
Link podam na samym dole. Niestety po angielsku ale Google Translate można przetłumaczyć w razie czego.
Ciekawi mnie jedno. O który to kraj chodziło. Polska, Niemcy a może Francja? Mam na myśli ten kawałek rozmowy.
– Pierwszego dnia wojny, 24 lutego, ambasador Ukrainy w bardzo wpływowym kraju europejskim udał się do biura sekretarza stanu jakiegoś ministerstwa i powiedział: „Pomóżcie nam, wojna się rozpoczęła. Pomóżcie nam w tym i tamtym.” Ta osoba uśmiechnęła się współczująco i odpowiedziała: „Mój drogi, bądźmy szczerzy, dlaczego mamy Ci pomagać, jeśli wszystko się skończy za maksymalnie 48 godzin i nadejdzie nowa rzeczywistość”. To specyficzny epizod, który miał miejsce w niezwykle wpływowym kraju UE. W ciągu następnych trzech dni widzieliśmy radykalne zmiany…
…Fakt, że przeżyliśmy pierwsze trzy dni, był szokiem dla naszych partnerów. W tym momencie zdali sobie sprawę, że muszą walczyć o Ukrainę…
https://english.nv.ua/nation/foreign-minister-dmytro-kuleba-no-matter-how-difficult-it-may-be-we-cannot-give-up-50225539.html
9 comments
Były doniesienia o tej sytuacji. Dotyczyła rozmowy ambasadora Ukrainy w Niemczech z tamtejszymi politykami. To nie może dziwić…
Niemcy. Koń trojański ruSSkich w EU.
Nie mogło być w Polsce, ponieważ…
>epizod, który miał miejsce w niezwykle wpływowym kraju UE
Polska zdecydowanie nie jest, niezwykle wpływowym krajem UE
Ja bym się nie zdziwił, gdyby ten tekst usłyszał w Polsce. Polski rząd zadeklarował pomoc wojskową Ukrainie dopiero po 2-3 dniach. ZTCP pierwszy konwój z bronią (a raczej z amunicją) pojechał 25 lutego.
Zastanawiające jest, z jaką łatwością przychodzi Polakom srać na Niemców i wrzucać ich do jednego wora. Zupełnie, jakby klasa polityczna u nich była monolitem.
„Bardzo wpływowy kraj europejski” – no to raczej nie Polska
Z r/Europe:
> The article doesn’t use the term “foreign minister”, it says “the office of the secretary of state of some ministry”. In the US, the Secretary of State is the foreign minister but in France (and maybe other EU countries), a secretary of state is basically a “sub-minister” that manages just one segment of a minister’s portfolio. It also says it was in “some ministry”, not necessarily foreign affairs, and it was in “the office of”, so it might not even be from a secretary of state personally. So it’s hard to pin down who this was. Could be anyone from an annoying civil servant up to a senior secretary of state across several ministries
Ja tylko przypominam, że Amerykanie oficjalnie podawali szacunki, że Kijów upadnie w 72h. Taki był consensus, że w starciu z Rosją Ukraina zwyczajnie nie ma szans. A consensus był taki dlatego, że nikt nie przewidział tak rażącej niekompetencji rosyjskiej armii. Nie ujmując nic Ukraińcom, bo wykazują niezwykłe morale i heroizm, jak i są dobrze dowodzeni, w starciu z teoretycznie tyle silniejszym przeciwnikiem na papierze nie mieli szans.
No i teraz wyobraź sobie, że jesteś ministrem dużego kraju w Europie i wszystkie dostępne ci dane mówią o tym, że Ukraina padnie w kilka dni od wybuchu wojny. Wysłanie sprzętu w tym momencie nic nie da, bo nie zmieni wyniku konfliktu, a tylko wpadnie w ręce przeciwnika.
Co innego jak się okazało, że Ukraina się daje radę bronić, wtedy wysyłka broni zwyczajnie nie jest tak dużym ryzykiem dla bezpieczeństwa kraju wysyłającego. I dlatego nasze własne wojsko powinno być gotowe do równej walki z agresorem, przynajmniej przez ten pierwszy tydzień czy dwa.
Chodzi o Niemcy raczej, w Politico był niezły artykuł z którego wynikało że Scholz czekał jakieś 3 dni aż Ukraina padnie, a jak nie padła to ruszył zmieniać kurs Niemiec o 180 stopni.
Chodzi o Niemcy