
“Dzisiaj widać wyraźnie, że bylibyśmy bezpieczniejsi, gdybyśmy mieli własny arsenał nuklearny. To nie ulega wątpliwości. Tak czy inaczej, droga do tego byłaby daleka i musiałby w tej sprawie być konsensus” Premier RP
by Jin__1185

“Dzisiaj widać wyraźnie, że bylibyśmy bezpieczniejsi, gdybyśmy mieli własny arsenał nuklearny. To nie ulega wątpliwości. Tak czy inaczej, droga do tego byłaby daleka i musiałby w tej sprawie być konsensus” Premier RP
by Jin__1185
16 comments
Warto przesłuchać wypowiedź stąd (o atomówkach od 2:20):
[https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1j5vilj/wypowied%C5%BA_premiera_donalda_tuska_po_wyst%C4%85pieniu_w/](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1j5vilj/wypowied%C5%BA_premiera_donalda_tuska_po_wyst%C4%85pieniu_w/)
żeby wiedzieć, że mowa była raczej, przynajmniej na razie, o francuskich propozycjach “dzielenia się”.
[I kawałek przemówienia o “broni niekonwencjonalnej”](https://youtu.be/3KpEtaB8i2Q?t=17542), z którego cytat o broni jądrowej fruwa też już za granicą, żeby wiedzieć że dla Pana Premiera “bronią niekonwencjonalną” są też drony.
e: Generalnie chyba oczekiwałbym od tak doświadczonego polityka i rządu RP trochę więcej dyscypliny komunikacyjnej niż tutaj:
https://preview.redd.it/7j9v0nk74cne1.png?width=798&format=png&auto=webp&s=07a7d5fe0aefdd02ab83dfed0b3d162086e7876c
bo “pursuing nuclear weapons” to coś co robią Iran i Korea Północna, a nie jakaś forma NATO Nuclear Sharing i poza kilkunastoma tysiącami upvotów na r/europe konsekwencją jest też złamanie grubych traktatów i wystawianie się na sankcje i różne takie. Są powody dla których takie rzeczy to się ogłasza po fakcie albo oficjalnie nigdy i nawet jak sytuacja międzynarodowa się zmieniła, to wydawałoby się, że się to najpierw obgaduje po cichu z kim trzeba, a nie mimochodem wspomina w Sejmie.
Po pierwsze to Polska pewnie ma na infrastruktury i know-how. Po drugie NATO nigdy nam na to nie pozwoli.
I cyk Donald został dyktatorem bo chce atomufki
Bardzo dobrze, powinniśmy wykorzystać geopolityczną szansę jaką nam daje Trump i Musk u sterów USA.
Możemy dogadać się z francuzami i UK, albo zacząć własne prace nad bronią jądrową.
Polska już miała własny program, który został ubity przez Związek Radziecki:
W wyniku zmagazynowania na terenie PRL znacznej liczby ładunków jądrowych oraz faktu, iż Polska prowadziła badania nuklearne, NATO zakwalifikowało kraj jako posiadający aktywny program nad badaniem broni nuklearnej. Badania nuklearne rozpoczęły się na początku lat 60., głównym celem było doprowadzenie do reakcji nuklearnej do końca dekady. W późniejszych latach 60. udało się doprowadzić do kontrolowanej reakcji rozszczepienia jądra atomowego. Polska ratyfikowała NPT 12 czerwca 1969 roku. W latach 70. uzyskano fuzję neutronową (reakcja termojądrowa) przez koncentryczne fale uderzeniowe. W latach 80. badania skupiły się na opracowaniu i analizie reakcji mikronuklearnych przy utylizacji izotopu uranu 235.(…) Jako część porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Polską, wywieziono wzbogacony uran do zabezpieczonego składu atomowego w Rosji 10 sierpnia 2006 roku.
Nie brzmi to wam znajomo? Oddaliśmy wzbogacony uran w porozumieniu z USA i Rosją, teraz czas odwrócić te szkodliwe decyzje narzucone nam przez obce siły ‘gwarantujące’ nasze bezpieczeństwo.
