Biedroń: Jestem wielkim zwolennikiem federalizacji Europy. Nastał jej czas

18 comments
  1. Jestem przeciwny. Kiedyś był taki sławny slogan – Europa dwóch prędkości. Nie ma co oczekiwać że mamy zbierzną strategie z Niemcami. Mówimy federalizacji a i tak wylonil by sie lider / liderzy którzy narzucaliby swoja politykę innym.
    Głęboką integracja państw UE tak, ale bez utraty suwerenności.

  2. Hmmm federalizacja tak rozległego spektrum etnicznego (i kulturalnego)… Ciężko to widzę, chociaż chciałbym to zobaczyć za swojego życia. Dla 27 członków na 100% nie, prędzej powstanie UE2.0 dla chętnych (Niemcy i Francja? W sumie Niemcy mają już doświadczenie).

  3. Historia już zna próby stworzenia ~~wielkiego cesarstwa~~ wielkiej federacji z Niemcami na cele, za czasów cesarzów czy kanclerzy. Kiepsko się to kończyło. Widać że międzypokoleniowe przekazanie wiedzy nie istnieje a nauka historii jest jednak dość ważna.

  4. Przykro mi to powiedzieć, ale słabo widzę Biedronia i jego postulaty. Akurat ostatnie tygodnie pokzują, że Europa zupełnie sobie nie radzi bez NATO, że zbankrutował programu zielonej transformacji, że europejska polityka zagraniczna i polityka wobec Rosji była prowadzona bazując na fałszywych przesłankach.

    Zobaczymy, czy Polska lewica nie straci tego miejsca w PE razem z Biedroniem. Byłoby szkoda.

  5. This is the best tl;dr I could make, [original](https://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/przyborska-biedron-jestem-wielkim-zwolennikiem-federalizacji-europy-nastal-jej-czas/) reduced by 96%. (I’m a bot)
    *****
    > Jest na stole bardzo ciekawa koncepcja tak zwanej autonomii strategicznej Emmanuela Macrona, która pojawi?a si? jaki? czas temu.

    > Ale musia?o doj?? do inwazji na Ukrain?, tragedii, ?eby polski rz?d zrozumia?, ?e wspó?praca z UE jest gwarantem nie tylko naszego dobrobytu ekonomicznego, ale i bezpiecze?stwa.

    > Dlaczego opozycja bia?oruska, Rada Koordynacyjna bia?oruska, Swiat?ana Cichanouska jest w Wilnie, a nie w Warszawie? Dlatego ?e Polska jest os?abiona politycznie w UE i na arenie mi?dzynarodowej.

    *****
    [**Extended Summary**](http://np.reddit.com/r/autotldr/comments/tk2lgk/biedrou0144_mep_leader_of_polish_left_i_am_a_great/) | [FAQ](http://np.reddit.com/r/autotldr/comments/31b9fm/faq_autotldr_bot/ “Version 2.02, ~635518 tl;drs so far.”) | [Feedback](http://np.reddit.com/message/compose?to=%23autotldr “PM’s and comments are monitored, constructive feedback is welcome.”) | *Top* *keywords*: **jest**^#1 **e**^#2 **Nie**^#3 **si**^#4 **dzi**^#5

  6. Co może wnieść federalizacja czego z założenia nie da się zrobić w UE? Jakie są dodatkowe korzyści ponad koszty takiej transformacji? Jest jakiś paper na ten temat?

  7. Jestem za. Wolę trzymać się rękami i nogami niebieskiej wspólnoty niż przeżyć kolejny najazd czerwonej hołoty…

  8. Gdyby Polska kierowała się zachodnia polityka zagraniczna wobec Rosji Polski by już dawno nie było. Państwa zachodnie przegłosowany by nas i prowadziły niemiecko-francuska lekka politykę wobec Rosji. Tak średnio podoba mi się ten pomysł

  9. Ruchy zjednoczeniowe to naturalna rzecz, ale jest jedno zastrzeżenie – potrzeba na to czasu. Dużo czasu. Więcej, niż myśli Pan Biedroń i inni federaliści. Nie zrozummy się źle. Ja jestem ultra-federalistą, uważam sam koncept państwa za poroniony, myślę, że kiedyś wszystkie państwa na Ziemi się “zjednoczą”, ale nie w takim sensie, w jakim to się obecnie rozumie. Po pierwsze, zajmie to co najmniej jeszcze kilkadziesiąt lat (może i ponad sto*). Po drugie, przyjdzie naturalnie dopiero w momencie, gdy będzie więcej zwolenników niż przeciwników, a do tego obawiam się, daleko.

