Już niedługo cisza wyborcza. Postanowiłem napisać coś od siebie. Nie jestem botem, silniczkiem, propagadzistą czy członkiem partii. Na reddicie pojawiłem się kiedy Jarosław Kaczyński postanowił przykręcić śrubę rękoma TK wprowadzając całkowity zakaz aborcji. Reddit był jedynym miejscem w internetach które nie było prawicowym ściekiem, było nas tu chyba mniej niż 50 tysięcy. Reddit okazał się ostoją wolności, naszym ostatnim bastionem, galijską wioską broniącą się przed najazdami imperium. Pamiętaj ten czas jako pełen nadziei na odwrócenie tego co się działo z Polską. Mianowicie stawaliśmy się tym czym są obecnie Węgry, pseudo- demokracją gdzie jeden satrapa zawłaszczył wszystkie instytucje państwie i media, a opozycja została zdziesiątkowana i pozbawiona szans na równą walkę. Pamietacie covid, respiratory od handlarza bronią, wały na maseczkach, wybory kopertowe Sasina? Pamietacie usłużnych prokuratorów i policjantów pałujacych kobiety na protestach, łamiace sie plyty cd z dowodami, całe to szambo jakim stawał się nasz kraj? Pamietacie jak wyglądała TVP, propagandowa maszyna Jacka Kurskiego?

Zachęcam wszystkich do retrospekcji gdzie byliśmy i w jakim kierunku zmierzaliśmy za rządów PiS. Była to droga w kierunku autorytaryzmu i Rosji.

W ostatnich wyborach parlametarnych Polacy jednak pokazali że wolą być częścią europejskiej wspólnoty.
W niedzielę mamy szansę utrzymać kierunek który obraliśmy w listopadzie 2023 roku i dokończyć to co zaczęliśmy.

Drodzy rodacy, idzcie głosować za nowoczesną Polską w Europie, to jest nasza racja stanu.

Albo wrócimy do urządzenia się w dupie.

by LameBasist

8 comments
  1. Boje się że nawet jak wygra Trzaskowski (w co coraz bardziej wątpię) to i tak w 2027 PiS dojdzie do władzy i wtedy już jej nigdy nie oddadzą

  2. Ps. Na zdjęciu Policjanci chroniacy dom Jarosława Kaczyńskiego przed protesujacymi kobietami, jakby ktoś nie pamiętał.

  3. Zasuwać na wybory, to wszystko co można zrobić 💪

  4. Plot twist:
    Obie strony prowadzą do destrukcji państwa, reprezentują zagraniczne interesy i rzadna nie jest w stanie udźwignąć ciężaru czasów które nas czekają w ciągu najbliższej dekady.

    Transformacja energetyczna? Wszyscy chcą, nikt nie potrafi.

    Zadbanie o gospodarkę wodną? To nawet nie jest temat rozmowy, mimo susz i powodzi.

    Jakieś większe inwestycje zwiększające nasze znaczenie, niezależność i możliwości? Jedna strona cierpi na jakąś paskudną megalomanię, która kończy się śluzą dla kajakarzy w Pcimiu Dolnym, a druga panicznie boi się czegokolwiek. 

    Zbrojeniówka, obecnie priorytet numer 1 w mojej ocenie, bo konfrontacja NATO (albo tego co z niego zostanie) z ruskimi jest już w zasadzie pewna i bez dramatycznej zmiany kursu to będzie konfrontacja wojenna, a zajmujemy się kupowaniem masy niekompatybilnego szpeju zewsząd, nie wiadomo po co, nie dbając o rozwój rodzimych zdolności produkcyjnych i technologii, przesypiając zmiany na polu walki i zapominając o pracy u podstaw – wkładka mięsna nawet na porządne gacie nie może liczyć, o jakimś wozie piechoty nie wspominając (jak już żeśmy ten cholerny prototyp zbudowali wielkim wysiłkiem i małym budżetem, to moglibyśmy naprawdę dokręcić śrubę i wysłać bewupy na śmietnik historii, bo nie wiem czy nawet Ukraińcy by je chcieli)

    W temacie służby zdrowia i edukacji jakieś pomysły nasza klasa polityczna przynajmniej ma, szkoda że ponad połowa z nich tylko wszystko bardziej rozpieprzy.

    Polityka zagraniczna (uwaga, mocno niepopularne) tu też dramat, jedni chcą złożyć hołd lenny bliskiemu zachodowi w imię jakiś niezidentyfikowanych wartości pokroju “jedności” zamiast reprezentować twardo nasz interes, drudzy wybrali sobie zaoceaniczne mocarstwo, które nawet takim wasalem nie jest zainteresowane, a generalnie ostatnie lata to pakują manatki, bo czeka ich trudniejsza konfrontacji.

    A jak wrócimy na moment do problemów dnia codziennego, to z takim mieszkalnictwem znów, może jedna partia (i to ta, którą czeka ciężki bój z progiem, albo zgniła koalicja) ma jakiś sensowny kierunek, a reszta chce ten rynek jeszcze dalej rozpieprzyć, bo kolekcjonowanie mieszkań stało się ulubionym hobby inwestycyjnym naszej klasy politycznej.

    Dalej, i to kolejny problem o którym się nie mówi, a który rozpoczął się gdzieś od wejścia do unii – brakuje jakiejkolwiek zgody co do tego, w jakim kierunku nasze państwo ma zmierzać, jakiejś wyspy stabilności, co do której wszystkie znaczące siły by się zgodziły, żebyśmy mogli mieć horyzont dalszy niż 4 lata. Zajmujemy się za to takimi duperelami jak to, kto z kim gdzie na piwo chodzi

    Powody dla których powoli się skłaniam jednak ku pojawieniu się na wyborach są zasadniczo dwa:
    -zdolność do wetowania obecnego rządu jest minimalnie jednak mniej przydatna dla kraju, niż wetowanie przyszłego rządu, przynajmniej w tej formie, na którą się na ten moment zanosi
    -jeden kandydat jest znacząco gorszy reprezentacyjnie od drugiego (ale to też jest dużo mniej istotne niż wspomniane weto)

  5. Dołączyłem do suba gdzieś w okolicy Strajku Kobiet i popieram ten wpis w całej jego treści. Ale, że jestem zbyt leniwy na tak długi wpis i lubię krótką formę, to tylko opowiem fraszkę:

    Lepiej w gówno wsadzić wąsa

    Niż głosować na alfonsa.

  6. Dzieciaki nie widziały chyba patroli policyjnych na Żoliborzu wokół willi zwykłego posła Jarosława K. ani kordonu policyjnego w czasie Marszu Kobiet w tej samej okolicy, skoro potrafią głosować na kogoś takiego. No nic, może przyjdzie im też żyć w tych realiach w dorosłym życiu.

Comments are closed.