Wyszło na jaw, że na PPK jednak można stracić. Polski Fundusz Rozwoju rusza na odsiecz

5 comments
  1. Konstrukcja PPK jest chora. Jak można opierać oszczędności milionów ludzi głównie na chujowej polskiej giełdzie?

  2. Jeśli ktoś sam dobrowolnie dopłacał do PPK to oczywiście że można. Poza tym to raczej ciężko – nawet jeśli instytucja zarządzająca PPK daje ciała po całości, to nadal wpłaty pracodawcy+państwa powinny to wielokrotnie rekompensować. PPK uderza głównie w pracodawców, nie w oszczędzających.

    U mnie za każdą złotówkę ściągniętą z mojej pensji na PPK mam 1,83 zł odłożone na emeryturę (już teraz). Dla porównania – z resztek które zostały w OFE, na każdą złotówkę ściągniętą z pensji mam 1,39 zł.

  3. Żeby stracić na PPK trzeba by na koniec oszczędzania mieć powyżej 40% w plecy. Do 40% starty wychodzi się na zero. Na PPK de facto straci się dopiero jak rozsypie się kapitalizm i zamkną się giełdy a obligacje skarbowe staną się zwykłą makulaturą.

Leave a Reply