Kiedy bedzie ustawa o ochronie tych co musza placic podatki na osoby, ktore nie zdaja sobie sprawy ze stopy moga wzrosnac w czasach duzej inflacji?
Kiedy pozwy zbiorowe przeciwko Adamowi Glapińskiemu, który powiedział, że za kadencji tej RPP szanse podniesienia stóp procentowych wynoszą zero, i że grozi nam zbyt niska inflacja? Ma z czego płacić.
Moim zdaniem to każdy widział co podpisywał i tyle w temacie
libki on suicide watch>! (w tym również ja)!<
Glosy jakoś trzeba kupić, co zrobisz panie jak nic nie zrobisz.
Jesu, komunis!
Nikt wam nie da tyle, ile ja jestem w stanie obiecać
BimberGold, litr za meter?
Ten uczuć kiedy Tusk z liberała zostaje populistą.
Sam mam kredyt, ale powiem, ze to jest niesprawiedliwe. Ludzie z kredytami wciaz maja ujemne realne stopy procentowe i zyskuja na inflacji. Jasne, ze rata wyższa, ale wystarczyłoby tymczasowo wstrzymać spłacanie kapitału, jeżeli kogoś przycisnęło, a nie od razu zrzutka na kredytobiorców. Znam ludzi co się panicznie boja kredytów i zbierają cała sumę na mieszkanie. To na ich koszt ta cała impreza będzie. Nie dość ze tracą na inflacji jak diabli, to jeszcze maja się dorzucać kredytobiorcom, takim jak ja, którzy na tej inflacji zyskują.
A najgorsze jest to że nawet liberał musi gadać o rozdawaniu pieniędzy aby liczyć się w nadchodzących wyborach – pis wychował roszczeniowców
Ja tu słyszę pękanie dup nieboraków, których nie było stać na kredyt. Sama mam kredyt, rata mi urosła sporo, ale nie płaczę bo nadal z czynszem płacę mniej za 60m z ogródkiem, niż wynajmujący za postkomunistyczną kawalerkę że ślepą kuchnią. Natomiast ewidentnie czuć w komentarzach radość, że ‘haha huj w dupę tym bogaczom co im sie kupować mieszkanie zachciało’. Żal mi nas, że jesteśmy tak zakompleksionym narodem, który głównie sie cieszy jak innym się pogarsza.
Czy jest jeszcze jakaś szansa dla tego kraju poza socjalem?
Jeśli już, to pod nastepującymi warunkami:
1. Niech to będzie pożyczka, ale nie prezent. Cała pomoc ma zostać zwrócona z odsetkami przy sprzedaży czy spadku jako ekstra podatek (lub dobrowolnie wcześniej).
2. Koniec z traktowaniem nieruchomości jako bezpodatkowego wehikułu. W tej chwili posiadasz mieszkanie 5 lat, to hulaj dusza, podatku nie ma wcale. Zatem jeśli wartośc mieszkania podskoczyła o 100%? Podatek dochodowy płatny przy sprzedaży lub w momencie śmierci.
3. Podatek katastralny.
Nieruchomości to w Polsce święte krowy. Cokolwiek innego robisz, dopierniczą ci podatku w cholerę. Nieruchomości nie.
Edit: Drobna poprawka
Znowu pomoc tym patologicznym fabrykom dzieci? To ja już na wszystkich płace i nic nie dostaje od rzadu. Tylko dlatego ze nie mam dzieci
15 comments
Kiedy bedzie ustawa o ochronie tych co musza placic podatki na osoby, ktore nie zdaja sobie sprawy ze stopy moga wzrosnac w czasach duzej inflacji?
Kiedy pozwy zbiorowe przeciwko Adamowi Glapińskiemu, który powiedział, że za kadencji tej RPP szanse podniesienia stóp procentowych wynoszą zero, i że grozi nam zbyt niska inflacja? Ma z czego płacić.
Moim zdaniem to każdy widział co podpisywał i tyle w temacie
libki on suicide watch>! (w tym również ja)!<
Glosy jakoś trzeba kupić, co zrobisz panie jak nic nie zrobisz.
Jesu, komunis!
Nikt wam nie da tyle, ile ja jestem w stanie obiecać
BimberGold, litr za meter?
Ten uczuć kiedy Tusk z liberała zostaje populistą.
Sam mam kredyt, ale powiem, ze to jest niesprawiedliwe. Ludzie z kredytami wciaz maja ujemne realne stopy procentowe i zyskuja na inflacji. Jasne, ze rata wyższa, ale wystarczyłoby tymczasowo wstrzymać spłacanie kapitału, jeżeli kogoś przycisnęło, a nie od razu zrzutka na kredytobiorców. Znam ludzi co się panicznie boja kredytów i zbierają cała sumę na mieszkanie. To na ich koszt ta cała impreza będzie. Nie dość ze tracą na inflacji jak diabli, to jeszcze maja się dorzucać kredytobiorcom, takim jak ja, którzy na tej inflacji zyskują.
A najgorsze jest to że nawet liberał musi gadać o rozdawaniu pieniędzy aby liczyć się w nadchodzących wyborach – pis wychował roszczeniowców
Ja tu słyszę pękanie dup nieboraków, których nie było stać na kredyt. Sama mam kredyt, rata mi urosła sporo, ale nie płaczę bo nadal z czynszem płacę mniej za 60m z ogródkiem, niż wynajmujący za postkomunistyczną kawalerkę że ślepą kuchnią. Natomiast ewidentnie czuć w komentarzach radość, że ‘haha huj w dupę tym bogaczom co im sie kupować mieszkanie zachciało’. Żal mi nas, że jesteśmy tak zakompleksionym narodem, który głównie sie cieszy jak innym się pogarsza.
Czy jest jeszcze jakaś szansa dla tego kraju poza socjalem?
Jeśli już, to pod nastepującymi warunkami:
1. Niech to będzie pożyczka, ale nie prezent. Cała pomoc ma zostać zwrócona z odsetkami przy sprzedaży czy spadku jako ekstra podatek (lub dobrowolnie wcześniej).
2. Koniec z traktowaniem nieruchomości jako bezpodatkowego wehikułu. W tej chwili posiadasz mieszkanie 5 lat, to hulaj dusza, podatku nie ma wcale. Zatem jeśli wartośc mieszkania podskoczyła o 100%? Podatek dochodowy płatny przy sprzedaży lub w momencie śmierci.
3. Podatek katastralny.
Nieruchomości to w Polsce święte krowy. Cokolwiek innego robisz, dopierniczą ci podatku w cholerę. Nieruchomości nie.
Edit: Drobna poprawka
Znowu pomoc tym patologicznym fabrykom dzieci? To ja już na wszystkich płace i nic nie dostaje od rzadu. Tylko dlatego ze nie mam dzieci