    Coś innego może stać się szybciej. Otóż rozumienie słowa “państwo” w społeczeństwie jest dość płytkie. Zwłaszcza w homoegenicznym (tj. homogenizowanym przez Stalina) społeczeństwie polskim. Polacy rozumieją to jako “ludzie mówiący po polsku, mieszkający w Polsce” etc. Nic z tych rzeczy. Państwo to organizm administracyjny który zupełnie nie musi być narodowy, widać to np. w USA. Nie tylko państwo to powstało przez przeprowadzenie rzezi swoich własnych pierwotnych mieszkańców, ale też składa się z circa 100 narodowości z hiszpańskim prawdopodobnie wkrótce jako 2gim oficjalnym językiem. Inny dobry przykład to Belgia, z dwoma językami i narodowościami. Jest ich więcej. “Otake” państwa tu chodzi, i takim państwem mogłaby stać się EU. Ale nawet na to potrzeba mnóstwo czasu. Słowem, nic na siłę.

    Nie czytam nawet arta, ale p. Biedroń zapewne pije do wojny, i że ludzie zrobią to z chęci bezpieczeństwa (to oczywiste). No cóż, odpowiedź jest taka że to niezbyt dobra motywacja. A poza tym jest NATO, a nawet traktaty UE do których należą artykuły o obowiązku obrony członków EU27 (co nie jest powszechnie wiadome). Słowem, I wouldn’t hold my breath. Ludzie jeszcze muszą do tego dojrzeć, a społeczeństwom idzie to niezwykle wolno.

    My tutaj jesteśmy w ‘bąbelku’ lewicowym, średnio-do-nieźle wykształconym, gdzie tam ludziska z wiochy będą jakieś jowropaństwo chcieli.

    *) Edit: proszę poczytać co Einstein mówił o idei Narodów Zjednoczonych, by zrozumieć o co mi chodzi. W skrócie, im więcej uprawnień ma organizacja typu ONZ, tym mniejsze znaczenie mają państwa. W momencie, gdy ONZ będzie miało wszystkie potrzebna prawa, państwa będą znaczyć tyle, co nic (nie odbierając przy tym konserwatystom ich konceptu państwa, oraz narodowych języków czy ulubionych napojów oraz osiąganych pod ich wpływem stanów patriotycznego uniesienia).

  10. Jestem na nie, podoba mi się Unia ale nie czuję się Europejczykiem i nie czuję nic wspólnego z np Portugalczykiem. Nie chcę aby Polska przestała istnieć, znowu zniknęła z mapy. Wiem, że tutaj na reddicie jest to niepopularne ale czuję specjalną więź z Polakami i tylko z nimi, przez wzgląd na język, kulturę, historię. Nie podoba mi się wizja globalnej wioski, mamy swój kawałek ziemi i nie widzę potrzeby by nadzór nad nim oddawać w ręce kogoś z zewnątrz. Będę się przed tą federalizacją bronić rękami i nogami a nawet nie uważam się za kogoś specjalnie z prawej strony.

  11. Powiem tak… nastąpi federalizacja albo powolny i bardzo nieprzyjemny zgon gospodarczo kulturowy od nacisku z Azji. Chińska Republika Ludowa, „Ludowa” już tylko z nazwy, bo De facto polityka wewnętrzna i zewnętrzna bardziej przypomina narodowy socjalizm z ograniczeniami tylko zaciera ręce.
    Cytując klasyka: „Apes, togeather, strong.” Natomiast, czy my jako Polacy i ogólnie my jako europejczycy do tego dojrzeliśmy? Ciężko powiedzieć. Ale takie państwa federalne jak USA, które tak, owszem, jest w większości jeszcze białe, (choć co raz mniej) to jednak cokolwiek nie jest monolitem ani kulturowym ani tym bardziej etnicznym i działa stosunkowo dobrze – a przynajmniej działało jako państwo do czasów Reagana. Można się uczyć na ich błędach inna ich sukcesach. Np nie wywoływać wojen o ropę.

  12. To ten pan, który nie wiedział, co to laska marszałkowska, zostawił Słupsk z długami, a w ogóle to bił matkę? Super autorytet bulwo.

Leave a Reply