Ja nie ekspert, ale wygląda na to że operator numeru alarmowego powinien poszukać innej pracy dla siebie
Wygląda to wszystko tak, jakby operatorowi nie zostały podane kluczowe informacje o zagrożeniu życia tej kobiety, przecież nie dopytywałby o wielkość oparzenia, bo mu się nudzi. Niestety, ale ludzie nie umieją oceniać która informacja jest priorytetowa, w tym przypadku najważniejsze jest to, że kobieta była blada, nie była w stanie się ruszać i przyjmować nawet wody, a nie to czy miała poparzenie na brzuchu. To tak jakby dzwonić na pogotowie z informacją, że kolega skaleczył się w palec, leży i słabo się czuje, a później dziwić się, że nie przysłano pogotowia, skoro kolega ma zawał.
Mam nadzieję, że nagrania z tego zajścia nie znikną i sprawa zostanie wyjaśniona. Jeśli operator coś zaniedbał, to oczywiście powinien ponieść konsekwencje.
To klasyk, kiedyś zamawiałem karetkę do osoby ze wstrząsem anafilaktycznym. Skończyło się tak, że musiałem zawieść ją do szpitala taksówką, z pomocą losowego ochroniarza centrum handlowego. Od operatora usłyszałem, że w sumie to może nie być wstrząs i karetki nie wyśle.
3 comments
Ja nie ekspert, ale wygląda na to że operator numeru alarmowego powinien poszukać innej pracy dla siebie
Wygląda to wszystko tak, jakby operatorowi nie zostały podane kluczowe informacje o zagrożeniu życia tej kobiety, przecież nie dopytywałby o wielkość oparzenia, bo mu się nudzi. Niestety, ale ludzie nie umieją oceniać która informacja jest priorytetowa, w tym przypadku najważniejsze jest to, że kobieta była blada, nie była w stanie się ruszać i przyjmować nawet wody, a nie to czy miała poparzenie na brzuchu. To tak jakby dzwonić na pogotowie z informacją, że kolega skaleczył się w palec, leży i słabo się czuje, a później dziwić się, że nie przysłano pogotowia, skoro kolega ma zawał.
Mam nadzieję, że nagrania z tego zajścia nie znikną i sprawa zostanie wyjaśniona. Jeśli operator coś zaniedbał, to oczywiście powinien ponieść konsekwencje.
To klasyk, kiedyś zamawiałem karetkę do osoby ze wstrząsem anafilaktycznym. Skończyło się tak, że musiałem zawieść ją do szpitala taksówką, z pomocą losowego ochroniarza centrum handlowego. Od operatora usłyszałem, że w sumie to może nie być wstrząs i karetki nie wyśle.