Sen o wegańskiej Warszawie

4 comments
  1. > Firma Adidas tworzy pierwsze całkowicie wegańskie buty piłkarskie. Nazywają się Predator Freak, są neutralne genderowo i częściowo z recyklingu.

    O wegańskiej skórze słyszałem, ale neutralne genderowo buty to coś nowego.

  2. Nie bardzo rozumiem, jaki jest główny przekaz tego artykułu. Mamy ładnie wyliczone wegańskie opcje w Polsce i w Warszawie, mamy portret pracowników wegańskich restauracji, którzy zwykle mówią o szczytnych celach – no i jasne, można jak najbardziej łączyć to z jakąś misją. Tutaj jest wspomniana też krytyka tzw. veganwashingu, czy też sceptyczne podejście do tego trendu, ale mam wrażenie, że to się gdzieś zatraca w środku artykułu.

    Wydaje mi się, że taki reportaż byłby ciekawszy, gdyby rozważył wszelkie aspekty weganizmu w różnej formie. Kiedy czytam tytuł “Sen o wegańskiej Warszawie”, to wyobrażam sobie wegańską Warszawę jako takie idealne, ale z pewnych powodów bardzo odległe i być może niedostępne marzenie – to jest albo odległa przyszłość albo nostalgiczna przeszłość. I tu pasują te historie wegańskich pracowników, bo jest to autentycznie ich cel i pewien sen. Natomiast mi osobiście brakuje ugruntowania pewnego realizmu, bądź ciemnej strony, który uzasadnia, dlaczego sen jest jedynie snem. Tutaj faktycznie troszkę tego realizmu jest, ale został on umiejscowiony w środku artykułu i poniekąd później podważony przez optymistyczne zakończenie? Struktura jest dość niejasna, środek ciężkości został przesunięty w inne miejsce, więc nie bardzo rozumiem, co autor chciał przekazać – miał pozytywną wizję, ale to głębsze rozważenie zostało potraktowane dość po macoszemu, przez co ten artykuł, który miał naprawdę fajny reporterski potencjał, brzmi jak reklama weganizmu w Warszawie.

Leave a Reply