Przedtem to były czasy teraz to już nie ma czasów.





by harunoneko

6 comments
  1. Co najbardziej zwróciło moją uwagę to narracja i skrypt. Naprawdę bardzo bezstronny na dzisiejsze standardy, a głos suchy i do rzeczy. Teraz w wiadomościach nawet narrator często ma nieco sakrastyczny ton i jakieś wytyki mu w skrypt wrzucają.

  2. to nie to co ta dzisiejsza młodzież ciągle w telefonach

  3. Ja pamiętam, że zawsze miałem problemy w związku z tym dniem.

    I w gimnazjum i w szkole średniej, zawsze było gadanie,
    “Uciekamy z lekcji”, “Nie przychodzimy wcale”, coś tam, coś tam. Gdyby wszyscy tak zrobili to nie byłoby problemu, ale zawsze byli wyznawcy WoWa (bez obrazy), którzy się wszystkiego bali, albo wycofywali się w ostatniej chwili. Potem nauczyciele wnerwieni, bo jednak lekcja musi być, a dobre chłopaki mieli przejebane.

    Ogólnie co mieli w głowie te typy, a u mnie w technikum była grupka takich ( technik informatyk zobowiązuje), co po wystawieniu ocen nadal przychodzili do szkoły i siedzieli na wszystkich lekcjach, gdzie jawnie nauczyciele mówili, że nic nie grozi za nieprzyjście. Nie bylo zajec, po prostu siedzenie.

Comments are closed.