Pobieganie sobie zostawiam na wypadek, jak będę miał depresję.
Czy to jest znowu ten student medycyny, któremu się wydaje że po pierwszym roku pozjadał wszystkie rozumy i może uleczyć dowolną chorobę?
Czy to jest nawiązanie do sami wiecie czego o czym nie można teraz mówić bo wszyscy wiecie co?
Mam dziewczynę lekarkę rodzinną i to prawda. 70-80% problemów z jakimi ludzie do niej przychodzą dałoby sie rozwiązać wystarczającą ilością snu, brakiem nałogów, niepaleniem, niepiciem, zdrowszą dietą i ruchem.
Cisza wyborcza tak mocno uderza r/Polska że wstawiają facebook w 2014 tier memy 🥀🥀🥀🥀🥀🥀
Ok, śmiechy-chichy, ale te jego posty zainspirowały mnie do sprawdzenia co się stanie jak wejdę w dużo głębszy stan spoczynku niż zwykle i zszedł mi wreszcie ropień, który miałem po usunięciu zęba kilka miesięcy temu.
Wydaje mi się, że znaczenia nawet nie ma długość snu, te 6 czy 8 godzin, tylko głębokość, organizm po prostu nie może uruchomić pewnych mechanizmów naprawczych jeżeli jest powyżej określonego poziomu pobudzenia.
Po kilkunastu latach takiego “pobiegania”: “Panie doktorze, mam rozjebane kolana”. “Dam Panu skierowanie do ortopedy. Termin? Tak za 2 lata”.
Jestem lekarzem na stażu podyplomowym i z zamiłowania interesuję się zdrowiem publicznym i też wrzucę swoje 3 grosze.
Ogólnie w zdrowiu publicznym i wielu publikacjach mówi się o tzw. determinantach zdrowia Lalonde’a, w którym Lalonde określił procentowo jakie czynniki wpływają najbardziej na nasze zdrowie i tak: system opieki zdrowotnej w kraju to około 10%, czynniki genetyczne to ok. 15%, środowisko fizyczne to około 20%, a styl życia to ok. 55%. To, czy to są jedyne determinanty oraz czy są dobrze procentowo określone są troche [kontrowersyjne w środowisku naukowym](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1447749/), ponieważ każdy człowiek jest inny i ciężko tak uogólniać, natomiast założenia są słuszne – styl życia wpływa BARDZO istotnie na nasze zdrowie.
Dajmy na to stan przedcukrzycowy. Nie jest to jeszcze cukrzyca, natomiast nieleczony stan przedcukrzycowy może się rozwinąć w cukrzycę, która już zostanie z nami do końca życia. Plus jest taki, że ze stanu przedcukrzycowego można wyjść, minus jest taki, że wymaga to dużej ilości pracy. Stan przedcukrzycowy można leczyć na dwa sposoby: zmianą stylu życia lub farmakoterapią (na ten moment jest to metformina, ale możecie usłyszeć o innych lekach). Fakt jest taki, że zmiana stylu życia umożliwia zmniejszenie ryzyka progresji do cukrzycy aż >50% ([tutaj link](https://diabetologia.mp.pl/ekspert/zdaniem_eksperta/325531,farmakoterapia-stanu-przedcukrzycowego)), natomiast samą farmakoterapią o około 33%. Zmiana stylu życia jest dlatego najbardziej efektywnym sposobem na dbanie o swoje zdrowie i [w wytycznych jest stosowana jako leczenie 1 rzutu](https://www.termedia.pl/Journal/-98/pdf-44154-10?filename=Zalecenia%20kliniczne%20PTD.pdf). Jest to jednak najtrudniejsza do zrealizowania recepta dla pacjenta, dlatego niektórzy lekarze w swojej praktyce od razu dają farmakoterapię, ponieważ wiedzą, że dany pacjent nie będzie miał odpowiedniej motywacji do zmiany stylu życia. Czy jest to błąd medyczny? Jeżeli zapytacie się o to 2 różnych lekarzy, to usłyszycie 3 różne opinie.
Ogólnie dlatego medycyna jest ciężką dziedziną nauki oraz niektórzy porównują ją do sztuki: bardzo ciężko uogólniać i do każdego pacjenta trzeba podchodzić indywidualnie. Nie zmienia to faktu, że zmiana stylu życia jest bardzo istotna i bardzo polecam znaleźć sobie sport który lubimy, bo każdy sport jest świetny dla zdrowia i nie trzeba trzymać się regułki, że tylko biegając można być zdrowym 🙂
Przez chwilę myślałem, że to Thorin Oakenshield. Akttor grający go w “trylogii” Hobbita Richard Armitage jest widocznie podobny 🙂
10 comments
Pobieganie sobie zostawiam na wypadek, jak będę miał depresję.
