Przechodzień obezwładnił złodzieja. Policjanci nie pomogli, bo jedli kebaba



by zubergu

14 comments
  1. Jak to było w Misiu?

    “Jem przecież!”

    Tyle lat, a nic się nie zmieniło.

    Nowe, nie znałem.

  2. Kiedyś zadzwoniłem na policję, informując, że ochrona wyrzuciła mnie z akademika po tym jak zażądałem paragonu potwierdzającego płatność za nocleg. W odpowiedzi usłyszałem “widocznie sobie zasłużyłeś”. Też w Poznaniu.

  3. Kiedy znowu tobie obywatelu powiedzą że masz oddać życie w obronie ojczyzny, pamiętaj że ojczyzna w obronie ciebie nie odda nawet kebaba.

  4. dobry musiał być ten kebab, ktoś wie co to za kebsik ?

  5. Pracownik ma prawo do 30 min przerwy obiadowej w trakcie pracy. Na erpolska jak zawsze wszyscy chcą żeby w robocie nie jeść i lać tylko do butelek.

  6. Wszyscy którzy krytykują policjantów niech sobie zadadzą pytanie: czy wolelibyście zjeść cieplego kebaba czy uganiać się za jakimś złodziejem?
    No właśnie.

  7. Z jednej strony – ja to rozumiem.

    Jednak z drugiej strony – też to rozumiem.

  8. Policjanci mieli samochód, trzeba było typa zakuć , usadowić z tyłu a następnie pierdolić kebaba siedząc z przodu. Proste.
    Jak dla mnie wylot na zieloną trawkę dla takich policjantów, a tfuu.

Comments are closed.