Jeśli pojawiają się jakieś głosy, że kobiety mają przywileje (np. wiek emerytalny), to zaraz pojawia się kontrargument, że "ale bo rodzą i wychowują dzieci". Wygląda na to, że do tej listy trzeba będzie dołączyć jaką formę obowiązku wojskowego, albo bezpośredni, albo w postaci "modelu szwajcarskiego" z ekstra podatkiem dla tych, co nie służą w armii. I teraz kompletnie nie rozumiem, dlaczego bezdzietne kobiety mają się z tego wywinąć. W przypadku służby wojskowej, to nawet się pojawiają takie ewolucyjne argumenty, że no oczwiście, że kobiety nie powinny być wcielane przymusowo do wojska, bo jak zgina to nie będzie miał kto odrodzić populacji. Ten argument działa jedynie, gdy te kobiety, które nie zginęły te dzieci będa mieć, a bezdzietne z definicji nie mają.

Nie znam co prawda badań z Polski, ale wiadomo z Zachodu, że jakikolwiek niekorzystne zjawiska, jak np. pay gap dla kobiet biorą się stąd, że kobiety wybierają mniej angażujące prace i zawody, bo mają obowiązki macierzyńskie. Ten argument nie działa w przypadku bezdzietnych kobiet.

Szczegóły sa moim zdaniem sprawą drugorzędną (np. czy jedno dziecko powinno trwale zwalniać z obowiązku wojskowego, czy tylko czasowo), ale jakaś forma takiego wyrównywania powinna nastąpić. Jeśli mężczyzni mają pracić ekstra podatek, to kobiety będa tańsze i do wszystkich formalnych i nieformalnych programów wspierania kobiet na rynku pracy dojdzie kolejny, który tak naprawde trafi nawet nie do wszystkich kobiet, tylko właśnie do tych bezdzietnych.

Osobną sprawa jest to, że ojcownie też powinni dostawać jakieś ulgi. To już nie te czasy, kiedy rola mężczyzn kończyła się na zapłodnieniu. Znam pary, gdzie poza ciążą i karmieniem, rola matki w zajmowaniu się dziećmi jest drugorzędna, prawie wszystkim zajmuje się ojciec.

Jeśli nasza ministra równości czyta Reddit, to ma szansę się wykazać w wyrównywaniu.

by StorkReturns

36 comments
  1. Nikogo nie powinien dotyczyć ten obowiązek. Od tego jest armia zawodowa. Po to płacę podatki żeby państwo w zamian zapewniło bezpieczeństwo bo to jego obowiązek. Nie dość że płacę podatki to jeszcze to ja mam zapewniać bezpieczeństwo?

  2. Ten “argument ewolucyjny” nie działa. Kobiety nie mają dzieci jeśli nie mają partnera, po obu wojnach światowych były tłumy starych panien.

  3. Dla mnie obowiązek wojskowy jest trochę bez sensu. Przeciętny człowiek, nawet po szkoleniu, będzie niczym więcej niż mięsem armatnim na polu walki. Do wojny potrzeba zawodowych żołnierzy. Jesteśmy niedużym krajem, który z taką Rosją niestety szans za bardzo nie ma. Nawet Ukraina z 800 tys armią dzielnie się broni i daje radę jako tako, natomiast ogólnie przegrywa niestety i obecnie gra głównie na czas. Jedyne rozsądne rozwiązanie to jak największa na ile się da w naszych warunkach armia zawodowa, która będzie w stanie stawić czoła w pierwszych dniach/tygodniach a potem zostaje nam liczenie na pomoc od innych krajów typu Niemcy, Francja, Skandynawia, Turcja czy UK. O USA już nawet nie wspominam w obecnej sytuacji. Jeśli te kraje nie pomogą to sorry za dosadną prawdę, ale sami i tak nie wygramy. Rosja ma liczebniejszą armię i większe budżety wojskowe. Tak to jest jak się jest małym albo średnim krajem do tego z masą zaniedbań i zaszłości po komunie w starciu z było nie było, przynajmniej wojskowym mocarstwem.

