Na wojnach…

7 comments
  1. Świetnie to było widać w czasie I wś, kiedy większość europejskich krajów to były monarchie, a ich władcy nie tylko się znali, ale byli wręcz wszyscy spokrewnieni.

    Ciekawa jest wymiana depesz między Mikołajem II a Wilhelmem II tuż przed wybuchem wojny – byli tak spoufaleni, że w oficjalnej korespondencji wracali się do siebie nawzajem “Nicky” i “Willy”.

  2. Przywoływanie cytatu akurat Pablo Nerudy w kontekście ostatnich wydarzeń wydaje mi się nieco ironiczne – w czasach stalinizmu był w zasadzie pożytecznym idiotą dla polskich i radzieckich komunistów. Jego [pochwały dla PZPR zamieszczane w kontrolowanej przez komunistów prasie](https://pbc.gda.pl/dlibra/publication/93183/edition/83865/content#page=3) miały legitymizować tę partię w oczach polskich obywateli, [kolegował się z Jerzym Borejszą](https://apcz.umk.pl/sztukaedycji/article/download/SE.2019.0027/24689#page=3) (który [odegrał kluczową rolę dla zdobycia dla nowej władzy sławnych przedwojennych pisarzy](https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Annales_Universitatis_Paedagogicae_Cracoviensis_Studia_Politologica/Annales_Universitatis_Paedagogicae_Cracoviensis_Studia_Politologica-r2013-t9/Annales_Universitatis_Paedagogicae_Cracoviensis_Studia_Politologica-r2013-t9-s118-137/Annales_Universitatis_Paedagogicae_Cracoviensis_Studia_Politologica-r2013-t9-s118-137.pdf)) i brał udział w sprzyjających interesom ZSRR Światowych Kongresach Intelektualistów w Obronie Pokoju. W 1953 r. Neruda wysmażył zaś [obszerną odę na część zmarłego wąsatego Gruzina](https://lyricstranslate.com/en/oda-stalin-ode-stalin.html) i otrzymał Międzynarodową Nagrodę Stalinowską za Umacnianie Pokoju Między Narodami.

    Nawet Czesław Miłosz, który dość lubił Nerudę (przed ucieczką z kraju tłumaczył na przykład jego wiersze dla czasopism literackich), w swoim [eseju ,,Bałtowie”](https://static.wbp.poznan.pl/att/x-archiwum/11_152_pl_p_baltowie.pdf#page=10) skrytykował go za swoisty ówczesny *westplaining*:

    >Niech wielki poeta Ameryki Łacińskiej, Pablo Neruda, walczy o swój lud. Źle by jednak było, gdyby wszystkie głosy, które go dochodzą z Europy Środkowej i Wschodniej, uważał za objawy zamierzchłych nacjonalizmów i pisk pokrzywdzonej reakcji. Oczy, które widziały, nie powinny być zamknięte, ręce, które dotknęły, nie powinny zapominać, kiedy trzymają pióro. Niech raczy zezwolić niektórym pisarzom Europy Środkowej i Wschodniej, aby zajmowali się sprawami, które są odległe od tego, co go boli.

  3. Uwielbiam takie głupio-mądre stwierdzenia, bo gdy rozłożyć je na czynniki pierwsze, okazuje się, że to mowa trawa. Interesem Ukrainy jest pozostanie suwerennym państwem, jest to interes reprezentowany przez prezydenta i jest tożsamy z interesem każdego obywatela, dlatego Ukraińcy walczą. To, że jest to typowe “proxy war”, bo Ukraina utożsamia interesy zachodu, nie podważa w żaden sposób podmiotowości Ukrainy w tej wojnie.

  4. “Wojna jest wtedy, kiedy młodzi i głupi są wciągani przez starych i zgorzkniałych w zabijanie się nawzajem.” ~ Niko Bellic, GTA IV

Leave a Reply