Tak a propo piwa Trzaskowskiego z Mentzenem i Sikorskim, Adrian Zandberg ok. Rok temu

by LucianFromWilno

4 comments
  1. Różnica jest taka, że on mówi o życiu poza polityką. Każdy ma znajomych i krewnych o innych poglądach niż oni i nie ma w tym nic złego. Co innego jest robić stricte polityczne układy z politykami innych partii.

  2. Czym innym jest naturalna koegzystencja w społeczeństwie, a czym innym chodzenie na piwko z faszystami w ramach kampanii wyborczej.

  3. Naprawdę ludzie nigdy nie wychodzą ze swoich baniek. Ja mam znajomych i z lewej i z prawej strony i jakos wychodzimy razem na piwo. Czasami się dyskutuje lub nawet kłóci o jakieś poglądy ale nikt nie wbija nikomu noza w plecy.

    Nie wiem czemu ale to zawsze znajomi bardziej z lewej strony są w stanie rzucać fochy. Jeden kumpel oburzyl się na mnie, ze zweryfikowalem jego fake newsa o marszu niepodleglosci, bo byłem na miejscu (nawet na fotce w wyborczej, na którą się powolywal). Potem mnie zwyzywal i wyszedł z grupy.

    Jak bylem na marszu kobiet to znajomi z prawej się śmiali ale mogliśmy razem rozmawiać.

    Na studiach znalem ludzi z ONR i z antify, bylem na imprezach z jednym i drugim. W przypadku ONR jeden typ mi groził to go wywalili z imprezy.
    Gdy typ z antify groził mi nożem, to wywalili z imprezy mnie.
    I jedna i druga sytuacja byla nawiazania do tematu aborcji – bo nie jestem za tym aby każdy mógł usuwać, ale żeby nie było zakazu ani kar wiezienia za to.

  4. Mister five-percent-i-cyk-dotacja started yapping. With his big yappy yapper. POPIS ma bardziej wytatułowane w bańce niż mohery czy inne gertychy. Hatfu, nierobie, hatfu.

Comments are closed.