Rafał Trzaskowski o Japonii i grach komputerowych



by maikobakuteria

26 comments
  1. rafał słyszałeś może o hikikomori i grach gatcha które wykorzystują parasocjalne relacje z fikcyjnymi postaciami żeby wyciągnąć hajs z przegrywów?

  2. Nie no, wcale nie ma tam żadnych problemów z uzależnieniem od komputerów, nie istnieje zjawisko hikikomori i uguem jest git

  3. Agresywne gry komputerowe:

    Agresywne gry komputerowe, Japan:

  4. XD odleciał całkowicie. Zaraz powie że nikt nie znał małej japońskiej firmy Nvidia parę lat temu.

  5. *Dzięki tej prostej sztuczce poziom masturbacji wśród młodzieży japońskiej spadł do -3%*

  6. jaranie się Japonią to wiem co to, a jaranie się agresywnymi grami komputerowymi w Japonii?

  7. Już myślałem, że japoński dziennikarz zadał pytanie po japońsku, a Trzaskowski odpowiedział w tym języku.

  8. Co to ma wspólnego z czymkolwiek co się u nas dzieje aktualnie.

    Już pomińmy to że gada bzdury. Ktoś ma więcej kontekstu? On tak zawsze gada byle by coś mówić?

  9. “Rodzice są cały czas zaraz obok”

    Meanwhile typowy japoński stary Salaryman który wyszedł z biura o 21 na obowiązkowe drinki z szefem, odjechało ostatnie metro więc śpi na peronie oparty o teczkę:

  10. Mój boże, co on pierdoli…

    W tym tempie serio może przejebać drugą turę z Memcenem xD

  11. Im więcej on gada tym bardziej przekonuję się, że znajomość wielu języków to jego jedyny atut, który on zamieni w minus jak tylko otworzy gębę.

  12. Kolejna przypomnijka, że Trzask to żaden młody polityk a prawie 53 letni X, do tego inteligent, dla którego gry komputerowe to taka sama egzotyka jak dla Jarka K.

  13. W pełni się z tym zgadam. Komputer z najlepszym GPU ma stać w salonie, żeby tata miał wygodny dostęp.

Comments are closed.