Studenci medycyny go nienawidzą

by Slavreason

10 comments
  1. Pobieganie sobie zostawiam na wypadek, jak będę miał depresję.

  2. Czy to jest znowu ten student medycyny, któremu się wydaje że po pierwszym roku pozjadał wszystkie rozumy i może uleczyć dowolną chorobę?

  3. Czy to jest nawiązanie do sami wiecie czego o czym nie można teraz mówić bo wszyscy wiecie co?

  4. Mam dziewczynę lekarkę rodzinną i to prawda. 70-80% problemów z jakimi ludzie do niej przychodzą dałoby sie rozwiązać wystarczającą ilością snu, brakiem nałogów, niepaleniem, niepiciem, zdrowszą dietą i ruchem.

  5. Cisza wyborcza tak mocno uderza r/Polska że wstawiają facebook w 2014 tier memy 🥀🥀🥀🥀🥀🥀

  6. Ok, śmiechy-chichy, ale te jego posty zainspirowały mnie do sprawdzenia co się stanie jak wejdę w dużo głębszy stan spoczynku niż zwykle i zszedł mi wreszcie ropień, który miałem po usunięciu zęba kilka miesięcy temu. 

    Wydaje mi się, że znaczenia nawet nie ma długość snu, te 6 czy 8 godzin, tylko głębokość, organizm po prostu nie może uruchomić pewnych mechanizmów naprawczych jeżeli jest powyżej określonego poziomu pobudzenia.

  7. Po kilkunastu latach takiego “pobiegania”: “Panie doktorze, mam rozjebane kolana”. “Dam Panu skierowanie do ortopedy. Termin? Tak za 2 lata”.

  8. Jestem lekarzem na stażu podyplomowym i z zamiłowania interesuję się zdrowiem publicznym i też wrzucę swoje 3 grosze.

    Ogólnie w zdrowiu publicznym i wielu publikacjach mówi się o tzw. determinantach zdrowia Lalonde’a, w którym Lalonde określił procentowo jakie czynniki wpływają najbardziej na nasze zdrowie i tak: system opieki zdrowotnej w kraju to około 10%, czynniki genetyczne to ok. 15%, środowisko fizyczne to około 20%, a styl życia to ok. 55%. To, czy to są jedyne determinanty oraz czy są dobrze procentowo określone są troche [kontrowersyjne w środowisku naukowym](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1447749/), ponieważ każdy człowiek jest inny i ciężko tak uogólniać, natomiast założenia są słuszne – styl życia wpływa BARDZO istotnie na nasze zdrowie.

    Dajmy na to stan przedcukrzycowy. Nie jest to jeszcze cukrzyca, natomiast nieleczony stan przedcukrzycowy może się rozwinąć w cukrzycę, która już zostanie z nami do końca życia. Plus jest taki, że ze stanu przedcukrzycowego można wyjść, minus jest taki, że wymaga to dużej ilości pracy. Stan przedcukrzycowy można leczyć na dwa sposoby: zmianą stylu życia lub farmakoterapią (na ten moment jest to metformina, ale możecie usłyszeć o innych lekach). Fakt jest taki, że zmiana stylu życia umożliwia zmniejszenie ryzyka progresji do cukrzycy aż >50% ([tutaj link](https://diabetologia.mp.pl/ekspert/zdaniem_eksperta/325531,farmakoterapia-stanu-przedcukrzycowego)), natomiast samą farmakoterapią o około 33%. Zmiana stylu życia jest dlatego najbardziej efektywnym sposobem na dbanie o swoje zdrowie i [w wytycznych jest stosowana jako leczenie 1 rzutu](https://www.termedia.pl/Journal/-98/pdf-44154-10?filename=Zalecenia%20kliniczne%20PTD.pdf). Jest to jednak najtrudniejsza do zrealizowania recepta dla pacjenta, dlatego niektórzy lekarze w swojej praktyce od razu dają farmakoterapię, ponieważ wiedzą, że dany pacjent nie będzie miał odpowiedniej motywacji do zmiany stylu życia. Czy jest to błąd medyczny? Jeżeli zapytacie się o to 2 różnych lekarzy, to usłyszycie 3 różne opinie.

    Ogólnie dlatego medycyna jest ciężką dziedziną nauki oraz niektórzy porównują ją do sztuki: bardzo ciężko uogólniać i do każdego pacjenta trzeba podchodzić indywidualnie. Nie zmienia to faktu, że zmiana stylu życia jest bardzo istotna i bardzo polecam znaleźć sobie sport który lubimy, bo każdy sport jest świetny dla zdrowia i nie trzeba trzymać się regułki, że tylko biegając można być zdrowym 🙂

  9. Przez chwilę myślałem, że to Thorin Oakenshield. Akttor grający go w “trylogii” Hobbita Richard Armitage jest widocznie podobny 🙂

Comments are closed.