No trzeba pamiętać że spora część armii rosyjskiej to ludzie z biednych regionów, głównie azjatyckich dla których wojsko to jedyna szansa na wyrwanie się z biedy.
Polecam “Zapiski oficera Armii Czerwonej” Sergiusza Piaseckiego.
Niektórzy Polacy też są zaskoczeni
>Przypomina, że 20 proc. Rosjan nie ma bieżącej wody, a wielu z nich nie ma nawet dostępu do toalety.
No i właśnie po to jest ta wojna. Po aneksji Ukrainy ten odsetek spadłby do 15%.
Nie, sory, ale co to za pierdolenie.
1. Ukraina jest ponad trzy razy biedniejsza od Rosji per capita
2. Dobrobyt w danym kraju nie jest żadnym kryterium słuszności inwazji militarnej
Jak znacie rosyjski to tu jest film z wsi, z których przyjechało kilku okupantów. A jak nie znacie, to po prostu zobaczcie jak ludzie żyją w drewnianych domkach, takich jak 200 lat temu.
Rosja to jest naprawdę dziki kraj. Średnia wypłata w Ukrainie zbliżała się do rosyjskiej, tak jak i emerytury.
Ukraina miała w 2021 roku rekordowe PKB, pomimo utraty Krymu i dużej części przemysłowego terytorium.
Można mówić o korupcji i biedzie w Ukrainie, bo obydwie rzeczy tam są i to na porządku dziennym, natomiast nie można im odmówić jednego. Starali się to zmienić i im się to powoli udawało.
Zełenski jest prezydentem od 2019 roku, a takie odrodzenie kraju można datować dopiero na 2014 rok. Wyciągnięcie kraju z takiego burdelu który zostawili poprzednicy to naprawdę ciężkie zadanie. Kurs hrywny bardzo ucierpiał po 2014, dodatkowo negatywnie wpływając na gospodarkę. A na domiar złego, byli zmuszeni zwiększyć budżet na armię prawie w 3 razy (do około połowy tego co wydaje Polska, w której średnia wypłata to 5600 PLN, w Ukrainie 2500 PLN).
Mam kolegę z Rosji, z Woroneża, więc praktycznie obok Ukrainy. Kiedy przyjechał do mnie na wesele na wieś był zaskoczony jak mało ludzi mieszka we wsiach w okolicy – ma taki charakter, że lubi takie rzeczy sprawdzać jak gdzieś jedzie – bo u nich to nawet by się nikomu prądu nie chciało ciągnąć dla tych kilkuset osób, co dopiero drogę asfaltową robić. Tak że coś w tym jest.
7 comments
No trzeba pamiętać że spora część armii rosyjskiej to ludzie z biednych regionów, głównie azjatyckich dla których wojsko to jedyna szansa na wyrwanie się z biedy.
Polecam “Zapiski oficera Armii Czerwonej” Sergiusza Piaseckiego.
Niektórzy Polacy też są zaskoczeni
>Przypomina, że 20 proc. Rosjan nie ma bieżącej wody, a wielu z nich nie ma nawet dostępu do toalety.
No i właśnie po to jest ta wojna. Po aneksji Ukrainy ten odsetek spadłby do 15%.
Nie, sory, ale co to za pierdolenie.
1. Ukraina jest ponad trzy razy biedniejsza od Rosji per capita
2. Dobrobyt w danym kraju nie jest żadnym kryterium słuszności inwazji militarnej
Jak znacie rosyjski to tu jest film z wsi, z których przyjechało kilku okupantów. A jak nie znacie, to po prostu zobaczcie jak ludzie żyją w drewnianych domkach, takich jak 200 lat temu.
https://youtu.be/xjY1an7L_74
Rosja to jest naprawdę dziki kraj. Średnia wypłata w Ukrainie zbliżała się do rosyjskiej, tak jak i emerytury.
Ukraina miała w 2021 roku rekordowe PKB, pomimo utraty Krymu i dużej części przemysłowego terytorium.
Można mówić o korupcji i biedzie w Ukrainie, bo obydwie rzeczy tam są i to na porządku dziennym, natomiast nie można im odmówić jednego. Starali się to zmienić i im się to powoli udawało.
Zełenski jest prezydentem od 2019 roku, a takie odrodzenie kraju można datować dopiero na 2014 rok. Wyciągnięcie kraju z takiego burdelu który zostawili poprzednicy to naprawdę ciężkie zadanie. Kurs hrywny bardzo ucierpiał po 2014, dodatkowo negatywnie wpływając na gospodarkę. A na domiar złego, byli zmuszeni zwiększyć budżet na armię prawie w 3 razy (do około połowy tego co wydaje Polska, w której średnia wypłata to 5600 PLN, w Ukrainie 2500 PLN).
Mam kolegę z Rosji, z Woroneża, więc praktycznie obok Ukrainy. Kiedy przyjechał do mnie na wesele na wieś był zaskoczony jak mało ludzi mieszka we wsiach w okolicy – ma taki charakter, że lubi takie rzeczy sprawdzać jak gdzieś jedzie – bo u nich to nawet by się nikomu prądu nie chciało ciągnąć dla tych kilkuset osób, co dopiero drogę asfaltową robić. Tak że coś w tym jest.