Orban – najlepszy sojusznik Putina i PiS-u

14 comments
  1. O tym ze osobistosci takie jak Kaczyński, Orban, Le Penne czy Trump to w mniejszym lub większym stopniu putinowskie pieski wiadomo nie od dziś. Najlepsze jest to, że kazde z nich niemalże dosłownie tymi samymi metodami osiągało/próbowało osiągnąć władzę, a ludzie? Ludzie ślepi jak zawsze, wierzą im w każde słowo.

  2. No niestety musimy się przygotować na kolejną kadencję Orbana. Według mojej narzeczonej Marki-Zay jest mało przekonujący, chociaż oczywiście odda głos na niego w przyszłą niedzielę. Sondaże też są mało optymistyczne.

  3. Ej, jak mam to przetłumaczyć teściom, oni za PiS jak w dym, przesiąknięci propagandą TVP, kiedyś tylko zagadnąłem o tym jak Orban rozwala media czy przybija pionę Putinowi to byli w szoku, że co ja gadam przecież Orban nasz przyjaciel. Myślałem że wszystko co proputinowskie właśnie się samozaorało (ulotki Le Pen, Salvini, o Korwinie nie wspominam bo aż czuję się zażenowany), ale przewiduję że dysonans poznawczy nie pozwoli na zrozumienie analogii między tym co robi ich ukochany rząd, a co robią Putin, Orban czy też z innej beczki Erdogan (tu sam mam lekki dysonans poznawczy, wiadomo Bayraktar teraz super a niedawno w Górskim Karabachu…). Niestety na domiar złego nie są to ludzie wykształceni. Jedziemy do nich na weekend i muszę się mentalnie przygotować, choć od kilku lat mamy dżentelmeńską umowę omijania polityki, to teraz nie sposób ominąć tematu wojny, a jest to też temat otwierający oczy na inne sprawy… Oby. Nie są to źli ludzie, ale niestety poglądowo beton, beton, beton.

  4. Wszyscy tak plują na ten PIS ale pozwólcie że spytam: jeżeli nie oni to kto? Macie jakiś pomyśł? Jakąś alternatywę która dałaby nam perspektywę na stworzenie godnego rządu? Wiele można powiedzieć o naszym rządzie… Ale przynajmniej działa jak rząd.

    Wolę żeby polski rząd był pijawą dla społeczeństwa jak teraz o wiele bardziej niż bandą sprzedajczyków tak jak wcześniej…

  5. 25% energii produkowanej na Węgrzech to gaz, który w 90% pochodzi z Rosji.

    Dla węgier sankcje na gaz to przede wszystkim ogromne podwyżki cen dla mieszkańców Węgier właśnie.

  6. Polacy na czele z polskimi politykami nigdy nie potrafili i nadal nie potrafią oddzielić polityki wewnętrznej od stosunków międzynarodowych. Powinniśmy brać przykład od Francuzów, Izraelitów czy nawet Niemców. W polityce zagranicznej nie ma przyjaciół, braci, nawet śmiertelnych wrogów nie ma .
    Są tylko partnerzy do interesów, zdolni do różnych ustępstw i tymczasowych sojuszy by zrealizować teraźniejsze cele. A najważniejszym i niezaprzeczalnym celem polityki zagranicznej powinno być istnienie i dobrobyt Narodu Polskiego.

    Jaki ma Tusk interes w mieszaniu się w wybory na Węgrzech ? Chce “wybawić uciśnionych braci” czy ugrać politycznie u siebie ?

Leave a Reply