  4. Jako bezdzietna kobieta (rozważająca dzieci) zgadzam się, że matki powinny mieć przywileje niedostępne dla bezdzietnych kobiet. Moja siostra ma dzieci i widziałam ciężar jaki na niej odcisnęła dwukrotna ciąża, dwukrotny poród bez znieczulenia (niestety to u nas częste, witamy w Polsce; w przypadku siostry obydwoje dzieci rodzone w dużych szpitalach publicznych w dużym mieście wojewódzkim, więc to nie jest tylko problem małych ośrodków) i dwukrotny rok karmienia piersią (zalecany przez lekarzy oraz WHO). Aż sama się boję przechodzić przez to wszystko.

  5. Przeszkolenie obywatelskie powinien przejść każdy, nawet przyjezdny po otrzymaniu obywatelstwa.

    Nauka organizowania sie społeczeństwa w ekstremalnych sytuacjach. Całe kryzysowe know-how powinno być wpajane od młodości, i nie wskazuję tu tylko temat wojny, bo dzieci nie powinny być wojną przesadnie straszone, ale powinny wiedzieć co w przypadku pożaru, powodzi, skażenia, ataku dzikich zwierząt itp. (co do ataku dzikich zwierząt – jeszcze 5-10 lat temu w mojej miejscowości grasowała wataha psów – pusie, czarki, burki zbuntowały sie właścicielom wiejskich domostw, zjednoczyły sie pod przewodnictwem najstarszej samicy “Pusi” [imię nadane przez właścicielkę] i zaczęły grasować po łąkach lasach, szczekając i gryząc co popadnie. Wiem o 3 przypadkach pogryzień, które skończyły się serią bolesnych zastrzyków. Pewnego jednego, pięknego dnia wszystkie psy znikły, i żaden właściciel nie wie dlaczego.)

  6. Jako bezdzietna kobieta się zgadzam chociaż ze względu na problemy psychiczne byłoby mi trudno pójść na szkolenie do wojska. Chociaż właśnie dlatego współczuję mężczyznom, którzy mogą mieć podobne problemy, a i tak mogą zostać wysyłani na front.

    Myślę, że dobrym sposobem mogłoby być możliwość zrezygnowania ze szkolenia wojskowego w zamian za płacenie wyższych podatków, ale wtedy obie płcie powinny mieć taki obowiązek.

    Oprócz tego uważam, że rodzice małych dzieci do lat 3 (w sensie oboje) powinni być wzywani do wojska w ostatniej kolejności – bo tak małymi dziećmi trudno się zająć w pojedynkę.

  7. Nie chciałbym rozszerzać obowiązku wojskowego na kobiety do momentu aż sam obowiązek nie będzie wykonany jakkolwiek sensownie.

    Jak to ma wyglądać tak, że rzeczywiście człowiek się tam czegoś nauczy, będą godne warunki odbycia tej służby to nie widzę problemu by kobiety również będą miały brać w tym udział.

    Jak to ma być powtórka z tego co było kiedyś – fala, patologia, jedyne czego się nauczyłeś to branie używek i siedzenie na dupie w przerwach między słuchaniem krzyków sfrustrowanego dowodzącego to szczerze wolałbym to kobietom oszczędzić, chuj z tą równością, nie będę popierał rozszerzania czegoś takiego na kogokolwiek więcej.

  8. Nie wiem po co ma to być obowiązek. Powinni odpowiednio zachęcić, żeby ludzie sami chcieli iść do wojska (bez względu na płeć). Od obrony państwa powinna być zawodowa służba wojskowa, dobrze opłacana – za to też płacę podatki.  Po takim przeszkoleniu po kilku latach i tak staję się jedynie mięsem armatnim, bo  formy nie utrzymam, a umiejętności zanikną.

  9. Jebać Rosję zawsze i wszędzie. To przez nich musimy wogóle podejmować ten temat. Dlaczego ci barbarzyńcy nie mogą się zadowolić życiem we własnym kurwidołku, tylko muszą swój “ruski mir” szerzyć na inne kraje.

