Uniwersytet Warszawski przenosi oskarżonego o molestowanie na inną parafię.
Czy chodzi o profesora Andrzeja M.?
A taka postępowa uczelnia była
Gwoli ścisłości, w wieku emerytalnym to on był jak ja zaczynałam studia 5000 lat temu.
W obliczu oskarżeń i ustaleń komisji rektor zdecydował się rozwiązać z nim umowę i zgodnie z prawem od nowego semestru (nie można zwalniać w trakcie, można tylko zabrać zajęcia) nie będzie już pracownikiem uczelni. Emerytura jest naturalną konsekwencją. Uczelnia złożyła też wniosek do prokuratury, a wydział prowadzi własne „śledztwo”.
4 comments
Uniwersytet Warszawski przenosi oskarżonego o molestowanie na inną parafię.
Czy chodzi o profesora Andrzeja M.?
A taka postępowa uczelnia była
Gwoli ścisłości, w wieku emerytalnym to on był jak ja zaczynałam studia 5000 lat temu.
W obliczu oskarżeń i ustaleń komisji rektor zdecydował się rozwiązać z nim umowę i zgodnie z prawem od nowego semestru (nie można zwalniać w trakcie, można tylko zabrać zajęcia) nie będzie już pracownikiem uczelni. Emerytura jest naturalną konsekwencją. Uczelnia złożyła też wniosek do prokuratury, a wydział prowadzi własne „śledztwo”.