“Każdy nastolatek ma umieć strzelać z broni”. Oto plan MON dla uczniów szkół średnich

24 comments
  1. Czyli dalsze uprawianie dzialan pozoracyjnych przywracajac PO z czaso PRL zamiast budowania systemu rezerw ktory ma zasilic ta 300 tys. armię. Po co szkolic specjalistow, skoro dzisiejsze wojny sie przeciez wygrywa lekką piechotą cnie?

  2. Bardzo dobrze. Powinni dodac jeszcze: ugotowac samodzielnie trzy różne posilki. Przyszyć guzik. Udzielić pierwszej pomocy. Zainstalować nowy router. Zrobić budżet domowy. Mówić po angielsku na poziomie min. b1. Zorientować tradycyjna mapę. Wypełnić PIT.

  3. A wystarczyłoby ułatwić (nie utrudniać) dorosłym obywatelom zdobycie zezwolenia na broń palną. Oczywiście dobre testy psychologiczne powinny być podstawą.

  4. To pewnie zaraz po zakończeniu szumnie zapowiadanego projektu “Strzelnica w każdym powiecie”.

    W dwa lata zbudowano 2 strzelnice. Zostało jeszcze tylko jakieś 300 powiatów.

  5. A skąd będą na to pieniążki, skoro nawet wojsko zawodowe ma ograniczony budżet na strzelanie? Nastolatkowie będą płacić z kieszonkowego za strzelnicę?
    Kolejne pierdolenie pustymi hasłami bez zastanowienia nad celem i jak osiągnąć ten cel.

  6. Sądząc po tym, co się dzieje na Ukrainie, to każdy nastolatek powinien jeszcze umieć obsłużyć Javelina, RPG-7, NLAW-a i Stugnę-P, umieć kierować BWP-em i Jelczem, sterować dronem i przeliczyć koordynaty z mapy na ustawienia moździerza do strzału. I wszystko to w ramach wspólnych działań plutonu / kompanii jemu podobnych.

    Dlaczego oni w kółko robią fetysz wokół samej broni palnej, która na współczesnym polu walki jest używana w sumie w dość ograniczonym zakresie? Obowiązkowe zajęcia w grze Arma 3 byłyby dużo bardziej kształcące w tym, jak wygląda współczesna wojna.

  7. Nazwijcie mnie wariatem ale zwykli ludzie potrafiący obsługiwać broń to dla mnie koszmar i dystopia.

  8. Nawet nie wiedziałem, że już nie ma PO w liceum. Jak chodziłem te 12 lat temu, to mieliśmy taki przedmiot jak przysposobienie obronne. W ramach tego dwa razy poszliśmy na jakąś strzelnice, wspominam to całkiem dobrze, każdy może miał do wykorzystania tylko jakieś 5 albo 10 nabojów, więc koszt to były jakieś grosze, prowadził to sympatyczny emerytowany wojskowy. Ogólnie spoko przedmiot, były tam też podstawy pierwszej pomocy i zachowanie w sytuacjach kryzysowych, nie czuło się zmarnowanego czasu jak na niektórych innych przedmiotach 😉

  9. To nie może być takie trudne. Gry, filmy, vr… jakieś obcowanie to jest.

    do tego kilka dni szkolenia na żywo i będzie ok

  10. Idiotyzm. Jakby moje dzieci mialy isc na front, to sam bym je wywiozl gdzies daleko, nawet nieprzytomne jakby nie bylo wyboru.

    Do tego juz widze oczyma wyobrazni naglowki w gazetach typu “wypadek podczas nauki strzelania”…

    To wszystko jest wymyslane z nadzieja, ze ludzie rzuca sie do obrony w razie potrzeby niczym Ukraincy. Roznica jest taka, ze u nas nie bedzie Zelenskiego, Kliczko, itp, ktorzy zostali, co bylo OGROMNA inspiracja dla innych. U nas spierdola pierwsi (tak zeby bylo jasne, mowie o obu glownych partiach, niezaleznie ktora wygra nastepne wybory).

  11. Więc… chcecie dać nastolatkom broń?

    Nauczyciele nie są w stanie upilnować 30-osobowej klasy, by było cicho, a oni chcą, by ludzie, którzy mają więcej hormonów niż rozumu (co w sumie nie jest trudne, bo niektorzy są mentalnie 5-latkami) dostali do ręki coś, co ma za zadanie zabijać?

    Ech… będzie dobrze jeśli przeżyje połowa klasy

Leave a Reply