Czy to jest znowu ten student medycyny, któremu się wydaje że po pierwszym roku pozjadał wszystkie rozumy i może uleczyć dowolną chorobę?
Czy to jest nawiązanie do sami wiecie czego o czym nie można teraz mówić bo wszyscy wiecie co?
Mam dziewczynę lekarkę rodzinną i to prawda. 70-80% problemów z jakimi ludzie do niej przychodzą dałoby sie rozwiązać wystarczającą ilością snu, brakiem nałogów, niepaleniem, niepiciem, zdrowszą dietą i ruchem.
Cisza wyborcza tak mocno uderza r/Polska że wstawiają facebook w 2014 tier memy 🥀🥀🥀🥀🥀🥀
Ok, śmiechy-chichy, ale te jego posty zainspirowały mnie do sprawdzenia co się stanie jak wejdę w dużo głębszy stan spoczynku niż zwykle i zszedł mi wreszcie ropień, który miałem po usunięciu zęba kilka miesięcy temu.
Wydaje mi się, że znaczenia nawet nie ma długość snu, te 6 czy 8 godzin, tylko głębokość, organizm po prostu nie może uruchomić pewnych mechanizmów naprawczych jeżeli jest powyżej określonego poziomu pobudzenia.
Po kilkunastu latach takiego “pobiegania”: “Panie doktorze, mam rozjebane kolana”. “Dam Panu skierowanie do ortopedy. Termin? Tak za 2 lata”.
Jestem lekarzem na stażu podyplomowym i z zamiłowania interesuję się zdrowiem publicznym i też wrzucę swoje 3 grosze.
Ogólnie w zdrowiu publicznym i wielu publikacjach mówi się o tzw. determinantach zdrowia Lalonde’a, w którym Lalonde określił procentowo jakie czynniki wpływają najbardziej na nasze zdrowie i tak: system opieki zdrowotnej w kraju to około 10%, czynniki genetyczne to ok. 15%, środowisko fizyczne to około 20%, a styl życia to ok. 55%. To, czy to są jedyne determinanty oraz czy są dobrze procentowo określone są troche [kontrowersyjne w środowisku naukowym](https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1447749/), ponieważ każdy człowiek jest inny i ciężko tak uogólniać, natomiast założenia są słuszne – styl życia wpływa BARDZO istotnie na nasze zdrowie.
Dajmy na to stan przedcukrzycowy. Nie jest to jeszcze cukrzyca, natomiast nieleczony stan przedcukrzycowy może się rozwinąć w cukrzycę, która już zostanie z nami do końca życia. Plus jest taki, że ze stanu przedcukrzycowego można wyjść, minus jest taki, że wymaga to dużej ilości pracy. Stan przedcukrzycowy można leczyć na dwa sposoby: zmianą stylu życia lub farmakoterapią (na ten moment jest to metformina, ale możecie usłyszeć o innych lekach). Fakt jest taki, że zmiana stylu życia umożliwia zmniejszenie ryzyka progresji do cukrzycy aż >50% ([tutaj link](https://diabetologia.mp.pl/ekspert/zdaniem_eksperta/325531,farmakoterapia-stanu-przedcukrzycowego)), natomiast samą farmakoterapią o około 33%. Zmiana stylu życia jest dlatego najbardziej efektywnym sposobem na dbanie o swoje zdrowie i [w wytycznych jest stosowana jako leczenie 1 rzutu](https://www.termedia.pl/Journal/-98/pdf-44154-10?filename=Zalecenia%20kliniczne%20PTD.pdf). Jest to jednak najtrudniejsza do zrealizowania recepta dla pacjenta, dlatego niektórzy lekarze w swojej praktyce od razu dają farmakoterapię, ponieważ wiedzą, że dany pacjent nie będzie miał odpowiedniej motywacji do zmiany stylu życia. Czy jest to błąd medyczny? Jeżeli zapytacie się o to 2 różnych lekarzy, to usłyszycie 3 różne opinie.
Ogólnie dlatego medycyna jest ciężką dziedziną nauki oraz niektórzy porównują ją do sztuki: bardzo ciężko uogólniać i do każdego pacjenta trzeba podchodzić indywidualnie. Nie zmienia to faktu, że zmiana stylu życia jest bardzo istotna i bardzo polecam znaleźć sobie sport który lubimy, bo każdy sport jest świetny dla zdrowia i nie trzeba trzymać się regułki, że tylko biegając można być zdrowym 🙂
Przez chwilę myślałem, że to Thorin Oakenshield. Akttor grający go w “trylogii” Hobbita Richard Armitage jest widocznie podobny 🙂
[removed]
Comments are closed.