Chcialem sobie wlaczyc krotki filmik max payne’a z polskim dubbingiem dla czystej nostalgii i trafilem na to cudo xD
beka, sam pamietam jak “trafilem” na rusko cyganska wersje tlumaczenia rainbow six… Milego ogladania
Wut? Max Payne będzie miał remake? Mam tylko nadzieję, że mówiąc “remake” nie mają na myśli remastera odwalonego na szybko jak to było z GTA Definitive Edition.
Grałem w jedynkę z oficjalnym dubbingiem. Radosław Pazura całkiem nieźle radził sobie w roli Maxa.
“O laluniu!”
“Boję się iść bez ciebie… i twojej lufy” :D:D:D:D:D
​
Wspaniałe.
No ale nawet patrząc na ten tłumaczeniowy wybryk, i tak od spodu przebija się klimat Maksa Pejna, to jest dopiero gra.
Btw, to tłumaczenie i tak jest lepsze niż np to od Carmaggeddon TDR2000, które miałem 😀
Strasznie żałuję że tak mało bazarowych dubbingów się uchowało.
Ah, słodki smrodek nostalgii 😀
Nawet we współczesnych grach AAA tłumaczenie jest nijakie, tłumaczone bez kontekstu do danej sceny, oraz z literówkami z napisach.
Po raz pierwszy na tego typu spolszczenie trafiłem w “Soldier of fortune”. I najlepsze jest to, że na początku nawet nie zwróciłem jakiejś większej uwagi na to, że jakieś to tłumaczenie koślawe. Jest po polsku? No jest. Da się zrozumieć? No da się. Więc spoko. Dopiero później wsłuchałem się w to, co oni mówią i zauważyłem, jak bardzo rozjeżdża się to z równie amatorsko przełożonymi napisami. 😀 Od tego momentu grałem już nie tyle po to, aby skończyć tytuł, a przede wszystkim po to, aby dowiedzieć się, co ciekawego wymyślili ruscy “tłumacze”. 😀 Swoim odkryciem podzieliłem się z kumplem, który przeszedł “soldiera” w błogiej nieświadomości. Wcześniej grał w “Command and Conquer: Red Alert”, było tak samo, więc stwierdził, że… widocznie tak musi być. Od tamtych momentów minęło naprawdę sporo lat, ale do dziś używamy z tym kolegą niektórych tekstów, aby skomentować jakaś sytuację. Ot, na przykład “Jacku! Plany się łamają!” lub “zobaczmy, co ony tu w ogóle mają” ewentualnie (z intra C&C) “wszak są sojusznikami ty maniaku, na co się obraziłeś?” i “trza odpowiadać… 🙁 ” 😀
7 comments
Chcialem sobie wlaczyc krotki filmik max payne’a z polskim dubbingiem dla czystej nostalgii i trafilem na to cudo xD
beka, sam pamietam jak “trafilem” na rusko cyganska wersje tlumaczenia rainbow six… Milego ogladania
Wut? Max Payne będzie miał remake? Mam tylko nadzieję, że mówiąc “remake” nie mają na myśli remastera odwalonego na szybko jak to było z GTA Definitive Edition.
Grałem w jedynkę z oficjalnym dubbingiem. Radosław Pazura całkiem nieźle radził sobie w roli Maxa.
“O laluniu!”
“Boję się iść bez ciebie… i twojej lufy” :D:D:D:D:D
​
Wspaniałe.
No ale nawet patrząc na ten tłumaczeniowy wybryk, i tak od spodu przebija się klimat Maksa Pejna, to jest dopiero gra.
Btw, to tłumaczenie i tak jest lepsze niż np to od Carmaggeddon TDR2000, które miałem 😀
Strasznie żałuję że tak mało bazarowych dubbingów się uchowało.
Ah, słodki smrodek nostalgii 😀
Nawet we współczesnych grach AAA tłumaczenie jest nijakie, tłumaczone bez kontekstu do danej sceny, oraz z literówkami z napisach.
Po raz pierwszy na tego typu spolszczenie trafiłem w “Soldier of fortune”. I najlepsze jest to, że na początku nawet nie zwróciłem jakiejś większej uwagi na to, że jakieś to tłumaczenie koślawe. Jest po polsku? No jest. Da się zrozumieć? No da się. Więc spoko. Dopiero później wsłuchałem się w to, co oni mówią i zauważyłem, jak bardzo rozjeżdża się to z równie amatorsko przełożonymi napisami. 😀 Od tego momentu grałem już nie tyle po to, aby skończyć tytuł, a przede wszystkim po to, aby dowiedzieć się, co ciekawego wymyślili ruscy “tłumacze”. 😀 Swoim odkryciem podzieliłem się z kumplem, który przeszedł “soldiera” w błogiej nieświadomości. Wcześniej grał w “Command and Conquer: Red Alert”, było tak samo, więc stwierdził, że… widocznie tak musi być. Od tamtych momentów minęło naprawdę sporo lat, ale do dziś używamy z tym kolegą niektórych tekstów, aby skomentować jakaś sytuację. Ot, na przykład “Jacku! Plany się łamają!” lub “zobaczmy, co ony tu w ogóle mają” ewentualnie (z intra C&C) “wszak są sojusznikami ty maniaku, na co się obraziłeś?” i “trza odpowiadać… 🙁 ” 😀