Pandemia? Szturm na sklepy i wielki boom na ryż, papier toaletowy i drożdże z jakiegoś powodu?
Ja tam tesknie za dystansem w sklepach. Ludzie szybko wrocili do stania w kolejce tak, zeby temu przed soba sapac i kaszlec na plecy…
Heheh. Beka z covida. Oryginalnie
Wtedy to były czasy
Pamiętam jak kolegi z pracy mama zmarła, a brat spędził trzy tygodnie w śpiączce farmakologicznej i do dzisiaj nie odzyskał pełni zdrowia. Oczywiście się nie szczepili bo hehe doktury nie wiadomo co tam dajo
Czy to Lidl w Lublinie przy Dziewanny?
tak. dziś stojąc w korku uświadomiłem sobie że to już pięć lat. bez codziennych dojazdów.
tęskno,
nienawidzę ludzi ocierających się o mnie w publicu
Doskonale pamiętam jak musiałem sikać do butelki bo nie miałem wielu wstać przez 4 dni. Entertainment po chuju
Mam piękne zdjęcia z pustego miasta, pustych autostrad, pustych galerii handlowych. Vibe był totalnie jak w filmach post-apo, jedynie z brakiem syfu na ulicach. Wrażenia jak w popsutym Matrix’ie.
Trochę się za tym tęskni, szczególnie w temacie transportu i życia z dziadkami i Karynami w SUVach, odwożącymi brajanka ze szkoły na orlik.
Ale dobrze że się ta patologia skończyła wmiarę sprawnie.
“kurwa godziny dla seniorów” i szybki powrót do domu
Ah, pandemiczne kolejki – jedyny moment, gdy prawacy nareszcie zrozumieli, że dystans społeczny to nie tylko ich podejście do edukacji seksualnej. Tak, tęsknię za czasami, gdy betonoza miast na chwilę ustąpiła miejsca ciszy, a powietrze nie śmierdziało spalinami, bo Konfederacja nie mogła dojechać na protesty przeciwko maseczkom
Wygląda jak Lidl przy Kopalnianej.
Jedyne co mi brakuje z czasów pandemii to boomu na pracę zdalną która była wtedy czymś oczywistym dla zawodów w których było to możliwe, a nie przywilejem.
Nie wiem czy to jakiś mój dziwny coping mechanism, ale jak widzę zdjęcia z tamtych czasów, właśnie te odstępy albo różne “dziwne” zakazy i nakazy, praktyki, itd, to czuję cringe xD
Nie wiem skąd to się bierze, wszyscy to przeżyliśmy (no może poza osobami urodzonymi w 2022 i później), ale i tak mi dziwnie
Do dziś pamiętam pustą a2 rano w kierunku Warszawy, niezapomniane przeżycie
16 comments
Pandemia? Szturm na sklepy i wielki boom na ryż, papier toaletowy i drożdże z jakiegoś powodu?
Ja tam tesknie za dystansem w sklepach. Ludzie szybko wrocili do stania w kolejce tak, zeby temu przed soba sapac i kaszlec na plecy…
Heheh. Beka z covida. Oryginalnie
Wtedy to były czasy
Pamiętam jak kolegi z pracy mama zmarła, a brat spędził trzy tygodnie w śpiączce farmakologicznej i do dzisiaj nie odzyskał pełni zdrowia. Oczywiście się nie szczepili bo hehe doktury nie wiadomo co tam dajo
Czy to Lidl w Lublinie przy Dziewanny?
tak. dziś stojąc w korku uświadomiłem sobie że to już pięć lat. bez codziennych dojazdów.
tęskno,
nienawidzę ludzi ocierających się o mnie w publicu
Doskonale pamiętam jak musiałem sikać do butelki bo nie miałem wielu wstać przez 4 dni. Entertainment po chuju
Mam piękne zdjęcia z pustego miasta, pustych autostrad, pustych galerii handlowych. Vibe był totalnie jak w filmach post-apo, jedynie z brakiem syfu na ulicach. Wrażenia jak w popsutym Matrix’ie.
Trochę się za tym tęskni, szczególnie w temacie transportu i życia z dziadkami i Karynami w SUVach, odwożącymi brajanka ze szkoły na orlik.
Ale dobrze że się ta patologia skończyła wmiarę sprawnie.
“kurwa godziny dla seniorów” i szybki powrót do domu
Ah, pandemiczne kolejki – jedyny moment, gdy prawacy nareszcie zrozumieli, że dystans społeczny to nie tylko ich podejście do edukacji seksualnej. Tak, tęsknię za czasami, gdy betonoza miast na chwilę ustąpiła miejsca ciszy, a powietrze nie śmierdziało spalinami, bo Konfederacja nie mogła dojechać na protesty przeciwko maseczkom
Wygląda jak Lidl przy Kopalnianej.
Jedyne co mi brakuje z czasów pandemii to boomu na pracę zdalną która była wtedy czymś oczywistym dla zawodów w których było to możliwe, a nie przywilejem.
Nie wiem czy to jakiś mój dziwny coping mechanism, ale jak widzę zdjęcia z tamtych czasów, właśnie te odstępy albo różne “dziwne” zakazy i nakazy, praktyki, itd, to czuję cringe xD
Nie wiem skąd to się bierze, wszyscy to przeżyliśmy (no może poza osobami urodzonymi w 2022 i później), ale i tak mi dziwnie
Do dziś pamiętam pustą a2 rano w kierunku Warszawy, niezapomniane przeżycie
Comments are closed.