Dawno się nie widzieliśmy, dużo się wydarzyło od naszego ostatniego spotkania, wielu z Was się i zainteresowało i zaangażowało w pomoc uchodźcom z Ukrainy – za co dziękuję.

W zależności od wydarzeń w naszym regionie wątki cykliczne mogą mieć przerwy – są od nich sprawy ważniejsze. Na razie, przynajmniej na chwilę postaram się, żeby się pojawiały, bo myślę, że choć dla kilku z Was są one czasem potrzebną odskocznią od pozostałych spraw, zobaczymy co przyniosą kolejne tygodnie.

Bardzo miło jest mi Was powitać w kolejnym wątku czytelniczym.

Jesteście miłośnikami książki, komiksu, gazet, czasopism, esejów, artykułów, audiobooków, podcastów, etc? Jeśli tak to dobrze trafiliście.

Zapraszam do dzielenia się Waszymi czytelniczymi zdobyczami i zwycięstwami.


**Linki dla czytających:**

/r/ksiazki – polskojęzyczny subreddit dla czytających

[Świat Czytników](https://swiatczytnikow.pl/) – Serwis głównie skoncentrowany na dostarczaniu wiadomości bliżej wydaniom elektronicznym ksiażek. Obecnie trwają promocje na czytniki Kindle, więcej szczegółów na Świecie Czytników.

[Promocje Książkowe](https://www.promocjeksiazkowe.pl/) – Serwis pomagający znaleźć książki w atrakcyjniejszych cenach

Co tam słychać na froncie książkowym? Co było czytane? Dajcie znać w komentarzach. Do zaś!

9 comments
  1. Z mniej hermetycznych rzeczy:

    * Mary Beard, SPQR & Judith Herrin, Bizancjum. Świetne spojrzenia na dwie cywilizacje okiem – ciekawostka – dwóch badaczek.

    * Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza, zacząłem 4/5. Fajna rzecz.

  2. Masters of Doom, książka biograficzna o Carmacku i Romero. Przypadkiem dowiedziałem się, że niedawno (2020) powstało polskie tłumaczenie. Czytałem ponad dekadę temu po angielsku, ale trochę luki w zasobie słów mi przeszkadzały… Przypomnę sobie ją teraz w ojczystym języku.

    Generalnie morał z niej jest taki: nie bierz na włam grubego kolegi ze sobą…

  3. * **Oskarżenie** – zbiór opowiadań z Korei Północnej, który jest jedynym dotąd znanym utworem pochodzącym bezpośrednio z tego zamkniętego państwa. Autor nie zdecydował się na ucieczkę z przyczyn osobistych, natomiast udało mu się przemycić to dzieło przez pośrednika, żeby, jak sam pisze, świat mógł usłyszeć choć ten jeden krzyk złości, rozgoryczenia i żalu po ujrzeniu rozbitej iluzji opiekuńczego państwa, w którym człowiek człowiekowi staje się strażnikiem więziennym. Bandi pisze – król jest nagi, i obnaża obłudę, groteskę, manipulację oraz bezduszność brutalnego systemu w kilku opowiadaniach, przez co jest często porównywany z Bułhakowem i Sołżenicynem. “Oskarżenie” to dzieło niezwykłe, bo czuć, że pisał je zawodowy pisarz – a więc ktoś, kto musiał być na tyle inteligentny i uprzywilejowany w północnokoreańskim społeczeństwie, żeby móc dostać licencję na publikację własnej twórczości, a jednak z drugiej strony jest tu tak dużo wplecionej ironii, refleksji i krytyki systemu, że jest to niezwykłe jak na obywatela kraju, który nie kultywuje krytycznego myślenia i zmusza do akceptowania propagandy. Niektórzy zwracają uwagę na to, że Bandi aż za mocno podkreśla absurdy i groteskę przedstawianych sytuacji, powtarzając dokładnie dlaczego one są absurdalne i hipokrytyczne, jednak uważam że jest to bardzo potrzebne dla jego rodaków, w których ręce mogłaby wpaść kopia takiego dzieła.

