Książka “Druga wojna światowa” wydawnictwo “książka i wiedza” 1987. Cały wątek inwazji ZSRR na Polskę ograniczony do jednego zdania.

10 comments
  1. O niewygodnych faktach, albo nie pisze się wcale, albo się je zniekształca. W sumie ciekaw jestem jak wygląda super obiektywna historia świata, i czy my sami, jak Polacy zapisujemy się częściej na jej ciemnych czy jasnych stronach.

  2. Za dzieciaka przebrnąłem przez dośc duży tom o IIWŚ wydany jeszcze za PRL. Opis ataku ZSRR na Polskę w ’39 był trochę dłuższy, ale w tym samym duchu.

    Za to w rozdziale o wojnie Niemiec z ZSRR nie było nic o słynnej rosyjskiej zimie która powstrzymała niemieckie natarcie – zamiast tego dali mnóstwo bełkotu o odwadze żołnierzy radzieckich.

  3. Historię piszą zwycięzcy. Może ktoś też kiedyś napisze: “ocalić od jarzma faszystowskiego ludność Polski Północno-Wschodniej i Litwy Północno-Zachodniej, które na mocy deklaracji jałtańskiej wchodziły w skład Rosji jako Obwód kaliningradzki. Rząd Polski wydał Wojsku Polskiemu rozkaz przekroczenia w dniu xxx granicy państwa rosyjskiego i wzięcia w obronę życia i mienia Polski Północno-Wschodniej i Litwy Północno-Zachodniej. Wojska polskie wykonały ten rozkaz.”

    🙂

  4. A potem jeszcze wysłali dzieci na kolonie … na Syberię. A że rodzice tęsknili to też ich wysłali. Razem z milion ludzi.

  5. Ja sobie czytam książkę “1939-1989 Pół wieku historii Polski”. Bardzo rzeczowa i dobrze napisana. O inwazji ZSRR znajdziesz tam znacznie więcej, bardzo polecam.

  6. Ja jeszcze pamietam jak idealizowano bitwa pod Lenino (1 bitwa LWP u boku “bratniej” Armii Czerownej, jak nie mówiło – szlak od Lenino do Berlina), chyba była nawet w 4 pancerni i pies. Okazuje sie ze po bitwie przerażony stratami gen. Berling próbował interweniować u samego Stalina (co wymagało dużej odwagi) ale usłyszał ze takie straty sa całkowicie normalne – ot, r*ska myśl wojskowa, rozpoznanie bojem:-)

  7. „ocalić od jarzma faszystowskiego” – dziwnie aktualnie to brzmi. Kacapy przez lata się nic nie zmieniają.

Leave a Reply