Szczerze, to mam wątpliwości czy posiadanie broni atomowej lub też nie faktycznie działałoby jako odstraszacz. Kiedy mielibyśmy użyć broni atomowej? Czy Polska powinna użyć broni atomowej, gdy sprowadzeni przez Rosję i Białoruś “migranci” zaczną przekraczać naszą granicę? Czy może gdy “zielone ludziki” pojawią się w państwach bałtyckich albo i na naszym terytorium? A może w momencie, w którym Rosjanie zaczną przekraczać nasze granice w sile? A może dopiero, gdy będą pod Warszawą? Kiedy, kiedy, kiedy.
Oczywiście, mając to mimo wszystko na względzie i wątpliwości czy broń atomowa faktycznie jest nam potrzebna… to lepiej mieć niż nie mieć kilka głowic nuklearnych wycelowanych w Moskwę, Petersburg i kilka innych, największych rosyjskich miast. Jak to szło? Przemawiaj łagodnie, ale trzymaj tęgi kij w ręce? I inne takie powiedzonka.
Koniec końców, powiedziałbym, że większy pożytek będzie z przemyślanej, licznej i jak na nasze możliwości społeczne i ekonomiczne, dobrze wyszkolonej i uzbrojonej armii. Ale to wymaga, niestety pieniędzy, czasu i myślenia.
Istnieje ryzyko, że za jakiś czas partia pokroju PiS czy PiS z przystawką na k wygrają wybory i co? chcecie żeby Polska miała broń atomową? Nigdy dla broni atomowej w Polsce. Małpie nie daje się brzytwy. Co najwyżej to niech Tusk zaczną namawiać Niemcy na posiadanie broni atomowej. Będę spał spokojniej wiedząc, że nasi sąsiedzi zza Odry mieli taki argument.
Pierdolenie, wystarczy popatrzyć na Kore Południową, nie mają broni nuklearnej, ale od kilkudziesięciu lat opracowują własne nośniki jak rakiety balistyczne i pociski manewrujące (oczywiście oficjalnie nie, ale wiadomo do czego) oraz rozwijają własną energetykę atomową. Gdyby w Polsce była wola to tak samo by to wyglądało, opracowanie wszystkiego co się da bez naruszania traktatów i w razie potrzeby dołożenie ostatniego elementu. To co teraz widzimy to zwykłe nabijanie popularności takim gadaniem.
Ta dajcie małpie karabin.
Każdego dnia coraz bliżej nuklearnego bombardowania Berlina.
Lepiej się tym zająć, póki Rosja jest jeszcze zajęta. Z konsensusem nie powinno być problemu.
1. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się, że do budowy broni atomowej potrzebne są specjalnego typu (?) reaktory, których nie można kupić w normalnym sklepie z elektrowniami jądrowymi xD
2. Bycie pod parasolem atomowym innego kraju (Francja, USA) to dla nas max w najbliższej przyszłości 😐
Każdy byłby bezpieczniejszy ale NPT i przykład Korei oraz Iranu skutecznie odstraszały od próbowania.
Chcemy mieć atomowki dogadajmy się z Francją i UK. Bo inaczej to piękne słowa kiedy nie mamy nawet zarysu własnych pocisków balistycznych, manewrujących, które mogłyby dostarczyć takie fajerwerki.
Druga sprawa, o której nikt nie mówi by odstraszanie miało sens to trzeba mieć więcej niż kilka bo jednak trzeba założyć, że niektóre się zepsują i zostana przechwycone.
Dlatego raczej solidniej dogadać się na współdzielenie z Francją i UK. A kasę, którą oszczędzimy i tak wpakować w pociski manewrujące i balistyczne oraz inne krytyczne obszary.
To nie jest kwestia konsensusu tylko wodza, który zamiast martwić się o stołki w Orlenie podejmie decyzje, w którą stronę idziemy. Bzdury o konsensusie to klamstwo zeby rozmydlać odpowiedzialność , bo jaki ma być ten konsensus 100% , 90% do 10% , a może 70% do 30%.
Dorzucam moją cegiełkę do konsensusu na “TAK” co do polskiego arsenału nuklearnego. Sytuacja na świecie była jaka była, ale teraz jest jaka jest. “Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy”, czemu nie wziąć na przykład Francuzów którzy swój arsenał mają?
a jebać konsensusy (co za słowo xD). Buduj atom chociażby w piwnicy.
Jest w tej sprawie petycja:
https://www.naszademokracja.pl/petitions/petycja-o-wystapienie-polski-z-ukladu-o-nierozprzestrzenianiu-broni-jadrowej
Comments are closed.