
Czołem kinomaniacy!
Po raz kolejny znaleźliśmy się w wątku gdzie dzielimy się wrażeniami z obejrzanych filmów, seriali, (również tymi animowanymi), programów rozrywkowych, edukacyjnych etc…
—
Trochę wybranych zwiastunów:
Top Gun: Maverick – https://www.youtube.com/watch?v=giXco2jaZ_4
The Unbearable Weight of Massive Talent – https://www.youtube.com/watch?v=x2YHPZMj8r4
Sonic the Hedgehog 2 – https://www.youtube.com/watch?v=47r8FXYZWNU
The Yellow Wallpaper – https://www.youtube.com/watch?v=-eSPeDBgmww
Puss in Boots: The Last Wish – https://www.youtube.com/watch?v=xgZLXyqbYOc
The Survivor – https://www.youtube.com/watch?v=s0ETYBNs6ZA
—
Oskary! Jak wrażenia? Coś wpadło wam do obejrzenia, czy już mieliście wszystko obejrzane?
Dla przypomnienia laureatów: https://www.benchmark.pl/aktualnosci/oscary-2022-wyniki-lista-zwyciezcow.html
—
Co tam słychać? Co tam ostatnio ciekawego (lub mniej) oglądaliście?
Do zobaczenia!
9 comments
>Oskary
KEEP MY WIFE’S NAME OUT YOUR FUCKING MOUTH!!!!1111!!11
**The Terror** (sezon 1) na Amazonie – całkiem wciągający serial kostiumowy osadzony w realiach połowy XIX wieku. Przedstawia nieco ufantastycznioną historię ekspedycji Franklina z 1845 roku – nieudanej morskiej wyprawy badawczej mającej znaleźć drogę wodną z Europy do Azji przez arktyczne wody wokół Kanady. Bardzo dobre aktorstwo, intersująco napisane postaci, świetna scenografia i kostiumy. Całość psuje tylko >!arktyczny potwór z wierzeń Eskimosów, który dodaje zupełnie niepotrzebny element nadnaturalny do wystarczająco groźnego *settingu*!< ale podobno tak było w książce, którego serial jest adaptacją.
Sezon drugi tego serialu przedstawia zupełnie inna historię osadzoną w zupełnie innej epoce i jak na razie odpadłem w połowie 1-go odcinka.
**Tabu** na Netflixie – dobry *follow-up* do poprzedniej pozycji. Podobna estetyka i *setting* (XIX-wieczny Londyn), nawet dobrze napisane i zagrane. Znów pojawiają się nie do końca potrzebne IMO elementy ździebko niesamowite (w sensie ang. *spooky*) ale da się z nimi żyć i traktować historię w kategorii realizmu.
W kwietniu będzie mieć na HBO premierę 6-godzinny mini-serial współtworzony przez Davida Simona (tego od The Wire) pt. [We Own This City](https://www.youtube.com/watch?v=9tOz3dn3vuU) o skorumpowanych policjantach w Baltimore.
Będzie też akcent polski – gra tam pani [Dagmara Domińczyk](https://www.imdb.com/name/nm0231436/) (która grała też ostatnio w Sukcesji).
Ostatnio wpadło mi le planet sauvage, francuska animacja z 1973 roku. Bardzo ciekawa, a psychodeliczny rock grający w tle to mistrzostwo.
Kolejna animacją, (która moim zdaniem podejmuje również podobny temat w drugiej z trzech części), którą oglądałem i polecam, jest dostępny na netflixie “dom”. Piękny tryptyk, który zachwyca nie tylko metaforami, ale również pięknem wizualnym.
Dodatkowo na koniec polecam “Najmro”. Może i nie jest to wybitne kino, ale jest to pierwszy polski film w klimacie “Miami Vice” jaki widziałem i jest to piękne. Te pomarańczowe flary i color grading jest czymś niezwykłym w połączeniu z logo Pewexu. No i muzyka. Muzyka jest świetna.
no to tak. Z tych ciekawszych ostatnio widziałem:
Drive My Car(2021) – świeża sprawa, do końca nie wiem co myślę o tym filmie, wiem że mi się podobał, miał ten taki charakterystyczny vibe egzystencjonalnych japońskich filmów. Problem z nim miałem w sumie tylko na początku gdzie poprostu bałem się że będe na niego za głupi. Prolog był bardzo poetycki i wydawało mi się że trochę chaotyczny ale później wszystko się klaruje i jest tylko lepiej. Scena rozmowy na tylnych siedzeniach saaba(swoją drogą piękny samochód – cieszę się że go tak dużo pokazywali w filmie) to majstersztyk. W tej chwili 8/10 ale jeszcze nie uklepane
​
Under the skin(2013) – ngl nie siadł mi. Pierwsza połowa filmu robiła wrażenie jednak pod koniec strasznei zaczął mi się rozlatywać ten film. Rozumiem wizję, szanuję za nowe podejście do sci-fi ale nie siadło. 6/10
​
Torso(1973) – Uwielbiam giallo ogólnie i z takich klasyków właśnie chyba tylko Torso mi został do obejrzenia. Nie zawiodłem się jednak All the Colors of the Dark dla mnie topka od Sergio. Tutaj mamy taką fuzję giallo i slashera co coś dobrze działa jednak trochę się zestarzało, a no i bardzo coomerski i sleazy jest ten film, no ale duh Włochy lat 70tych. 7/10
Polecam Ducha Śniegów. Jest Nick Cave oraz manule. Więcej wam nie potrzeba.
