
czy ktoś z was miał sytuację, w której pies w ciągu 30 sekund zabiera się z tego świata?
wiem, że pies może mieć zawał, silny atak padaczki, różne takie historie, które człowieka zabierają w kilka minut, ale no nie wiem…
wczoraj straciłam 4-miesięcznego psa. bawił się zabawką na sofie, podniosła go moja mama, zaczął krzyczeć w niebogłosy tak, że od razu wszyscy zbiegliśmy do salonu i tyle – psa nie ma.
był badany pod kątem chorób genetycznych w hodowli. wczoraj rano był na wizycie u weterynarza, bo chcieliśmy go zaszczepić, ale okazało się, że ma zapalenie w uszkach, więc naturalnie nie zaszczepili go. przez cały dzień zachowywał się normalnie, wcale nie apetycznie. z samego rana wymiotował, ale z racji tego, że potem zachowywał się jak na małego świrusa przystało, nie zwróciłam na to większej uwagi.
moja mama twierdzi, że przejechała mu ręką po karku, no i się zaczęło. czy możliwe, że to czip się gdzieś wbił? czy to możliwe, że był jakiś zakrzep po szczepieniu (które miał miesiąc temu) i dlatego to się stało?
po prostu w to nie wierzę.
jestem tak zrezygnowana, że nie pomyślałam wczoraj o zadzwonieniu do weterynarza i prośbie o sekcję. bo z drugiej strony – co ty by zmieniło. pieska już nie ma.
ja w to po prostu nie wierzę…
by aliceinworryland
10 comments
Strasznie mi przykro 😞
😔
Dostał dużo jeść a zaraz po szalał czy biegał?
Na prawdę bardzo współczuję 😢 wiem jedno – sekcja wykazałaby dokładną przyczynę jego odejścia do krainy wiecznych łowów.
Wygląda na springer spaniela, mieliście go z hodowli FCI? Jeśli tak, koniecznie skontaktowałabym się z hodowcą.
Potwornie mi przykro OPko 🙁 Nawet sobie nie wyobrażam co musisz czuć teraz
Niestety, ale tutaj nikt ci nie powie co spowodowało śmierć waszego psa. Sekcja zwłok może wam na to odpowiedzieć. Radzę przemyśleć, bo jeżeli to kwestie środowiskowe, albo nie zadowolony sąsiad wrzucił trutkę przez płot, to każdy kolejny pies może skończyć tak samo. Bardzo mi przykro, że tego doświadczacie, nie wyobrażam sobie, co bym czuł, gdyby któryś z moich psów odszedł w taki nagły i bolesny sposób.
Przyjmij moje najszczersze wyrazy współczucia. Gdyby to był mój pies, to zrobiłabym sekcję. Moja mama robiła dwóm psom, ale nie u lokalnego weta, tylko pies był wysyłany na jakiś uniwersytet.
Bardzo mi przykro, że was to spotkało.
Bardzo współczuję. Sam mam psa od niedawna i sobie nie wyobrażam jakie to musi być przykre uczucie…
Przykra sytuacja. Wyrazy współczucia.
Widzę, że ktoś jest fanem F1
Comments are closed.