Polacy są niemal najbardziej rozbrojeni w Europie

26 comments
  1. Ale to chyba dobrze, nie? Broń powinna być dostępna przede wszystkim dla sił zbrojnych i porządkowych. W artykule jest napisane, że głównie właścicielami broni prywatnie są osoby wykorzystujące w celach rekreacyjnych jak np. myśliwi oraz sportowcy. Chyba tak dokładnie powinno być.

    Nie widzę w tym problemu.

  2. Jakoś średnio się interesuję bronią, więc to poniżej to będą tylko i wyłącznie moje wysrywy.

    Nie mam stanowiska co do tematu, czy broń powinna być łatwiej dostępna czy nie. Znam kilka osoby, które mają broń i jakoś im się udało, ale mam świadomość potencjalnych problemów.

    Ja bym jednak zaczął od jakiegoś zachęcania to nauki obsługi broni i szerzenia kultury. Nigdy nie byłem na strzelnicy, jakoś nic mnie nigdy nie zachęciło. Może gdyby wojsko organizowało jakieś weekendowe (takie ala zaoczne, powiedzmy 6 zjazdów) szkolenia z obsługi broni i ogólnego zachowania w przypadku wojny, to bym poszedł. Wiem, że to mało. Ale szczerze mówiąc na obecną chwilę gówno bym umiał i nie wiedział co robić.

  3. O ile sama procedura może nie jest uber trudna, przynajmniej od wyrzucenia uznaniowości, to same przepisy (UoBiA) powinny być przynajmniej UPORZĄDKOWANE. Bo sytuacja w której możesz se od tak kupić półcalową armatę bo jest na proch, a na glocka w bocznym zapłonie musisz mieć papier to jest cyrk. Bo owy glock jest zdecydowanie mniej groźny dla zarówno użytkownika i otoczenia niż czarnoprochowiec.

    O absurdach wokoło broni białej i łuku/kuszy nawet nie wspomnę.

  4. Dostęp do broni nic by nie dał w przypadku wojny. Chyba, że chcemy kolejne powstanie Warszawskie. W sumie po polakach można się spodziewać takich skłonności.

  5. Ale po co to zmieniać, będziemy strzelać z karabinów do dronów i czołgów? Walniemy headshota rakiecie z pociskiem nuklearnym? Polskie wojska to nie armia czerwona wysyłająca rzesze mięsa armatniego nie licząc się z ludźmi, zapotrzebowanie na uzbrojoną piechotę jest w nowoczesnym wojsku dość mocno ograniczone.

  6. Mieszkałem w USA I wolalbym żebyśmy nie szli tą drogą. Nie widze problemu w braku broni palnej wsrod cywilów, zawsze zostają ostre narzędzia gwarantujące bliższy kontakt z ofiarą.

  7. No, więc jak Rosja wejdzie z czołgami, to rzucę się na nie z glockiem. Ewentualnie, możemy zezwolić na broń przeciwpancerna – Javelin dla każdej rodziny brzmi jak dobre hasło wyborcze. O, mam jeszcze jeden pomysł – niech każdy cywil będzie potencjalnym zagrożeniem dla armii inwazyjnej, łącznie z dziećmi. W ten sposób upewnimy się że będą się czuli zagrożeni na każdym kroku i całe miasta będą sensownym celem militarnym, a każdy polski obywatel wrogim żołnierzem którego trzeba zabić.

  8. No i dobrze. Nawet jeśli przyjmiemy taktykę uzbrajania cywilów w przypadku wojny, to taka broń powinna być składana w magazynach wojskowych czy posterunkach policji i wydawana w momencie zagrożenia. Broń krótka czy sportowa i tak ma minimalną wartość bojową.

  9. Czasami czytam wysrywy Laki Luka Warzechy na temat broni i on tam np. argumentuje że jakby ludzie mieli broń palną to by bezpieczeństwo wzrosło(w jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie) no bo by każdy random mógł ustrzelić bandytę na ulicy 😀 Obawiam się że takich geniuszy pragnących paradować z rewolwerem jest całkiem sporo wśród zwolenników posiadania broni.

    Ja osobiście nie widzę żadnych korzyści z masowego posiadania broni palnej – w Ukrainie widzimy że trzeba mieć regularne wojsko żeby się bronić, czyli czołgi, artylerię, bojowe wozy piechoty, rakiety ppanc., obronę przeciwlotniczą, drony itp.

    Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację że nawet jakiś rambo ostrzela tych ruskich sołdatów jak mu wlezą do ogródka. Przecież oni sobie za chwilę zadzwonią po artylerię i zrównają z ziemią cały kwartał..

  10. Ale to straszne, że można wyjść na ulicę i nawet do lasu bez strachu, że człowieka zastrzelą. No kto to widział.

  11. Posiadanie pistoletów czy nawet kałachów w domu ma przyzerowy wpływ na obronność, przecież nie będziemy ludziom pozwalać na trzymanie w domu NLAWa czy Stingera na wszelki wypadek.

    Broń palną można rozdać. Umiejętności nie można rozdać, dlatego powinniśmy mieć program szkoleń (ale takich prawdziwych szkoleń, ze strzelania do wyskakujących celów i współpracy w grupach z wykorzystaniem komunikacji radiowej, a nie tylko strzelania do papierowej tarczy, jak robi większość posiadaczy broni palnej, ja też strzelam tylko do papierowych tarcz a dynamicznego strzelania nie robię bo nie mam czasu ani aż tyle zbędnej kasy), ale to naprawdę nie wymaga żeby każdy miał karabin pod łóżkiem. Przykład Ukrainy pokazuje, że mamy naprawdę dużo czasu żeby przed inwazją rozdać broń, środki komunikacji, kamizelki, NLAWy itp, znaki są widoczne miesiące wczesniej.

    A to czego nam naprawdę brakuje to Obrony Cywilnej, co widać teraz na przykładzie kryzysu uchodźczego w którym potrzeba działań rządu a zamiast tego wszystko opiera się o wolontariuszy.

  12. Jak dla mnie to powinni magazynować broń dla każdego obywatela.

    W każdym mieście magazyn i strzelnica. Raz czy dwa razy na rok obowiązkowe strzelanie z własnej broni, którą później zdajesz do magazynu.

    Obywatel ma kontrolowany dostęp do broni i umiejętności obchodzenia się z nią, bez ryzyka że Janusze będą się po pijaku strzelać.

    Jak zaczyna się wojna, ludziom wydaje się broń za pokwitowaniem.

    + Ochotnicy mogli by uczestniczyć w szkoleniach z taktyki w ramach jakichś formacji paramilitarnych.

  13. Każda osoba która znam i która wyrażała kiedykolwiek chec posiadania broni to osoba której takiej broni bym nie przyznał.

    Strzelnice istnieją, a popularne specjalnie nie są. Po co ta broń w takim razie?

    Już nie wspomnę o debilnych komentarzach w stylu “*dzięki broni obronie się przed napadem*”. Tjaaa bo napadajacy przyjdzie w takiej sytuacji z widelcem.

  14. Jestem zadowolony z aktualnymi prawami co do broni. Absolutnie nie chcę byśmy szli drogą amerykańską, brzmi okropnie.

    Oni mają szkoły budowane jak mapy do cs’a, wszędzie wykrywacze metalu i uzbrojoną ochronę. U nas największe zagrożenie (co jest ekstremalnie rzadkie) to nóż. Nożem trudniej dokonać masowych morderstw.

  15. Sa jakies petycje/demonstracje typu “dobrze jest jak jest”? Mozna gdzies krzyknac “nie zmieniajcie tego”?

Leave a Reply