Kilka oskarowych filmów zobaczyłem. Drive My Car super, idealne na oniryczny wieczór. Najgorszy człowiek na świecie całkiem dobry. Tick, tick… Boom! mi nie siadło raczej, Garfield fajny, ale nie lubię musicali, niektóre piosenki wkurzające, już wolę West Side Story. Cyrano podobnie, choć mnie piosenki nie denerwowały, Dinklage fajny. Psie Pazury bdb. “To była ręka Boga” okej, polecam oglądać z rodzicami. I Belfast też bardzo fajny. Córka też.
W kinie poza tym były oglądane Mój Syn (eeech, ładne krajobrazy i gimmick – że McAvoy niby scenariusza nie znał – ciekawy, ale to tyle, strasznie nudny; w ogóle zabawne – obie aktorki grające królowe w The Crown grały odpowiednio w filmach Mój Syn i Córka ;), Sonata (polski film, całkiem dobry, choć produkcja TVP), Batman (bdb, ale *aż* takiego hype’u nie podzielam, jako miłośnik Mrocznego Rycerza), Inni Ludzie (ciekawy pomysł – większość filmu zarapowana; pierwsza połowa ok, dalej się rozpada i zaczyna nużyć. Poza tym nie lubię polskiego rapu, więc no), To nie wypanda (Pixar jak zawsze na propsie, ostatni akt to ładny odlot) i Morbius (nudny i generyczny, ale nie był IMO *aż tak* ofensywnie zły jak oceny wskazują).
W domowym zaciszu z ciekawszych był obejrzany Hardcore Henry – film z pierwszej perspektywy, gratka dla graczy. Nawet w pewnym momencie są plakaty m.in. Superhot i Half-Life.
Z seriali skończyłem Bojacka Horsemana i eeech, jeden z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek widziałem. Polecam każdemu. Jeśli znacie angielski, to po angielsku – może i polski dubbing/tłumaczenie jest okej, ale tam jest mnóstwo żartów, których nie da się przetłumaczyć. I niby twórcy chcieli jeszcze siódmy sezon (ale pisali szósty, wiedząc, że będzie ostatni), ale jak dla mnie zakończył się w idealnym momencie.
The Book of Boba Fett był okej, trochę nudnawy, ale ładny. Zaskakująco dużo Mandaloriana.
Wróciłem trochę do anime, po raz pierwszy obejrzałem **Black Lagoon** i pomału re-oglądam **Cowboy Bebop**, ale praktycznie nic nie pamiętam z pierwszego seansu, więc jakbym oglądał na nowo. Obie są dojebane, więc polecam.
Z lubą obejrzeliśmy **Over the Garden Wall**, naprawdę świetna kreskówka, do tego do obejrzenia w jeden wieczór. Jeszcze skończyliśmy **Cuphead** z netflixa (nie grałem jeszcze w grę) i było okej.
Z ciekawych filmów to udało nam się trafić tylko na **Bogowie muszą być szaleni** – afrykańska komedia z autentycznym buszmenem, bardzo ciekawy film i legitnie śmieszny.
**Snowpiercer (serial)**
Dosyć dziwny nowy sezon. >!Na samym końcu sezonu te rakiety nie wyglądają jak flary, tylko bardziej jak to czym schłodzili Ziemię. Być może kolejny sezon będzie miał motyw misji ratunkowej, gdyż ta ich alkowa znowu stanie się nie do życia?!<
**Picard**
Jeszcze nie skończyłem, ale niestety spore rozczarowanie. Z nowych postaci tylko Rios (>!+7!<) tam w ogóle powinien być.
– >!Znowu podróże w czasie. Jak ja absolutnie nienawidzę tego nadużywanego konceptu.!<
– >!Śmierć nudnego bohatera, która nie ma znaczenia, bo każdy wie, że zmieniając przeszłość zostanie on wskrzeszony!<
– >!Strata czasu na motyw pani doktor!<
Oglądam The Dropout – serial produkcji Hulu o Elisabeth Holmes.
Czytałem kilka lat temu “Bad Blood” J. Carreyrou i pamiętam, że w 2014 oglądałem TED talk’a E.Holmes i nie mogłem uwierzyć wtedy, że ta laska jest miliarderem, jak jej pomysł absolutnie nie ma prawa działać. Teraz grozi jej 20 lat więzienia.