W skali kraju jestem trochę wyjątkiem – ale wolę oddychać powietrzem świeżym i czystym, niż brudnym i trującym.

Główną przyczyną zanieczyszczonego powietrza w Polsce jest palenie w kopciuchach – co jest trochę dziwne, ponieważ od 2024 roku nie wolno w nich palić w zasadzie na terenie całej Polski. Dlaczego dziwne? Ponieważ w teorii, nasze państwo dokładnie wie, czym kto ogrzewa budynki – zgłoszenie tego jest obowiązkowe, a za niezgłoszenie jest kara. Kara za zatruwanie kopciuchem to nawet 5000 zł.

Tak więc jak idę gdzieś spacerem i widzę budynek, z którego wydobywa się toksyczny dym – chwytam za telefon i dzwonię na Straż Miejską. W ten sposób z mojej okolicy zniknęło już wiele kopciuchów, a powietrze wyraźnie się poprawiło – choć był to żmudny proces: dopiero solidne mandaty przekonały wielu trucicieli, że ich sąsiedzi nie chcą wdychać dymu.

I podobna sytuacja była wczoraj – szedłem do sklepu, gdy powietrze zaczęło mnie gryźć w płuca. Z dachu budynku wydobywał się czarny dym. Chwyciłem za telefon, żeby zawiadomić Straż Miejską. Po 10 minutach wciąż nikt nie odbierał ("jesteś trzeci w kolejce, proszę czekać").

W tym czasie minęła mnie para ludzi. Zatrzymali się i zapytali:

– Czy zgłasza pan ten dym?

– Tak, dzwonię właśnie na Straż Miejską

– A tam się cackać ze Straż Miejską… Trzeba na Straż Pożarną zadzwonić, niech syfiarzowi mandat dadzą.

I tak też zrobili. Straż Pożarna i policja zjawiły się po kilku minutach i skutecznie wyjaśniły właścicielowi budynku, że jego "tradycyjne ogrzewanie" nie jest najlepszym pomysłem. Ja w tym czasie nadal wisiałem na słuchawce do Straży Miejskiej…

by Critical-Current636

30 comments
  1. I jak to zostało zgłoszone, powiedziałeś ze ktoś ma czarny dym z ogrzewania czy pod pretekstem pożaru?

  2. Gratulacje, 3 zastępy straży przyjechały do czyjegoś pieca, bo postanowiłeś zgłosić nie tam gdzie należy mimo że nie było żadnego zagrożenia.

  3. Nie wiem jak reszta, ale ja uważam że zrobiliście świetną robotę – oni z pomysłem, a Ty z jego dystrybucją tutaj.

    Dzięki 🙏🏻

  4. Gratki za dobrą postawę!

    Problem, z którym myślę większość się boryka to kiedy syfiarze spalają wszystko co mają pod ręką w nocy lub kiedy pogoda uniemożliwia weryfikację skąd smród ciągnie.

  5. Ale że niby jak? Zadzwonić na 112/998 i powiedzieć, że podejrzewasz pożar?

  6. Ludzie pala czym popadnie bo ich nie stać na inne ogrzewanie. Na dodatek czarny dym może się wydobywać przy rozpalaniu a jak się wszystko zagrzeje to już niema takiego dymu…

  7. Bardzo dobrze. Powiedz mi zatem jak wyglada procedura zglaszania takich osob? Dwa przypadki: straz miejska i straz pozarna. Czekam na wiecej komentarzy tych co mowia ze z biedy u nas sie pali gownem w piecach a potem sie dziwia jak Polska wyglada na airly.

  8. Wy macie naprawdę dużo wolnego czasu w życiu. Strzelać z dupy dla służb i jeszcze robić o tym posty w internecie.

    /s

  9. No i elegancko teraz mieszkańcy tego przypadku będą ekologicznie zamarzac a ty odbierzesz swoje fejm punkty na reddicue a i może trafi ci sie jakas odznaka.

  10. powiedz mi jak to zrobiłeś – mam caaałą listę adresów a prawo jest tak ustawione, że na wsiach wójt albo sołtys może karać – a przecież sąsiadowi, który go wybrał nic nie zrobi…

  11. Mnie zawsze rozwala argument, że te “biedne babcie nie mają czym palić więc palą tym co mają”.

    Te biedne babcie nie muszą palić w piecu, nie muszą mieszkać w domach jednorodzinnych, bo ich trzyma sentyment. Najczęściej jakby się z tych domów przeniosły do mieszkania, które nie wymagałoby takiego nakładu pracy to jeszcze by im zostało na lata.

  12. Dzwonisz na straż pożarną i mówisz, że chyba płomienie widzisz z komina. Straż przyjeżdża w kilka minut bo to znany im temat. Wpadają do mieszkania, gaszą piec, gaszą komin. Policja również przyjeżdża. Właściciel dostaje zakaz używania pieca do czasu wyczyszczenia komina i kontroli kominiarskiej.