    * **Deaf Republic** – przypowieść poety Ilji Kamińskiego w wydaniu dramatycznym, o społeczności, której armia zaczyna odbierać wolność w trakcie wojny. Podczas spektaklu kukiełkowego na plac wkraczają żołnierze i nakazują wszystkim mieszkańcom milczenie. Rozkaz nie dociera jednak do głuchego chłopca, któremu przedstawienie na tyle się podobało, że został zastrzelony za śmianie się z kukiełek. Jego śmierć powoduje bunt miasta przeciw żołnierzom, a jego mieszkańcy stają się głusi w konfrontacji z eskalującą przemocą. *At the trial of God, we will ask: why did you allow all this? And the answer will be an echo: why did you allow all this?*

    * **Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwykle losy mieszkańców Korei Północnej** – reportaż Barbary Dermick powstały z rozmów z uciekinierami. Na początku ciężko było mi wejść w ten styl pisma, ale te historie były na tyle angażujące, że to doświadczenie było tego warte. Przede wszystkim widać jak traumatyczne były lata 90. i jak śmierć Kim Ir Sena oraz niezliczone kryzysy ukształtowały mentalność Koreańczyków, i z tego punktu widzenia ten reportaż bardzo dobrze tłumaczy pewne socjologiczne zjawiska oraz przemiany. Ci dobrzy i uczciwi umierali pierwsi, a zostali tacy, którzy wiedzieli, że trzeba utrzymać maskę.

    * **Śmierć pięknych saren** – jedno z najbardziej znanych czeskich dzieł, napisanych przez autora dotychczas bardziej kojarzonego z dziennikarstwem sportowym. Strasznie mi się te opowiadania kojarzyły ze *Sklepami cynamonowymi* oraz z ich filmową adaptacją, *Sanatorium pod klepsydrą*, nie tylko ze względu na barwny styl pisma, ale też na tematykę. Pavel Ota, mierząc się ze swoją schizofrenią, wrócił do szczęśliwych, przedwojennych czasów swojego dzieciństwa, w którym jako najmłodszy syn z pół-czeskiej, pół-żydowskiej rodziny klasy średniej spędzał czas z tatusiem na rybach. W każdym opowiadaniu przewija się wątek ojca, sprytnego, zawadiackiego hulajduszy i romantyka, który z jednej strony potrafił znaleźć wyjście z każdej sytuacji, a jak nie, no to zaczynał nowy biznes, ale z drugiej strony – był Żydem. Jego rodzina i trzech synów było Żydami. Trauma wojenna, okupacyjna i obozowa, tak samo jak choroba psychiczna, są tutaj pozostawione *implicite*, ale je czuć. Są między wierszami i zawsze się kryją tam w tle, a świat sprzed tego rozbicia już nidy nie wrócił. Pavel Ota zresztą tak często sięgał wspomnieniami do swojego dzieciństwa i łowienia ryb, bo tylko to mu przynosiło szczęście w obliczu ciężkiej choroby. Tylko wtedy mógł się wyciszyć i skupić na pięknie świata. Przed swoją wczesną śmiercią w wieku 40 lat zdążył wydać tomik “Jak spotkałem się z rybami”, który stanowi drugą część polskiego wydania, i swoiste pożegnanie

    * **Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania** – znana i ostatnia książka Hawkinga, w której on krótko, ale przystępnie, wyjaśnia zjawiska fizyczne oraz mówi, że nie ma naukowych dowodów na istnienie Boga. Niektóre rozdziały były trochę za fizyczne dla mnie, ale czytało się naprawdę dobrze – Hawking miał wiele osiągnięć, świetne poczucie humoru i kontakt z publicznością, a jednocześnie czuć, że był on naprawdę skromnym człowiekiem, którego po prostu ciekawił wszechświat i jego nieskończone możliwości.

    Teraz czytam *Czarnobylską Modlitwę* Aleksijewicz oraz *Dreamland* Quinoesa.

