Żartował? Czy wyjęte z kontekstu? Czy Ziemkiewicz mu robił research?

by greencolorlessdreams

9 comments
  1. To straszne jak Polakom wmówiono że obniżanie wszystkim podatków i wszelkiego rodzaju deregulacje magicznie sprawią że wszyscy się wzbogacą i będzie super, podczas gdy rzeczywistość pokazuje że jest dokładnie na odwrót.

  2. Chłop opisuje swoją strategię polityczną na bazie SERIALI z USA. Dobrze czaję czaczę? On porównuje realne życie do wizerunku życia wykreowanego w tv 70 lat temu?

  3. Odnośnie wykresu – dzisiaj bogaci nie są opodatkowani realnie na 40procent a znacznie mnie Dodatkowo podatki dla właścicieli akcji giełdowych są żartem. Tam są najbogatsi na parkietach spolek giełdowych i to ich należy opodatkować, zamiast tuczyć miliardowe przedsiębiorstwa.

  4. Pan doktor ekonomi nie czytał Picketiego. Co on właściwie czyta poza tweterem?

  5. Największym przekrętem socjotechnicznym naszych czasów je fakt, że wmówiono masom na całym świecie, że źródłem ich problemów/zastoju w placach nie jest chciwość korporacji/bogaczy tylko sąsiad Arab, gej, nauczyciel (pozdrawiam PiS), Ukrainiec, rowerzysta <tu wstaw jakąkolwiek grupę społeczną, która aktualnie jest na tapecie>. End of rant

  6. W latach 50. USA odpowiadała także za 50% globalnej produkcji – łatwo jest płacić pracownikom ponad stawkę, jeżeli jesteś jedynym zindustrializowanym krajem na świecie, którego fabryki nie leżą w gruzach, a rząd nie jest zadłużony po uszy – tylko to do ciebie idą odsetki, a od ciebie wszelkie projekty odbudowy, z międzynarodowymi kontraktami w twoich firmach. A wszystko przy międzynarodowych kursach walutowych ustawionych pod ciebie.

    Żaden postulat nie powtórzy tego stanu – ani prawicowy, ani lewicowy.

  7. Ale chwileczkę. Spójrzcie na przypis pod wykresem. Podatek o którym mowa dotykał najbogatszych. W latach 60-tych dotyczył osób zarabiających ponad 200 tysięcy USD rocznie. Na dzisiejsze dolary to ponad 2 miliony dolców!

    Zródło przeliczenia: https://www.in2013dollars.com/us/inflation/1960?amount=200000

    A Mentzen nie mówił o takich ludziach, a o szarych Smithsach, którzy mieli domki jak Al Bundy na przedmieściu. Ludzie, których dotykał taki podatek mieli lepsze domy niż kopiuj-wklej na przedmieściu.

    Mentzena można złapać na wielu nieścisłościach, ale to nie jest jedna z nich.

  8. „Najbogatsi płacili 94%” == „najwyższa stawka nominalna wynosiła 94%”

  9. Może to Konrad Wallenrod lewicy? Tak głęboko pod przykrywką, że nawet Zandberg nie wie.  

Comments are closed.