mają talent w przepierdalaniu kasy na to nie jest ważne. Na przekopy, na kościół, a ludzie umierają od wirusa, od smogu…. a niedługo z głodu. Zupełnie jakby to robili specjalnie na kogoś zlecenie… hmm
Czyżby, ktoś w rządzie miał krewnego/znajomego właściciela strzelnic? Inaczej się nie uda 😉
i kolejne 5 na kamizelki kuloodporne dla polityków
A Wy jak uważacie? Polacy powinni wiedzieć jak poprawnie używać broni czy jest to wiedza niepotrzebna i szkoda wydawać na to pieniądze?
uzbrojeni obywatele będą mogli prowadzić pogromy mniejszości, a państwo łatwo umyje rączki.
Jednego wariata który wtargnął z bronią do szpitala na oddział ginekologiczny bo “tu zabijajo dzieciomntka nienapoczente!!!” już mieliśmy. Najwyraźniej to za mało i potrzeba nam np. naszej własnej masakry Ecole Polytechnique…
Dajmy polaczkom broń do reki. Proszę bardzo. Jeszcze przy okazji wmawiajmy im, że za zabijanie komuchów, pedałów i innych żydów co nam bolzge niszczo, pójdą od razu do raju, a pisiont dziewic będzie im obciągać laskę na raz. I zobaczymy co się będzie działo za kilka lat.
Jest to całkiem przydatna umiejętność bo w przypadku mobilizacji oszczędzi te kilka dni zanim miasto/obszar będzie w stanie wesprzeć siły samoobrony tudzież przyśpieszy szkolenie gdy obywatele wstąpią do WOT.
Super, jak będę mógł to skorzystam
Warto wiedzieć jak używać broni w taki sposób, żeby nie zrobić sobie i innym krzywdy. Na szkolenie z zakresu obsługi broni i pierwszej pomocy sam chceniem bym poszedł.
Ale dla mnie to brzmi jak wykorzystywanie wojny do zbijania kapitału wyborczego. I jestem przekonany, że obecny rząd nie wprowadzi niczego więcej poza zajęciami teoretycznymi w szkołach.
Chyba sobie w stopę. xD
Rząd nic w praktyce nie zrobi, bo się na tym nie zna i nie umie. Co najwyżej zrobią jakieś zajęcia z pneumatyków tam, gdzie jest jakaś infrastruktura.
Przecież sama logistyka takich szkoleń jest nietrywialna. Załatwić strzelnice, instruktorów (kilku na grupę 20-30 osobową), zawieźć tych ludzi, pilnować itd. Poza tym ostatnio amunicja bardzo podrożała ostatnio, najbardziej popularne rodzaje o 50-200% nawet. Albo po prostu tej amunicji w sklepach nie ma.
Moze jest to takie psychologiczne odreagowanie strachu przed ruskimi inwazjami, ale w praktyce jak ma to wygladac? Uczymy sie strzelac i co dostajemy kalacha do domu, czy jak?
Chyba sa bardziej nowoczesne metody walki, no i moze lepiej zadbac o dostepnosc schronow?
12 comments
mają talent w przepierdalaniu kasy na to nie jest ważne. Na przekopy, na kościół, a ludzie umierają od wirusa, od smogu…. a niedługo z głodu. Zupełnie jakby to robili specjalnie na kogoś zlecenie… hmm
Czyżby, ktoś w rządzie miał krewnego/znajomego właściciela strzelnic? Inaczej się nie uda 😉
i kolejne 5 na kamizelki kuloodporne dla polityków
A Wy jak uważacie? Polacy powinni wiedzieć jak poprawnie używać broni czy jest to wiedza niepotrzebna i szkoda wydawać na to pieniądze?
uzbrojeni obywatele będą mogli prowadzić pogromy mniejszości, a państwo łatwo umyje rączki.
Jednego wariata który wtargnął z bronią do szpitala na oddział ginekologiczny bo “tu zabijajo dzieciomntka nienapoczente!!!” już mieliśmy. Najwyraźniej to za mało i potrzeba nam np. naszej własnej masakry Ecole Polytechnique…
Dajmy polaczkom broń do reki. Proszę bardzo. Jeszcze przy okazji wmawiajmy im, że za zabijanie komuchów, pedałów i innych żydów co nam bolzge niszczo, pójdą od razu do raju, a pisiont dziewic będzie im obciągać laskę na raz. I zobaczymy co się będzie działo za kilka lat.
Jest to całkiem przydatna umiejętność bo w przypadku mobilizacji oszczędzi te kilka dni zanim miasto/obszar będzie w stanie wesprzeć siły samoobrony tudzież przyśpieszy szkolenie gdy obywatele wstąpią do WOT.
Super, jak będę mógł to skorzystam
Warto wiedzieć jak używać broni w taki sposób, żeby nie zrobić sobie i innym krzywdy. Na szkolenie z zakresu obsługi broni i pierwszej pomocy sam chceniem bym poszedł.
Ale dla mnie to brzmi jak wykorzystywanie wojny do zbijania kapitału wyborczego. I jestem przekonany, że obecny rząd nie wprowadzi niczego więcej poza zajęciami teoretycznymi w szkołach.
Chyba sobie w stopę. xD
Rząd nic w praktyce nie zrobi, bo się na tym nie zna i nie umie. Co najwyżej zrobią jakieś zajęcia z pneumatyków tam, gdzie jest jakaś infrastruktura.
Przecież sama logistyka takich szkoleń jest nietrywialna. Załatwić strzelnice, instruktorów (kilku na grupę 20-30 osobową), zawieźć tych ludzi, pilnować itd. Poza tym ostatnio amunicja bardzo podrożała ostatnio, najbardziej popularne rodzaje o 50-200% nawet. Albo po prostu tej amunicji w sklepach nie ma.
Moze jest to takie psychologiczne odreagowanie strachu przed ruskimi inwazjami, ale w praktyce jak ma to wygladac? Uczymy sie strzelac i co dostajemy kalacha do domu, czy jak?
Chyba sa bardziej nowoczesne metody walki, no i moze lepiej zadbac o dostepnosc schronow?