W punkt

17 comments
  1. Zawsze mnie to zastanawia, czy Ci debile pisząc takie rzeczy pomyślą, że może gdzieś jest jakieś zdjęcie/tweet/wywiad, który ich kompromituje.

  2. Marszałek Senatu (z PO) spotyka się z ambasadorem oficjalnie reprezentującym swój kraj w Polsce – BAD👎

    Marszałek Senatu (z PiS) spotyka sie z facetem powszechnie uznawanym za dyktatora i mówi, że jest ciepłym człowiekiem – GOOD👍

  3. Pięknie zaorał też Tygodnik NIE – i bardzo dobrze. Tyle tylko, że przydałaby się jakaś większa akcja aby, cytując rap nasz kochany polski zrobić “Jazda z kurwami” tym patałachom.

  4. Paranoja z tymi zdjęciami, wypowiedziami. No ale trzeba skłócić społeczeństwo, bo jeszcze się zjednoczą i nie trafimy do parlamentu na 40 kadencje.

  5. Generalnie jakie to ma znaczenie? Priorytetem każdego rządu jest/powinno być utrzymywanie dobrych stosunków politycznych z sąsiadami, więc nie widzę w tym nic niezwykłego. Co z kolei jest niezwykłe, to wytykanie sobie nawzajem kto jakiemu Rosjaninowi rękę podał.

  6. O nieeee, jak on mógł jako część polskiego rządu spotkać się z ambasadorem innego kraju! Oburzające!

  7. Niesamowite, politycy spotykający się z urzędującymi politykami z innych krajów. Dla mnie to całkiem zrozumiałe, nawet jeśli ostatecznie politycy ci okazali się gnidami (ba, nawet jeśli było to zawsze wiadome). Dużo trudniej natomiast wytłumaczyć spędy marginalnych prawicowych partii bez szans na zdobycie władzy, finansowanych przez Kreml, z PiSowcami.

  8. Zawsze mnie śmieszy zazdrość i zawiść Karczewskiego wobec Grodzkiego.

    – Wannabe marszałek senatu vs faktyczny marszałek senatu
    -Typowy Chirurg z miasta powiatowego vs profesor medycyny który od zera zbudował ośrodek transplantologii płuc w Szczecinie

    I można by dalej wymieniać o eurydycji, charyzmie, kulturze

  9. Pi[Z]dowata mendą, pamiętam jak chwalił tego kierownika kołchozu, że taki ciepły i sympatyczny…

Leave a Reply