    Tylko teraz nie wiem czy kogokolwiek zainteresuje co było palone i w jakim piecu. Straży na pewno nie, kominiarza też nie. Może policja coś sprawdza? Nie wiem, ale wątpię chyba, że ktoś przy piecu ma pokrojone opony, a policjant ochote cokolwiek z tym zrobić 😉

    Ostatecznie za czyszczenie komina płacą wszyscy mieszkańcy, za przyjazd straży/policji wszyscy obywatele. Jedyne na co można liczyć, to że właściciel się wystraszy i… zmieni piec? 😉

  13. Miałem podobne: zgłosiłem mailowo. Po kilku dniach dostałem informacje: straż była, ustalono że palą drewnem. A że codziennie dym był czarny… Ale fakt, mimo że wcześniej palili drewnem to później dym był mniej czarny.

  14. a czy sprawdza się zgłaszanie przez mObywatel? jest sekcja naruszenia środowiskowe, parę razy mnie korciło zrobić zdjęcie takiego domu smrodzącego z adresem i wysłać. tylko nie wiem na ile to skuteczne

  15. Tak żeby była jasność. Jak widzisz dym z komina to od razu dzwonisz na straż miejską?

  16. Jak na wsi zadzwonię po straż to pewnie nic nie zrobią co nie?

  17. O kurde, 200m od mojego mieszkania xD

    Szanuję za postawę, sam kilka razy dzwoniłem po straż bo na okolicznych działkach jak zaczynali dymić to nie dało się do auta dojść a co dopiero otworzyć okna…

  18. Mieszkam pod piekarnią, która mimo że wypieki na smaczne to jak odpalają swoje piece to jebie niemożebnie. Jeszcze pół biedy w zimie ale wiosną/latem jak okno i balkon otwarte to makabra. Trzy razy próbowałem interweniować: dwa razy przyjechali już po tym jak te rozpalanie się skończyło wiec przestało kopcić a raz w ogóle zignorowali. I choć mieszkam tu 6 lat to dziwię się że nikt nie gnębi piekarni za ten smród. Choć tu może być klucz: śmierdzi i dymi przez chwilę, po paru minutach ustaje. Ale dałeś mi OPie wenę na dalsze tyranie.

  19. To dom wielorodzinny. Tam w komunie jest wiele pionów. Jak doszli z którego mieszkania bierze się ten dym?

  20. Głupie pytanie: skąd pewność że ten dym to ten zły dym? Dym z węgla czy z drewna z nowszego pieca jest jaśniejszy? Zakładam że po zapachu nie poznałeś, bo komin jest bardzo bardzo wysoko? (nawet nie wiem czy to się po zapachu poznaje)

  21. Wiele nowych kotłów węglowych nawet tych kupowanych za dotację miało “ruszty awaryjne’ czyli można było taki kocioł używać w trybie kopciucha. 

  22. Gratuluje postawy, sprobuje tak zrobic nastepnym razem gdy takie cos zaobserwuje. Ciekawe jak SM w moim miescie to ogarnie 😛 Oni potrafia przejechac kolo auta zaparkowanego na srodku chodnika i udawac se nie widzą także mam obawy.

  23. Mickiewicza to rzekłbym krystalicznie czysty rejon, pojedź na Gumieńce nocą, umrzeć można. A straż miejska ma to gdzieś, bo w nocy. Może faktycznie spróbujemy straży pożarnej?

  24. 🎵🎵🎵
    Żołnierz daje ognia,
    Petent daje w łapę,
    Dym daje kotłowania,
    Teatr daje klapę!

  25. Jak coś na 112 też możesz zgłaszać kopciuchów, wtedy teoretycznie powinna przyjechać policja. Teoretycznie, bo nierzadko delegują do wyjazdu straż miejską, albo przekazują to gminie/miastu i w efekcie nie ma natychmiastowej reakcji. A czasem nie ma żadnej niestety. Jak już odpisałem, wzywanie straży pożarnej do kopcącego sąsiada nie jest do końca zasadne i operator 112 nie powiadomi PSP w takiej sprawie- chyba, że się sformułuje zgłoszenie tak, że jest podejrzenie pożaru lub jego ryzyka. Miałem takie zgłoszenia, że na jakiejś wsi ktoś wypalał śmieci w ognisku, ale w pobliżu były inne domy- i mimo, że to było “ognisko” a nie pożar, jechali też sikawkowi no bo było ryzyko rozprzestrzenia się.
    EDIT:
    A, i żeby komuś nie przyszło do głowy zadzwonić na 112 najpierw na kopciucha, a potem na wiadomość że straż nie przyjedzie wzywać że to jednak pożar- policja może podciągnąć to pod wymuszenie niezasadnej interwencji. Wtedy jest grzywna 1500zł i sprawa w sądzie grodzkim, nie wiem czy też PSP nie doliczy swojego “rachunku”.

Comments are closed.