Google w Rosji będzie nazywać wojnę „nadzwyczajnymi okolicznościami”

9 comments
  1. Jakby się ktoś jeszcze zastanawiał czy używać usług gOOGLE…

    > Rosyjscy tłumacze koncernu Google mają nie nazywać agresji na Ukrainę – „wojną”. Skąd takie kontrowersyjne zarządzenie? „The Intercept” dotarł do wewnętrznych maili firmy, z których wynika, że ta chce stosować się do dekretów Kremla.
    >
    > Serwis donosi, że kooperant Google’a wysłał osobom pracującym nad tłumaczeniami na tamtejszy rynek zakaz używania słowa „wojna” w kontekście inwazji na Ukrainę. Zamiast tego mają pisać o „nadzwyczajnych okolicznościach” (Moskwa określa ów brutalny atak Putina „specjalną operacją wojskową”). Decyzja ta, w sytuacji, gdy Google dość wyraźnie dotąd formował swoje antywojenne stanowisko, zaskakuje.
    >
    > […]

  2. No – ty szaraku masz bojkotować ruskich, płacić na stacji benzynowej x2, stracić robotę bo twoja firma handlowała z ruskimi, może narazić się na cios atomówką, bo twój kraj pomaga UA, ale HAJS z GOOGLE ADS MUSI SIE ZGADZAĆ. Megamonopolistyczne korpokurwy muszą dostać swoją dywidendę na koniec kwartału. To by było na tyle, dziękuję za uwagę.

  3. To jakie były te fajne alternatywy dla gmail?
    Kurwa, tak zasadniczo, to google przypadkiem nie został zbanowany w Rosji? To po co takie uprawianie polityki?

  4. DuckDuckGo + ProtonMail i sumienie trochę czystsze. Jeszcze jakiś dobry zamiennik dla nawigacji by się przydał 🙁

  5. Najtrudniej jest z zamiennikiem youtube, bo nie chodzi tutaj o platformę, tylko jej zawartość. Ale przynajmniej uBlock mieć, najlepiej rozszerzenia blokujące śledzenie też. Na telefonie można korzystać z NewPipe, (przynajmniej na androidzie jest).

    Inne zamienniki:

    Wyszukiwarka: DuckDuckGo, StartPage, Ecosia

    Email: Tutanota, Protonmail, RiseUp też ma chyba email.

    Chmura: Nie przechowujcie rzeczy na cudzym komputerze. Jak już, mega.nz chyba lepsze.

    Mapy: OpenStreetMap, w Polsce jest też Targeo

Leave a Reply