Ja zamierzam nosić, a jak ktoś spyta/zwróci uwagę, odpowiem NIE BYNDZIE MI RZOND MÓWIŁ KIEDY MAM ZAKRYWAĆ GEMBE A KIEDY NIE KURŁA.
Szukam informacji, czy zakład pracy może mi od tego momentu legalnie zakazać noszenia maseczki (aktualnie tego wymaga) i co mi grozi w przypadku złamania tego zakazu. Dodam, że nie jestem osobą widoczną dla klientów. Znacie może odpowiedź?
Kurwa czyli znów będą chrychac i prychać w komunikacji miejskiej i będę wracał chory do domu :/
Nie wiem jak w wielkich miastach, ale na prowincji i tak mało kto nosi
Nie jestem Jackowskim ani Babą Wangą, ale przewiduję, że całkiem niedługo ugryzie nas to w dupę.
O ile wiem (ale popraw mnie ktoś jak się mylę) program szybkich testów w aptece dalej leży i kwiczy, procent szczepień dalej taki sobie. To się nie uda…
Ja tam zamierzam dalej nosić w sklepie czy w autobusie. Właśnie jadę autobusem i jestem chyba jedyną osobą z poprawnie założoną maseczką. Wolę dmuchać na zimne, krzywdy mi ta maseczka nie robi.
Szkoda mi trochę tych szurów. Zniosą obostrzenia, covid przestaje ludzi interesować,
a przecież oni poświęcili te dwa lata na bohaterską walkę ze zdrowiem narodu. Jak tego zabraknie, to tak jakby pozbawić ich lwiej części osobowości.
Oby była to prawda no i w komunikacji też żeby nie trzeba było już nosić. Chociaż w autobusach czy nawet w sklepach Żabka sporo osób i tak nie nosi. Strasznie irytujące te maseczki.
A za miesiąc koniec majteczek 😈
Wstyd się przyznać, ale przez ten czas zapomniałem jak się golić.
Pomijając już Koronawirusa już tak się przyzwyczaiłem do maseczki, że czuję się bezpieczniej pod kątem innych chorób w szczególności kiedy stoi za mną ktoś kto ciągle pociąga nosem, kaszle itd.
11 comments
Ja zamierzam nosić, a jak ktoś spyta/zwróci uwagę, odpowiem NIE BYNDZIE MI RZOND MÓWIŁ KIEDY MAM ZAKRYWAĆ GEMBE A KIEDY NIE KURŁA.
Szukam informacji, czy zakład pracy może mi od tego momentu legalnie zakazać noszenia maseczki (aktualnie tego wymaga) i co mi grozi w przypadku złamania tego zakazu. Dodam, że nie jestem osobą widoczną dla klientów. Znacie może odpowiedź?
Kurwa czyli znów będą chrychac i prychać w komunikacji miejskiej i będę wracał chory do domu :/
Nie wiem jak w wielkich miastach, ale na prowincji i tak mało kto nosi
Nie jestem Jackowskim ani Babą Wangą, ale przewiduję, że całkiem niedługo ugryzie nas to w dupę.
O ile wiem (ale popraw mnie ktoś jak się mylę) program szybkich testów w aptece dalej leży i kwiczy, procent szczepień dalej taki sobie. To się nie uda…
Ja tam zamierzam dalej nosić w sklepie czy w autobusie. Właśnie jadę autobusem i jestem chyba jedyną osobą z poprawnie założoną maseczką. Wolę dmuchać na zimne, krzywdy mi ta maseczka nie robi.
Szkoda mi trochę tych szurów. Zniosą obostrzenia, covid przestaje ludzi interesować,
a przecież oni poświęcili te dwa lata na bohaterską walkę ze zdrowiem narodu. Jak tego zabraknie, to tak jakby pozbawić ich lwiej części osobowości.
Oby była to prawda no i w komunikacji też żeby nie trzeba było już nosić. Chociaż w autobusach czy nawet w sklepach Żabka sporo osób i tak nie nosi. Strasznie irytujące te maseczki.
A za miesiąc koniec majteczek 😈
Wstyd się przyznać, ale przez ten czas zapomniałem jak się golić.
Pomijając już Koronawirusa już tak się przyzwyczaiłem do maseczki, że czuję się bezpieczniej pod kątem innych chorób w szczególności kiedy stoi za mną ktoś kto ciągle pociąga nosem, kaszle itd.