
Chcę założyć w mieszkaniu klimatyzację, niby jeszcze zima ale trzeba już zacząć "doktorat" w tym zakresie. Więc zacząłem szukać sam po stronach producentów. Muszę się przyznać – dziś odwiedziłem jedną. AUX klimatyzacja i chyba mi wystarczy. Może jest tutaj ktoś od dystrybutora na Polskę i wytłumacz jak takie bzdury przechodzą? ? Zajrzałem na chyba najbardziej zaawansowany model, C-Pro Grey. No, tutaj się dzieje, szczególnie w zakresie "SAMOOCZYSZCZANIA 5-TEJ GENERACJI". Aż boję się sprawdzać, co było w poprzednich generacjach. Co my tu mamy? Otóż mamy zaawansowany system sterylizacji, który eliminuje wirusy, bakterie, kurz, pyłki oraz drobnoustroje na poziomie 99,9%. Świetnie. Dlaczego się czepiam? Ano dlatego, że termin "sterylizacja" dotyczy procesu, który jest całkiem dokładnie wystandaryzowany. I w zależności od metody (para wodna pod ciśnieniem czy np. gorącym powietrzem (pominę sterylizację plazmą czy nadtlenkiem wodoru, bo w urządzeniu domowym byłyby po pierwsze niebezpieczne, po drugie drogie, a po trzecie kłopotliwe w użyciu)), proces ten charakteryzuje się różnymi temperaturami. W przypadku pary pod ciśnieniem to 121°-134° (w zależności od ciśnienia), a w przypadku gorącego powietrza to min. 160°. A co oferuje nam AUX? Całe 57°. Oczywiście o żadnym ciśnieniu nie ma mowy, no bo jak? Ale może te 57° to jakieś specjalne stopnie i wspomniane wirusy padają jak muchy, bo to 57° od AUX a nie takie zwykłe od Celsjusza? Ano nie padają, bo jak mają padać, gdy wirus grypy ginie powyżej 60°C, HFMD w zakresie 60-70°C, a bakteria E. coli wymaga 70-75°C przez kilka minut. Podobnie gronkowiec złocisty. Wymieniam je, bo występują na stronie produktu. I tak sobie myślę, jaki bardziej techniczny bełkot znajduje się na reszcie stron dotyczących klimatyzatorów? Kolejny przykład z tej samej strony: "8645 mikrootworów w przednim panelu, dzięki którym uzyskano większą powierzchnię do uwalniania delikatnego powiewu powietrza". Na tym się może nie znam, ale czy jak tłoczymy powietrze przez otworki, to przypadkiem nie musimy go tłoczyć pod większym ciśnieniem, zużywając więcej energii, by w tym samym czasie przepchnąć jednostkę objętości powietrza w określonym czasie? A powietrze tłoczone pod większym ciśnieniem przez małe otworki to dla mnie sygnał, że będzie głośniej niż gdybyśmy to samo powietrze tłoczyli przez większy otwór pod mniejszym ciśnieniem. A chyba każdy chciałby by klima żarła mało prądu i byłą cichutka? Jak człowiek nietechniczny ma się w tym połapać i nie dać się zrobić w konia? Takie kwiatki akurat mogę wyłapać, bo mam do czynienia ze sterylizacją i zdrowym rozsądkiem. Ale nic nie wiem o technologiach chłodniczych 🙁 Nie od dziś wiadomo, że marketing to głównie mydlenie oczu, ale szanujmy się.
by _QLFON_
6 comments
Dobry rant.
Dorzucę jeszcze zalew tani h przyrządów domowych, które są z góry zaprojektowane żeby nie działać. Firma krzak byle sprzedać a jak się ludzie zorientują to zmienić nazwę firmy i od nowa.
Nóż się w kieszeni otwiera
dziwne że nikt się nie wypowiedział . rozumiem że w opisie technicznym użyli słowo sterylizacja która tak naprawdę nie występuje w tym urządzeniu??
Mydlenie oczu? Nie, to po prostu copywriterzy za 5 zł za 1k zzs przed AI (branża z wybitnie niskim progiem wejścia, więc dosłownie każdy tam próbuje coś robić, bo przecież się tylko klika w kąkuter i zarabia bez wyjścia z domu), a dziś chaty gpt.
Napisali że strylizuje to sterylizuje na uj drążyć? /s
Czytanie czegokolwiek w opisach jakichkolwiek produktów oprócz suchych danych technicznych nie ma sensu. Począwszy od elektroniki, a na produktach finansowych czy ubezpieczeniowych skończywszy. Dowiesz się co najwyżej że dostajesz “najlepszą, ulepszoną technologię” albo “spersonalizowaną, najlepszą ochronę na zachód od rio grande”. Niestety przy bardziej istotnych zakupach trzeba robić doktorat. Teraz jeszcze trudniej bo fora umarły, a 95% “testów” albo “recenzji” to albo ten sam marketingowy bełkot albo gówno wygenerowane przez ai z linkami do sklepów.
Panie, nie wiem, nie znam sie ale akurat mam AUX. Dziala zajebiscie, chlodzi elegancko, ale jak wspominalem – nie znam sie.
Mam nadzieje, ze pomoglem.
Akurat niekiedy mniejsze otworki będą lepiej działały bo zwiększają szybkość przepływu powietrza, a mechanika płynów jest pojebana. Co do klimatyzacji to nie ma co się za bardzo przejmować, kazdka trzeba odkurzyć i od czasu do czasu czyścić (ale znowu nie ma też tragedii, bo choć jest wilgoć to i duży przepływ powietrza). Może kupno najtańszego chińczyka to przesada ale wybranie najtańszej opcji od jakiegoś producenta co ma przynajmniej nazwę która da się wygooglowac już powinno być okey (LG, Samsung, Mitsubishi, Fujitsu, czy np. Chiński haier)
Comments are closed.