Wczoraj ktoś wrzucał smutnego Adriana, więc pomyślałem, że trochę rozweselę i w imieniu społeczności redditowej r/polska napiszę krótkie podziękowanie za kampanię partii Razem. Pokazaliście, że polityka może naprawdę być inna. Troska i gniew to moje nowe motto życiowe.

🎵 wielki tuńczyk płynie pod prąd 🎵

🎵 choć turbo Polska daleko jest stąd 🎵

🎵 razem idziemy po atomową zmianę 🎵

🎵 to jedyna droga przez brunatną falę 🎵

vamos, dziękuję

by krucheciastko

13 comments
  1. Tu się za chwilę rozpęta piekło!

    ![gif](giphy|bEVKYB487Lqxy)

  2. Do wszystkich zawiedzionych że Zandberg nie ma 4 miejsca w wyborach; pamiętajcie że szeroko rozumiana prawica pełni rolę opozycji na dzisiejszej scenie politycznej i nigdy ruska propaganda nie była tak silna – to daje im nieocenioną przewagę a mimo to Zandberg z Biejat (która ma bardzo podobny program) mają razem ponad 9% co jak przy relatywnie późnym ogarnięciu internetów przez Razem jest jak najbardziej dobrym wynikiem, nie jest źle!

  3. Super kampania, świetnie punktowal Tuska, Trzaska i Biejat. W nagrodę prezydent Nawrocki i rząd PiSKonfy za 2 lata, a może i szybciej.

    Outstanding move, którego nie powstydziłby się sam Krul. I poparcie też mają wysokie w tej samej grupie wiekowej. Brawo!

  4. Pochwalili się również sporym przypływem nowych członków w partii (5000~) także potencjał rośnie.

  5. Pochwalili się również sporym przypływem nowych członków w partii (5000~) także potencjał rośnie. Szczególnie, że wynik jak na wyjście z niecalego 1% do 5% przy braku subwencji więc tylko z wpłat to spory sukces.

  6. Do jakiej melodii ten tekst? Bo bardzo ciekawy w warstwie lirycznej…

  7. Żadne, dziekujemy. Tylko do roboty, zeby za 5 lat miec 14 % albo 20%. Myślicie że wyniki “prawej” strony to wyniki paru miesięcy kampanii ?

  8. Dużo było o zmianach, ale jest jeden podstawowy problem. Wielki Duńczyk miał ofertę zostania wicepremierem.

    Wówczas jednak musiałby za coś odpowiadać. Instynktowny unik byłby zrozumiały ale tylko wtedy, kiedy realnie w przyszłości mógłby zostać kimś wyżej, czyli premierem.

    A to jest political-fiction, więc wychodzi na to, że nie chodzi o wprowadzanie zmian i swojego programu, tylko o wieczne zajmowanie bezpiecznych pozycji. Takich, które nie niosą ze sobą ryzyka pt. “władza zużywa każdego polityka”.

  9. I pora na csa. Oj błogie wyjebongo do następnych wyborów.

Comments are closed.