
W Lublinie otworzyli Starbucksa. Mimo że nie jestem smakoszem kawy, chciałem spróbować ich produktu. Ale to, co zobaczyłem w internecie, zmiotło mnie z planszy, pół deptaka zawalone ludźmi, którzy są w stanie czekać po 3 godziny na kawę. Po tym wydarzeniu mam smutne odczucia odnośnie mieszkańców tego miasta, którzy zachowują się jak osoby z 30-tysięcznego miasteczka, w którym otworzyli McDonalda.
by Sea_Vampire
8 comments
Ale Starbucks jest conajwyzej przeciętny XD najlepsza kawę ma i tak mcdonald z jakiegoś powodu
“Yum, yum, kawa o smaku spalonym.”
Oni nie stali po kawę tylko po kubki za free. Poza tym takie same albo kolejki były przy otwieraniu nowych Starbucksów również w innych polskich czy nawet zachodnioeuropejskich (niemieckich, francuskich) miastach. Niech się dzieciaki nacieszą, nie ma co wbijać się w poczucie wyższości. Kolejki za karpiem w lidlu w święta też są prowincjonalne?
To nie zazdroszczę pracownikom xD
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
daj ludziom spędzać wolny czas w sposób taki jaki chcą.
To taka nowa świecka tradycja… jak przy otwarciu nowego kebaba z gratisem.
Lublin jest studenckim miastem, studenci mają więcej czasu na stanie w kolejkach. I jest duża szansa, że przyjechali z tych 30-tysięcznych miasteczek, z których pokpiwasz.
Słabo. W tym czasie i na długo jeszcze amerykanskie korpo są ble
Comments are closed.