  10. Przymus dotyczy tylko bezdzietnych mężczyzn? Czy wszystkich?

  11. Jestem gotowy bić ruska dla Tuska! pozdrowienia dla deweloperów z okopów!!! oby wasze ferrari służyło jak najdłużej i moja śmierć dała wam czas na ucieczke z kraju!!!

  12. Przyznam szczerze, że gdyby taki obowiązek został wprowadzony, byłabym bardzo niezadowolona ale cóż, mimo wszystko wolałabym jednak coś tam wiedzieć w razie wojny niż nic. Jestem strasznym tchórzem, i do tego strasznie nie wysportowana, pewnie i tak bym zginęła dość szybko ale no 😅

  13. Jestem przeciwnikiem powszechnej służby, ale uważam, że powinny być szkolenia dla “rezerwistów” dla kobiet i mężczyzn.

    >np. pay gap dla kobiet biorą się stąd, że kobiety wybierają mniej angażujące prace i zawody, bo mają obowiązki macierzyńskie.

    To chyba temat bardziej złożony. Z jednej strony dyskryminacja ma miejsce. Z drugiej np kobiety mają często problem z proszeniem o podwyżkę i oczekują, że zostaną docenione bez konieczności zabiegania o to.

  14. Zrobić jakieś alternatywne szkolenie z obrony cywilnej, przetrwania i ratownictwa. Takie żeby było naprawdę przydatne ale żeby objęło tych którzy nie chcą do wojska. I kobiety też.

  15. Nie chciałbym iść na wojnę ale największą tragedią byłoby dla mnie gdyby miała iść moja żona i zrobiłbym wszystko żeby tak się nie stało.

  16. Jako bezdzietna kobieta – zgadzam się, ale nie do końca. Bo co np. z rodzinami z dziećmi gdzie facet nie nadaje się do walki, a kobieta tak?

    Ogólnie wszyscy powinni przejść szkolenie na za zasadach po części dobrowolnych, ale prawe obowiązkowych. Wszyscy powinni mieć obowiązek obrony, ale jeśli chodzi o powołanie na front. Od tego obowiązku powinno być szereg zwolnień, i jednym z nich powinno być posiadanie dzieci w rodzinie – z możliwością, że to facet zostaje, a kobieta pójdzie.

    Do tego poszerzenie możliwośći odmowy pójścia na front ze względu na światopogląd lub brak temperamentu/psychiki. Np. jak ktoś otwarcie powie “jestem tchórzem, nie dam rady, i poddam się bez walki” to taka osoba powinna być wykluczona (może już jest, nie wiem).
    Są też ludzie, którzy po prostu nie chcą iść zabijać z powodów światopoglądowych, i to powinno zostać uszanowane.

  17. Na wspólne ćwiczenia powinny iść przegrywy i przegrywki może by co się urodziło z tego, to może te ołtarze za pisu znalazły by zastosowanie hrhr. 

  18. Bezdzietne kobiety wyrabiają sporą część PKB. Czym to zastąpisz?

  19. Spoko. Każdej kobiecie przyda się trening z obsługi broni i samoobrony. Mężczyźnie też. Poza tym Tusk powiedział, że opcja będzie dla obu płci.

  20. Tym tokiem rozumowania powinien być obowiązek wojskowy dla bezdzietych kobiet I MĘŻCZYZN. Przecież dziecko wychowuje nie tylko kobieta, nie??

  21. Ministra ds promowania nierówności i seksizmu to pierwsza przyklaśnie i zacznie bredzić coś o linijce. 

     Na pseudolewicę nie ma co liczyć, jak to nie przywilej dla kobiet albo chociaż uwalenie mężczyzn to ich nie interesuje. 

  22. Dlaczego bezdzietne? To matki nie mogą iść na front ale ojcowie mogą? Kobiety są za delikatne by strzelać z broni czy prowadzić czołg?

    A jak ktoś jest samotnym ojcem to co wtedy?

  23. Jeśli powinny być jakiekolwiek przywileje związane z urodzeniem i wychowaniem dziecka, powinny być przyznawane po urodzeniu dziecka, zmieńcie moje zdanie.

