Co najbardziej zwróciło moją uwagę to narracja i skrypt. Naprawdę bardzo bezstronny na dzisiejsze standardy, a głos suchy i do rzeczy. Teraz w wiadomościach nawet narrator często ma nieco sakrastyczny ton i jakieś wytyki mu w skrypt wrzucają.
to nie to co ta dzisiejsza młodzież ciągle w telefonach
“Kiedyś było lepiej”
Można można typowo polska lat 90 💪💪💪
Ja pamiętam, że zawsze miałem problemy w związku z tym dniem.
I w gimnazjum i w szkole średniej, zawsze było gadanie,
“Uciekamy z lekcji”, “Nie przychodzimy wcale”, coś tam, coś tam. Gdyby wszyscy tak zrobili to nie byłoby problemu, ale zawsze byli wyznawcy WoWa (bez obrazy), którzy się wszystkiego bali, albo wycofywali się w ostatniej chwili. Potem nauczyciele wnerwieni, bo jednak lekcja musi być, a dobre chłopaki mieli przejebane.
Ogólnie co mieli w głowie te typy, a u mnie w technikum była grupka takich ( technik informatyk zobowiązuje), co po wystawieniu ocen nadal przychodzili do szkoły i siedzieli na wszystkich lekcjach, gdzie jawnie nauczyciele mówili, że nic nie grozi za nieprzyjście. Nie bylo zajec, po prostu siedzenie.
6 comments
Co najbardziej zwróciło moją uwagę to narracja i skrypt. Naprawdę bardzo bezstronny na dzisiejsze standardy, a głos suchy i do rzeczy. Teraz w wiadomościach nawet narrator często ma nieco sakrastyczny ton i jakieś wytyki mu w skrypt wrzucają.
to nie to co ta dzisiejsza młodzież ciągle w telefonach
“Kiedyś było lepiej”
Można można typowo polska lat 90 💪💪💪
Ja pamiętam, że zawsze miałem problemy w związku z tym dniem.
I w gimnazjum i w szkole średniej, zawsze było gadanie,
“Uciekamy z lekcji”, “Nie przychodzimy wcale”, coś tam, coś tam. Gdyby wszyscy tak zrobili to nie byłoby problemu, ale zawsze byli wyznawcy WoWa (bez obrazy), którzy się wszystkiego bali, albo wycofywali się w ostatniej chwili. Potem nauczyciele wnerwieni, bo jednak lekcja musi być, a dobre chłopaki mieli przejebane.
Ogólnie co mieli w głowie te typy, a u mnie w technikum była grupka takich ( technik informatyk zobowiązuje), co po wystawieniu ocen nadal przychodzili do szkoły i siedzieli na wszystkich lekcjach, gdzie jawnie nauczyciele mówili, że nic nie grozi za nieprzyjście. Nie bylo zajec, po prostu siedzenie.
w Gorlicach dalej tak samo
Comments are closed.