Czarnek: “Od 1 września do szkół wróci przysposobienie obronne”

26 comments
  1. No to wróci. Bieganie po mieście w maskach przeciwgazowych, czytanie map, używanie kompasu, noszenie kolegów na noszach czy nauka bandażowania ran to nie jest najgorsze, czego szkoła może nauczyć. Chyba że program będzie ubogacony o pieśni patriotyczne i obronę kościołów przed protestującymi kobietami…

  2. Miałem przedmiot w szkole średniej (niestety wtedy indoktrynowany komunistycznie), po za p…..m głupot to: nauka zakładania strojów ochronnych, strzelanie, pierwsza pomoc… i dużo przydatnych umiejętności…

  3. Jak sie ciesze ze za 49 dni cxarnek bedzie mogl mnie w dupe calowac z jego zjebanymi pomyslami.

  4. Szczerze mówiąc jestem w szoku, że tego nie ma obecnie w szkołach. Ja w liceum miałem.
    Tego momentu, gdy moi koledzy musieli na sobie ćwiczyć manewr Heimlicha oraz całować się z fantomem nie zapomnę do końca życia😂
    Natomiast tak całkiem serio, to był jeden z moich ulubionych przedmiotów. Bardzo przydatna wiedza z zakresu 1. pomocy.
    Dodatkowo fajna zabawa. Czytaliśmy jakieś mapy wojskowe, czy coś takiego. Koleś opowiadał o strategiach bojowych, różnych rodzajach broni. A nawet o tym, jak wynieść świnkę z obory, gdy się pali. Zajebista sprawa. Tak więc ja jestem na tak!

  5. Ja tam PO miło wspominam. Facet nam powiedział, że broni to on nam do ręki nie da, bo nie od tego są licealiści, żeby ich przerabiać na mięso armatnie. Za to wszelkie rodzaje pierwszej pomocy i pomocy przedmedycznej, czytanie map, teoretyczne podstawy łączności i technik survivalowych mieliśmy opanowane. Takie trochę harcerstwo+

  6. Zobaczymy jak wróci. Ja na PO się nauczyłem do kartkówki stopni wojskowych i jak porusza się kolumna wojskowa naście lat temu.

  7. Jak zrobia to porzadnie (strzelnica, pierwsza pomoc, orientacja w teranie, zasady dzialania podczas kryzysu) to dobrze. No niestety tutaj podobnie jak z technika w szkole po koncu PRL nastapilo olewactwo ze strony szkol gdzie to zmienilo sie w gowno godziny do rozdania nauczycielom ktorym brakowalo do etatu.

  8. To nie jest takie głupie, jeżeli skupią się na pierwszej pomocy, zachowania się podczas katastrof czy orientowanie się w terenie bez komórki itp.

  9. Skoro się tu dzielimy doświadczeniami, to ja dołączę.

    PO wspominam dobrze, bo nauczono nas pierwszej pomocy, wzywania karetki, postępowania w miejscu wypadku itp. Nauczono nas też jak sobie radzić z odmrożeniami, oparzeniami termicznymi i chemicznymi, co raz mi się przydało jak się oparzyłam kretem (tym do rur).

    Była też nauka odróżniania poszczególnych alarmów (na marginesie napiszę, że tu mamy złą tradycję syren na rocznice – w razie prawdziwego alarmu ludzie pomyślą, że pewnie znowu jakaś rocznica). Była strzelnica, ale tylko dla chętnych, zero przymusu. Ja poszłam i nie trafiłam ani razu, bo, jak już kiedyś wspominałam, mam taką wadę wzroku, że nie trafię nawet w stodołę strzelając w jej wnętrzu.

    Pomysł dobry, pod warunkiem (jak zwykle) że dobrze zrealizowany. Nie wiem dlaczego z PO zrezygnowano.

  10. To chyba jest fajny i przydatny przedmiot. Ja niestety miałem ciężko partyjnego idiotę, który nas tego uczył, nie przekazał nam żadnej przydatnej wiedzy. Jedyną informacją, którą do tej pory pamiętam to to, że wojsko ma takie maszynki, że z jednej strony wchodzi świnia, a z drugiej wychodzi kiełbasa.

  11. O, stary chyba nie jestem a w liceum to miałem. Generalnie przydatny przedmiot (pierwszej pomocy nigdy dość), a dodatkowo w szkole była strzelnica więc można było postrzelać z wiatrówki i z palnej.

  12. Przysposobienie Obronne jest dosyć przydatne. Miałem je w liceum i choć zależy to od nauczyciela ci byli wojskowi potrafią zaciekawić uczniów. Nie był to nudny przedmiot, a pierwszą pomoc na manekinie to nikt nie zapomni. xD

  13. Niech wraca tylko pytanie zamiast czego?

    Dzieciaki są już tak przeciążone liczbą godzin, zadań domowych, sprawdzianów itp. że kolejny przedmiot to znęcanie się nad nimi

  14. Pierwsza pomoc była przecież i tak w ramach EdB i to dość obszerna (choć to w dużej mierze zależy od nauczyciela), maski gazowe również zakładaliśmy w gimnazjum w ramach EdB. Z tego co widzę jedyną realną zmianą będzie obsługa broni (być może do tego jakieś elementy survivalowe), co osobiście uważam za plus, ale pytanie brzmi jak będzie to wyglądało w praktyce.

  15. wtf, jak chodziłem do technikum 10 lat temu to mieliśmy “Edukację dla Bezpieczeństwa” czyli takie PO właśnie.

  16. Pamiętam, że na moim PO była jedna starożytna maska gazowa więc ze względów higienicznych zamiast ją zakładać, to udawaliśmy że ją zakładamy 😀

  17. W technikum 17 osób z mojej klasy zapisało się do LOKu. Zapłaciliśmy 5 ziko, dostaliśmy legitymację i przez następne 4 lata nic nie robiliśmy. Coś czuje, że tu będzie podobnie z jakością.

  18. Miałem jeszcze w liceum.

    Lekcje nawet ciekawe, nauczycielka też w porządku – trochę służbistka i nieco sztywna, ale uczniów szanowała, potrafiła nauczyć i dało się ja lubić, szkoda tylko że ograniczone do 1 godziny tygodniowo :/

Leave a Reply