Kruciutko z deweloperuchami.



by DoYouLike_Sand_AsIDo

4 comments
  1. Pomarzyć dobra rzecz. Tylko że to marzenia ściętej głowy 

    Co roku +1k-1,5k za m2 w moim mieście 
    Byłem w czarnej d… i jestem, tylko głębiej, bo ceny coraz wyższe, a lokalizacje coraz gorsze.

    A ta ustawa niczego nie zmieni. 
    Chyba, że chcesz otworzyć flaszkę i popatrzeć, jak tanio było rok i dwa lata temu, a tobie się wtedy wydawało, że to za drogo i że 30 m2 to jakiś chów klatkowy, bo ci tak Adrian Zandberg, właściciel kilku mieszkań i członek kawiorowej lewicy powiedział.

    Także “japa, prolu”, i szykuj się na kolejne +1,5k za rok, do tego obniżki stóp procentowych. Pan doktor i pan mecenas muszą mieć w co inwestować, a polska gospodarka to lanie betonu, więc nikt nie podniesie ręki na deweloperów, bo im tę rękę lud pracujący odrąbie.

    Ty sobie możesz ewentualnie kupić po latach apartament do remontu w wielkiej płycie, zbudowany przez złego Gierka. 

  2. I jaki będzie efekt tej (legislacyjnie marnej) ustawy, ceny spadną? „Bańka” pęknie? Ilu osobom brak publikacji ceny na stronie internetowej dewelopera zamknął drogę do własnego M?

    Kolejny gniotek K Pełczyńskiej, która podłapała twitterowy sentyment anty-deweloperski, oczywiście [nie za darmo](https://wiadomosci.wp.pl/ujawniamy-szczegoly-umowy-resort-placi-za-promowanie-ministry-w-jej-mediach-spolecznosciowych-7144975593364448a) – za tę walkę z deweloperami na TT wypłaca sobie honorarium

Comments are closed.