  24. Nie rozumiem “ten argument działa tylko, gdy kobiety te dzieci będą mieć, a bezdzietne z definicji nie mają.”

    Większość bezdzietnych kobiet chcę mieć dzieci w przyszłości. Zauważmy, że średnia wieku urodzenia 1 dziecka to jakieś 28 lat, w takiej sytuacji pobór dotyczyłby głównie kobiet 20+, które w przyszłości chciałyby mieć dzieci.

  25. Brawo Jasiu!

    W dzień kobiet to wymyśliłeś? Lepiej idź matce życzenia złożyć i nie pokazuj jej co bezmyślnie napisałeś, bo obiadu dziś nie będzie.

    Ja nie wiem jak trzeba mieć głowę wypełnioną papką z hamburgerów, żeby zamiast stać na ulicy i protestować przeciw powszechnemu poborowi jeszcze kobiety w to wciągać.

  26. Przeszkolenie wojskowe (podkreślam, *przeszkolenie*, nie jakiś absurdalny peerelowski pobór na dwa lata, spędzane głównie na szorowaniu kibla szczoteczką do zębów) powinno obejmować wszystkie pełnosprawne osoby niezależnie od płci. Nie żyjemy w czasach, gdy wojna polegała na napierdzielaniu się mieczami i toporami, przy czym definitywną przewagę dawała siła fizyczna – dziś w większości sytuacji (większości, bo jednak nie we wszystkich) liczy się raczej wyszkolenie i sensowny poziom kondycji fizycznej, niż sama krzepa.

    Jeśli obowiązek wojskowy ma objąć kobiety (a jak najbardziej jestem za, patrz akapit wyżej), to nie ma powodu, by “tylko bezdzietne”. Większość dzieci ma jednak dwoje rodziców, a z drugiej strony istnieją i samotni ojcowie. W przypadku par wspólnie wychowujących może odbyć przeszkolenie najpierw jedno, potem drugie. I jeszcze raz – przeszkolenie, nie dwa lata czy rok wyjęte z życiorysu.

  27. Moje życie jest cenniejsze niż jakiekolwiek sztuczne podziały i wymysły polityków. Nie wybierałem gdzie się urodzę i nie czuję żadnej wdzięczności do kraju za sam fakt, że tu się urodziłem, tym bardziej kraju, który nie szanuje praw obywateli, a oczekiwałby, że oddam mu najcenniejszą wartość jaka może być. Więc nie, nie obchodzi mnie, że rządzący zachowują się jak dzieci, którzy posyłają swoje pionki na śmierć. Jeśli komuś na takim stanowisku zaczyna tak odwalać jak Putinowi, to powinno być akceptowalne aby za wszelką cenę wyeliminować taką jednostkę, zanim jej mordercze zapędy pochłoną życia niewinnych ludzi.

  28. Oglądałem program o Imperium Brytyjskim, ludzie szli na wielką wojnę bo państwo było jednocześnie bardzo liberalne gospodarczo, jeśli nie krzywdziłeś nikogo mogłeś robić co ci się spodoba. Do tego istniały liczne sieci bezpieczeństwa, pomoc społeczna była bardzo szczodra a instytucje państwowe działały sprawnie. Elity same szły na front i walczyły w okopach ramię w ramię ze zwykłymi ludźmi. Przyszły brytyjski premier, nie pamiętam nazwiska, rzucił elitarne studia i wstąpił do piechoty, potem dostał medal bo uratował podwładnego, chłopaka znikąd nosząc go rannego na plecach. Po wojnie weterani mieli różne benefity jak np. darmowe studia.

    Tej kultury już nie ma. Nie ma solidarności społecznej. Nasze elity rozkradają państwo, rozjeżdżają ludzi na drogach a potem uciekają. Już sobie wyobrażam znosić cierpienia w okopach dla uśmiechniętej koalicji czy pisowskich kacyków. Walczyć za tanie kredyty dla deweloperów czy za to, żeby moje pieniądze szły dla księdza salcesona. Nie dostaję nic w zamian, za to tylko mi się mówi, że tak powinienem a jeśli nie chcę to muszę płacić kary, których kobiety zresztą pewno nie będą musiały płacić (jeśli faktycznie będą dodatkowe podatki). To już lepiej się poddać. I tak, pewno Bucza się powtórzy w Polsce. I wiecie co? W Polsce po powstaniu Kościuszki też była Bucza, rzeź Pragi, Suworow nakazał wymordować wszystkich mieszkańców Pragi żeby zastraszyć Polaków. Warszawa dalej stoi i Praga się rozwija.

