?
Brawo, teraz posiedzi w zamrażarce pół roku a potem będą mogli z czystym sumieniem odrzucić i fajrant.
Wkurwia mnie to, że PL2050 ma z jednej strony często dobre pomysły, a z drugiej – idzie do wyborów z PSL. I potem człowiek wrzucając kartę do urny, nie wie, czy głosuje za uzdrowieniem Polski z developerozy, czy też za utrzymaniem “kompromisu aborcyjnego”.
Ważne jest aby były podawane zarówno ceny ofertowe jak i ceny realne sprzedaży już sprzedanych mieszkań. Same ceny ofertowe też nie wiele mówią, bo mogą dawać różne rabaty różnym osobom.
Dziady z PSL, które ta pani z kolegami wprowadziła do Sejmu ci załatwią taki powiew normalności, że ho ho.
Niech dodadzą opodatkowanie flipperów i niestety ale wynajmów. Wynajmy można opodatkować progresywnie w zależności od ilości posiadanych na wynajem mieszkań, tak aby nie opłacało się posiadanie np 10 mieszkań na wynajem, żeby nie robić z rynku nieruchomości kopalni złota. Na rzecz dochodów z tego tytułu mogliby zlikwidować podatek belki.
Krótko mówiąc rozwiązałoby to dwa problemy:
– odciążyło rynek nieruchomości od osób szukających inwestycji i zysków, na korzyść osób szukających mieszkania dla siebie – młodych, ludzi chcących powiększyć rodzinę, ułatwiłoby wymianę mieszkania, obniżyło ceny;
– przekierowałoby to przynajmniej część kapitału z rynku nieruchomości na giełdę, co mogłoby sprzyjać rozwijaniu gospodarki, uregulowaniu funkcjonowania giełdy i podejście na poważnie do, w tej chwili, dość po macoszemu traktowanej instytucji.
Nie do końca wiem co to ma zmienić? W ofercie można podać dowolną cenę.
Chwila.
Jak niby mają prowadzić sprzedaż *bez* ujawniania cen?
Bardzo dobrze. Zaraz tam uzupelnie ankiete.
O co wy się kłócicie, mamy wojnę od 3 lat a dalej nie ma wymogu by garaże podziemne w nowych budynkach miały funkcje schronu .
Ale co to zmieni, skoro ceny mieszkań napędzane są przez podaż na rynku, dopłaty do kredytów i inne działania , które pompują pieniądze do banków i deweloperów. Konieczność prowadzenia strony internetowej i podawanie zmian w cenach za metr dużo nie zmienią na rynku..
Fakt, że to może pewne rzeczy rozjaśnić, ale nie zmienia nic. Poza tym. Kto to będzie kontrolować? Będą potrzebne etaty na kontrolę stron deweloperów. Kolejna papierologia, za którą podatnicy będą musieli płacić.
Nie zmienia się nic…
Brzmi dobrze, ale pytanie. Gdzie haczyk?
Gorzej, że Pan Kosiniak, i Pan Kamysz się nie zgodzą pewnie
Gdyby tylko głos oddany na tych ludzi którzy chcą naprawić mieszkaniówkę nie był głosem oddanym na ludzi, którzy chcą ją dalej dewastować.
No ale nikt po stronie fajnych i uśmiechniętych nie ma takiej charyzmy jak Szymuś, a Szymuś opiera się właśnie na swoich genialnych pomysłach takich jak “zawiążmy sojusz z ludźmi z którymi nas łączy tylko fanatyczne katolstwo, a ten nasz sojusz nazwijmy tak jak nazywano większość nazistowskich partii Europy”
Pomysł ok tylko ciekawe jak z realizacją.
Comments are closed.