  4. W ramach odskoczni od natłoku newsów i spraw codziennych postanowiłem nadrobić kilka powieści Kinga, które dotychczas mi się wymykały, i tak oto przeczytałem ostatnio:

    *Miasteczko Salem* (3/5)
    *Chudszy* (3/5)
    *Przebudzenie* (4/5)

    Teraz jestem w trakcie *Cujo* i zapowiada się nieźle, a gdzieś w międzyczasie wcisnąłem jeszcze *Wojnę Światów* Wellsa i dałem jej 3/5, bo jakoś nie mogłem się w nią zaangażować (za co winę przypisuję częściowo temu, że miałem akurat koronę, także pewnie zrobię re-read, już w normalnych warunkach).

  5. Skończyłem *Pana Wołodyjowskiego*, więc mam zaliczoną cała Trylogię. Choć *zaliczoną* to może źle powiedziane, bo to była czysta przyjemność.

    Dwa pytania do ojców prowadzących:

    1. poleciłby ktoś eksploracyjne s-f w stylu lemowskiego *Edenu* lub *Niezwyciężonego*? Tajemnicza planeta, ślady starej cywilizacji, itp. Nawet równie stare co Lem, bo te dawne wizje z czasów narodzin ery atmowej mają swój nieodparty urok, byle relatywnie twarde s-f.

    2. Jakie macie doświadczenia w padaniem Kindli? Miałem Kindle 3 ale któregoś dnia zamienił się w cegłę i mocno mnie to zniechęciło do tej marki. Od tej pory próbuję żyć bez czytnika ale co to za życie. Korci mnie, żeby kupić nowy ale jeśli ten typ tak ma po paru latach to dziękuję. Ile żyją Wasze najstarsze czytniki?

  6. Jestem w połowie Chińskiego Feniksa, Cynkowych żołnierzy i zbioru opowiadań Czechowa. Zacząłem jeszcze książkę siostrzenicy Donalda Trumpa o byłym POTUSie właśnie, jakieś 20% przeczytane. Chciałbym to wszystko skończyć w przeciągu tygodnia. Ehhh

  7. Mam nadzieję że powieści internetowe też uznajecie?

    [**The Last Angel**](http://forums.spacebattles.com/threads/the-last-angel.244209/) – kombinacja space opery, miltarnego science fiction i elementów kosmicznego horroru. Seria zaczęła się dziesięć lat temu, aktualizuje w tempie jednego rozdzialu na miesiąc (czasem są to opowiadania poboczne) i obecnie jest w 1/3 trzeciego (według autora, finałowego) tomu. Angielski trzeba znać, ale czyta się diabelnie dobrze – właśnie doczytałem do końca opublikowanych rozdziałów.

    Kroniki mowią, że w swojej arogancji ludzkość wyzwoliła kataklizm, który spopielił Ziemię. Niedobitki ludzkości znalazły schronienie na Rally – obecnie jedynej ludzkiej kolonii w galaktyce – zaś sto lat po osiedleniu, dogorywająca kolonia zostaje odkryta przez Zrzeszenie Gatunków którego łaskawa szczodrość od tamtego czasu zapewnia ludzkości pokój, bezpieczeństwo i dobrobyt.

    Dwa tysiące lat po zagładzie Ziemii, pochodząca z Rally grupka kadetów odkrywa gigantyczny dryfujący wrak o nieznanym pochodzeniu i rozpoczyna próbe jego odzysku. Statek jest naszpikowany niesamowicie zaawansowaną technologią, zaś jego badanie stawia więcej pytań niż odpowiedzi. Drzwi ładowni niosą wymalowane krwią ostrzeżenie. W szumie radiowym słychać czasami nieludzki śmiech. Na przegrodzie głęboko w kadłubie znajduje się herb przedstawiający wznoszącą miecz skrzydlatą postać. Jeden z oficerów zaczyna tracić zmysły… zaś pochodząca z rasy Verrishów kadetka rozpoznaje we wraku coś znajomego, coś z przed podbicia jej świata przez Zrzeszenie Gatunków.

    Kroniki mówią, że dwa tysiące lat temu *Nemezis*, największy międzygwiezdny okręt wojenny jaki zbudowała ludzkość, został utracony wraz z załogą.

    Kroniki… są kłamstwem.

Leave a Reply