  29. Jako bezdzietna kobieta powiem, zgadzam się z tym, ze służbą wojskowa powinna objąć wszystkich. Czy chcę – oczywiście, że nie i nie chcę też żeby mój mąż poszedł do wojska. Natomiast w obecnym klimacie politycznym wszyscy powinni przejść przeszkolenie. I nie zgadzam się z argumentem, że jest wojsko zawodowe – jest i powinno być, i to ono na początku pójdzie na pierwszy front ALE jak ruscy wjadą na wsie, gdzie nie ma wojska to każdy powinien wiedzieć jak chociaż próbować się obronić. Poza tym szkolenie wojskowe powinno też obejmować takie rzeczy jak się schować, jak uciec, pomoc medyczną i typowy survival.

    A żeby uniknąć dyskusji nad kobietami z dziećmi – przeprowadzać od szkolenia dla wszystkich po skończeniu szkoły średniej – mało kto ma wtedy dzieci.

  30. Pomijając fakt, że już zdementowali “obowiązkowość” rezerwy (jeszcze wczoraj z MONu poszły głosy, że to nie ma być przymus tylko “system zachęt dla cywili”) – nie zgadzam się absolutnie. Do rezerwy powinni iść ci, którzy się do tego nadają. I to nadają w momencie poboru, a nie nadawali w wieku 18 lat jak stawali na WKU – bo co z tego, że ktoś 20 lat temu dostał kategorię A jak od tego czasu siadł mu kręgosłup, kolana nadają się już tylko do leczenia operacyjnego, a do okulisty chodzi co roku bo dioptrie mu rosną w tempie wykładniczym? Przecież taki rozsypany 40-kilkulatek nawet wiadra z ziemniakami na zapleczu nie przeniesie, bo mu dysk wypadnie, więc do czego on tam potrzebny? Będzie tylko zawadzał tym, którzy mają szansę coś w miarę sensownego (jak na cywila oczywiście) zrobić. I nie ma absolutnie znaczenia, czy mówimy o mężczyźnie czy o kobiecie.

  31. Okej! Jako bezdzietna kobieta się zgadzam, niech będzie równość, ale taka serio równość: prosimy o dostępność do broni oraz amunicji przystosowanych wagowo do tego że kobiety są słabsze fizycznie, lżejsze plecaki i mundury, mniejsze hełmy i kamizelki kuloodporne przystosowane do kobiecej anatomii (można je kupić, pytanie czy wojsko polskie ma je na stanie). Bo póki co to 90% wojskowego sprzetu jest tworzone pod męzczyzn. Polecam lekturę “Niewidzialne kobiety” Caroline Criado Perez gdzie autorka analizując świat zbudowany pod mezczyzn wglebia się również w ten problem 🙂 50% ludzkości to nie jest jakaś mała mniejszość którą można zlać, toteż budujmy świat przystosowany dla obu płci

  32. Do tego jeszcze każdy obcokrajowiec na wizie czy pracujący w korpo. Dlaczego ja mam iść się męczyć podczas gdy wszyscy pracownicy międzynarodowych korporacji siedzą sobie w kawiarniach spokojnie? Każdy kto przyjeżdża tutaj mieszkać powinien odbyć to samo szkolenie zanim może zacząć pracę czy studia a inaczej won.

  33. Jaki wspaniały prezent na dzień kobiet.
    Wy Panie jako że jesteście dla nas najważniejszym elektoratem na swoje święto dowiecie się że postanawiamy dyskryminować znienawidzonych przez was mężczyzn jeszcze bardziej, bo jesteście zbyt cenne żeby do wojska iść:)
    Dla was będzie bezpeczna ucieczka i zabawa na zachodzie.
    Szczęśliwego dnia kobiet!

Comments are closed.