Polska, kraje baltyckie i Kazachstan na celowniku

36 comments
  1. Tego Kazachstanu to nie rozumiem. Przecież Tokajew to ziomek Putina, który w razie niepokojów społecznych zawsze może liczyć na żołnierzy w czarnych nieoznakowanych mundurach strzelających w tłumy

  2. Visegrad24 to kiepski profil do czerpania informacji (brak źródeł, zdarzają się fejki, a do tego jest propisowski).

  3. Ciekawe kurwa jak to jest. Dwadzieścia lat wąchasz własne pierdy, że Rassija, że mocarstwo, nie, że supermocartstwo! Planujesz zjednoczenie wielkiej Rosji, finansujesz jakichś zjebów gdzie popadnie.

    A potem okazuje się, że twój kraj to jebany mem z atomówkami. Ale to musi boleć.

  4. U nas to by musiała być Dejasnogóryzacja, nie wiem czy oni są na to gotowi, Sienkiewicza nie czytali czy co?.

  5. No dobra, przydałoby się wypierdolić konfę z kraju w ramach denazyfikacji, ale nie w ten sposób xD

  6. Nie umieją sobie poradzić z ukrainą które nie jest ani w UE ani w NATO, a mimo to wszyscy jej pomagają. A ci chcą sie pchać na Polksę

  7. Nie na celowniku, tylko jakiś dupoliz pręży się w dumie żeby imperator dał mu chrupka za dobre zachowanie.

  8. Nie wiem czy to już moja znieczulica po 2 latach COVID-owej banicji do mieszkania, ale dopóki nie ma broni nuklearnej w grze: głosuje na „come at me bro”

  9. Widzę, że ludzie piszą “niech przychodzą, skoro w Ukrainie sobie nie dali rady”.
    Pragnę zauważyć, że pod względem militarnym Ukraina w porównaniu do Polski to potęga. My bez NATO nic nie znaczymy. Dobry PIS nas rozbroił, a teraz jeszcze wkręcają, że problemy gospodarcze to wina wojny (a szare masy to kupią) a nie wspaniałych decyzji rzadu z ostatnich lat.

  10. Tak i w międzyczasie postawi nowe Koloseum na dnie oceanu, urządzi światowy festiwal piosenki ludowej, a to wszystko piekąc największy sernik tysiąclecia!

Leave a Reply